Ministerstwo Finansów jasno o "podatku od kaucji" za butelki i puszki
Doniesienia o rzekomym "podatku od kaucji" za zwrócone butelki i puszki nie znajdują potwierdzenia w działaniach rządu. Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac nad takim rozwiązaniem, jak przekazało w odpowiedzi na pytania portalu Konkret24 z grupy TVN24.
Narracja o nowej daninie rozeszła się po wpisach w mediach społecznościowych, które sugerowały, że fiskus ma ścigać osoby odzyskujące kaucję w systemie kaucyjnym. Sprawę wyjaśnił Konkret24, portal z grupy TVN24, zajmujący się weryfikacją fałszywych informacji.
Resort finansów w odpowiedzi na pytania redakcji jasno podkreślił, że "nie pracuje nad nałożeniem podatku na osoby zbierające i oddające nie swoje butelki".
W materiale portalu Konkret24 przywołano też stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Wynika z niego, że zwrot kaucji za własne opakowania nie tworzy obowiązku w podatku dochodowym, bo jest jedynie oddaniem wcześniej wpłaconej kwoty.
Rozwód, dzieci i auta premium. Ekspert: tak Polacy tracą pieniądze
Resort klimatu przypominał jednocześnie dane z początku maja 2026 r. o łącznym zwrocie 1 mld puszek i butelek w ramach systemu kaucyjnego.
Skąd ten fake news o systemie kaucyjnym?
Źródłem zamieszania stała się cytowana w mediach opinia doradcy podatkowego Piotra Juszczyka. Wskazywał on rozróżnienie między zwrotem własnych opakowań a oddawaniem cudzych.
"I tu trzeba uczciwie powiedzieć, taki przychód co do zasady podlega opodatkowaniu". W artykule opisano, że okazjonalne zbieranie można rozliczać w PIT jako "inne źródła", a przy regularnym, zorganizowanym zbieraniu mogą pojawić się konsekwencje jak przy działalności gospodarczej.
Źródło: Konkret24