Zmiana planów. Właściciel kolejki na Gubałówkę nie wejdzie na giełdę
Polski Fundusz Rozwoju zdecydował o wycofaniu się z planów wprowadzenia Polskich Kolei Linowych na warszawską giełdę. W ten sposób PFR chciał pozyskać fundusze na inwestycje - podaje "Puls Biznesu".
Polski Fundusz Rozwoju (PFR) ogłosił, że rezygnuje z planów giełdowego debiutu Polskich Kolei Linowych (PKL). PFR podkreślił w komunikacie, że potencjalny debiut nie wiązałby się z utratą kontroli nad spółką. Jednak obawy o odbiór społeczny tej decyzji, zwłaszcza w kontekście możliwego sprzeciwu władz Zakopanego i lokalnej społeczności, skłoniły fundusz do odstąpienia od emisji akcji.
"Jesteśmy przekonani, że w obecnych warunkach to najlepsze rozwiązanie dla spółki" - podkreślono w komunikacie PFR.
NBP chce nadal zwiększać zapasy złota. Ekonomista: dziś to bardziej kontrowersyjny temat
Agencja Bloombera podawała pod koniec 2025 r., że PKL planują potencjalny debiut na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. "Spółka i jej kluczowy akcjonariusz, PFR SA, pracują z Erste Group Bank AG, PKO Bankiem Polskim SA i mBankiem SA nad potencjalnym debiutem" - podała agencja.
Oferta miała obejmować nowe i istniejące akcje oraz mogła wygenerować ponad 100 mln zł.
Polskie Koleje Linowe, od 2018 r. są w pełni kontrolowane przez PFR, zarządzają m.in. kolejkami linowymi na Kasprowy Wierch oraz w ośrodkach narciarskich w Krynicy-Zdroju i Szczawnicy.
Źródło: pb.pl