Zarząd JSW chce wznowienia rozmów, Związkowcy stawiają ultimatum. Rynek reaguje
Władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej zadeklarowały w środę gotowość do natychmiastowego powrotu do stołu negocjacyjnego. Zarząd stawia jednak jasny warunek: rozmowy mają dotyczyć wyłącznie procedowanego od tygodni projektu oszczędnościowego, a nie nowych propozycji związkowców. Inwestorzy przyjęli to za dobrą monetę - na giełdzie akcje węglowego giganta drożeją.
Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej zmienia się dynamicznie. Po wtorkowym zerwaniu rozmów, w środę na stronie internetowej spółki pojawiło się oficjalne oświadczenie zarządu. Kierownictwo firmy wyraziło w nim chęć powrotu do dialogu, podkreślając, że jeszcze na początku tygodnia strony były bliskie osiągnięcia kompromisu.
Władze JSW stoją jednak na stanowisku, że nie ma możliwości rozpoczynania negocjacji od zera. Zarząd przekonuje, że – jak czytamy w komunikacie – "nie jest możliwe rozpoczynanie negocjacji od początku po całej serii rozmów, analiz i ustaleń w oparciu o nowe, wcześniej nieznane propozycje przygotowane pod wpływem publikacji prasowych, które pojawiły się we wtorek w przestrzeni publicznej".
Ujawnia, kto szturmuje portale randkowe. Jedna płeć przeważa
Spór o kształt oszczędności
Kością niezgody pozostaje plan ratunkowy dla spółki, która boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Zarząd przedstawił projekt porozumienia pod koniec grudnia 2025 roku. Zakłada on czasowe ograniczenie świadczeń pracowniczych, co w ocenie kierownictwa jest niezbędne do zmniejszenia kosztów i pozyskania finansowania zewnętrznego.
Związki zawodowe wyliczyły, że proponowane cięcia kosztowałyby załogę niemal 8 mld zł w ciągu trzech lat. W projekcie, który forsował zarząd, znalazły się zapisy o całkowitym zawieszeniu wypłaty tzw. czternastej pensji w latach 2025–2027. Ograniczenia miałyby dotknąć również nagrody barbórkowej – za 2026 rok miałaby ona wynieść maksymalnie 30 proc., a w kolejnych dwóch latach nie zostać wypłacona wcale.
Lista wyrzeczeń jest dłuższa. Plan zarządu obejmuje także zawieszenie w latach 2026–2028 deputatu węglowego, premii, dodatków BHP oraz biletów z Karty Górnika. Zmienione miałyby zostać również zasady wypłacania świadczeń chorobowych, które obecnie są korzystniejsze niż kodeksowe minimum.
Związkowcy: To brak szacunku
Reakcja strony społecznej na środowe oświadczenie zarządu była natychmiastowa. Zakładowa Solidarność zarzuciła władzom spółki brak szacunku dla pracowników i stosowanie polityki faktów dokonanych. Związkowcy zwrócili uwagę na rozdźwięk między apelami płynącymi z rządu a działaniami zarządu.
Solidarność przypomniała poranne słowa wiceministra energii Miłosza Motyki, który w mediach apelował o spokój i unikanie kamer, by doprowadzić negocjacje do finału. Tymczasem – zdaniem związkowców – zarząd postępuje wbrew tym zaleceniom.
– Z drugiej strony zarząd JSW publikuje w mediach oświadczenie, które jest jawnym zaprzeczeniem tych słów. Ministerstwo chce spokoju, zarząd stawia ultimatum. (...) Podczas gdy koalicja rządząca deklaruje nową jakość dialogu społecznego, zarząd JSW de facto zamyka drzwi przed merytorycznymi propozycjami strony społecznej, uznając je za nieznane i pod wpływem prasy – czytamy w stanowisku związku opublikowanym w mediach społecznościowych.
Polityka w tle negocjacji
Istotnym elementem układanki stała się wtorkowa wizyta marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w Jastrzębiu-Zdroju. Polityk Lewicy spotkał się ze związkowcami i zarządem, sugerując, że sprawa JSW wymaga pilnej analizy na poziomie koalicji rządowej. Ostrzegał, że brak porozumienia może skutkować problemami społecznymi dotykającymi kilkudziesięciu tysięcy osób w regionie.
Biuro prasowe JSW sugerowało, że to właśnie wizyta i medialne wypowiedzi marszałka wpłynęły na usztywnienie stanowiska związkowców i przedstawienie przez nich nowego projektu porozumienia. Związkowcy stanowczo odrzucają tę interpretację, nazywając ją "wygodnym pretekstem". Według Solidarności Czarzasty mówił dokładnie o tym, czego strona społeczna domaga się od miesięcy: odpowiedzialności państwa i bezpieczeństwie surowcowym.
Giełda reaguje optymizmem
Mimo trwającego klinczu w rozmowach, inwestorzy giełdowi zdają się wierzyć w pozytywne rozwiązanie. W czwartek po południu kurs akcji JSW rósł o ponad 10 proc., osiągając poziom bliski 29,40 zł. To kontynuacja trendu wzrostowego – od początku roku walory spółki zyskały na wartości już ponad 25 proc.
Sytuacja finansowa grupy pozostaje jednak trudna. Według raportów, po trzech kwartałach 2025 roku JSW zanotowała stratę netto na poziomie niemal 3 mld zł. Przychody ze sprzedaży w samym trzecim kwartale wyniosły 2,3 mld zł, przy czym działalność operacyjna przyniosła stratę. Zarząd niezmiennie podkreśla, że bez porozumienia z załogą i wdrożenia planu oszczędnościowego, pozyskanie niezbędnego finansowania od banków będzie niezwykle trudne.
Źródło: PAP