Największa umowa handlowa świata staje się faktem. Dotyczy 2 miliardów ludzi
Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu - poinformowała we wtorek Komisja Europejska. Według niej Indie będą stopniowo znosić wysokie cła na europejskie towary przemysłowe, np. stawki na samochody mają zostać obniżone ze 110 proc. do 10 proc.
UE i Indie zapisują się dziś w historii, pogłębiając partnerstwo między największymi demokracjami świata - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która we wtorek wzięła udział w szczycie UE-Indie w Delhi wraz z premierem Indii Narendrą Modim.
Umowa UE-Indie. Oto szczegóły
- Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 miliardów ludzi, co przyniesie korzyści gospodarcze obu stronom. Daliśmy światu sygnał, że współpraca oparta na zasadach wciąż przynosi znakomite rezultaty - podkreśliła.
Umowa UE-Mercosur. Minister przyznaje: Widzimy coraz większy problem
Według KE Indie będą stopniowo obniżać cła na europejskie samochody ze 110 proc. do zaledwie 10 proc., a taryfy na części samochodowe zostaną całkowicie zniesione w okresie od pięciu do dziesięciu lat. Cła sięgające 44 proc. na maszyny, 22 proc. na chemikalia i 11 proc. na produkty farmaceutyczne również zostaną w większości zniesione.
Według Komisji będzie to największa liberalizacja, jaką Indie kiedykolwiek wprowadziły w handlu z innym państwem. Zgodnie z szacunkami, przewidziana w wynegocjowanej umowie obniżka ceł na prawie 97 proc. produktów sprowadzanych z UE do Indii ma podwoić unijny eksport. Wielkość tego eksportu wyniosła w 2024 r. 75 mld euro, z czego 49 mld euro stanowiły towary, a 26 mld euro - usługi.
Sfinalizowana umowa przewiduje także wyeliminowanie lub obniżenie stawek celnych na produkty rolno-spożywcze, które do tej pory objęte były cłami na poziomie 36 proc.
Zmniejszone zostaną cła na europejskie alkohole. Eksporterzy wódki, którzy obecnie muszą zapłacić w Indiach cło do 150 proc. jej wartości, docelowo płacić będą stawkę na poziomie 40 proc. Cła na piwo zostaną obniżone ze 110 proc. do 50 proc., a na piwo bezalkoholowe - z 55 do 0 proc. Stawki na wina spadną ze 150 proc. do 75 proc. w momencie wejścia umowy w życie, a docelowo do poziomu zaledwie 20 proc.
Cła na oliwę z oliwek spadną z 45 proc. do 0 proc. w ciągu pięciu lat. Wyeliminowane zostaną także 50-procentowe cła na przetworzone produkty rolne, takie jak pieczywo i słodycze.
Z kolei UE wprowadzi kontyngenty, za sprawą których sprowadzane do UE z Indii po niższych cłach będą: mięso baranie i kozie, kukurydza cukrowa, winogrona, ogórki, suszona cebula, rum z melasy i skrobi. Z liberalizacji wyłączone zostaną europejskie produkty wrażliwe, takie jak wołowina, drób, mleko w proszku, etanol, czosnek, ryż i cukier.
Do umowy wprowadzono też mechanizm ochronny, który ma zapobiec zaburzeniom na rynku w przypadku gwałtownego napływu towarów z Indii.
Zakończenie negocjacji nie oznacza przyjęcia umowy. Tekst wymaga weryfikacji prawnej i tłumaczenia na wszystkie języki urzędowe UE. Dopiero wówczas KE będzie mogła przedstawić państwom członkowskim i Parlamentowi Europejskiemu wniosek w sprawie podpisania i zawarcia umowy. Porozumienie będzie mogło wejść w życie po ratyfikacji przez Indie.
Otwarcie hinduskiego rynku. Oto co to oznacza dla Polski
Otwarcie hinduskiego rynku może być szansą dla polskich producentów maszyn, kosmetyków, specjalistycznego sprzętu medycznego, zielonych technologii czy produktów spożywczych - wynika ze wstępnych szacunków resortu rozwoju i technologii i raportu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.
Kolejnym beneficjentem może być polski sektor kosmetyczny, dla którego Indie z rosnącą klasą średnią, są rynkiem o dużym potencjale. Jak wynika z raportu Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych główne produkty sprzedawane na rynku indyjskim to: preparaty kosmetyczne upiększające, kremy do pielęgnacji stóp, preparaty przeciwsłoneczne i do opalania oraz kosmetyki do malowania. W raporcie wskazano, że zniesienie 20-procentowych ceł i wzajemne uznawanie wyników badań bezpieczeństwa mogą umożliwić polskim firmom skuteczną rywalizację z globalnymi koncernami.
Według wiceministra spraw zagranicznych Ignacego Niemczyckiego, umowa ta wiąże się z dużymi szansami dla polskiego przemysłu. - Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę na to, że mamy praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw, takich jak były w przypadku Mercosuru - zaznaczył wiceszef polskiego MSZ.
Z najnowszych danych GUS wynika, że od stycznia do listopada 2025 r. Polska eksportowała do Indii towary za 1,37 mld dol. (dla porównania eksport w całym 2024 roku wyniósł 1,44 mld dol.). Największy udział w eksporcie w ubiegłym roku miały: maszyny i urządzenia mechaniczne (399,53 tys. dol.), metale nieszlachetne (257,65 tys. dol.), produkty mineralne (163,36 tys. dol.) oraz produkty chemiczne (118,29 tys. dol).