Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Krystian Rosiński
Krystian Rosiński
|

Andrzej Duda wraca z planem emerytur stażowych. Dla większości oznacza to świadczenie minimalne

209
Podziel się

Andrzej Duda nie odłożył tematu emerytur stażowych na dobre na półkę z niezrealizowanymi obietnicami. Prezydent stwierdził w czwartek, że liczy na ich wprowadzenie do końca swojej kadencji, która upływa w 2025 roku. - Takie emerytury co do zasady nie będą wyższe niż minimalne - ostrzega Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego.

Andrzej Duda wraca z planem emerytur stażowych. Dla większości oznacza to świadczenie minimalne
Emerytury stażowe. Prezydent Andrzej Duda chciałby je wprowadzić do końca swojej kadencji. W tle minister rodziny Marlena Maląg. (PAP, PAP/Radek Pietruszka)
bEimaYCZ

- Tu, w ramach tej właśnie Rady ds. Społecznych, przed nami nie tylko dyskusja, ale jakaś propozycja tzw. emerytury stażowej - tłumaczył Andrzej Duda. - Nie będę ukrywał, że my już tu od jakiegoś czasu na tym pracujemy z panią prezes [ZUS - red.], ale wypracowanie tego rozwiązania będzie, mam nadzieję, dziełem tej właśnie kadencji - dodał.

Zapowiadany w trakcie kampanii pomysł zakładał, że Polacy będą mogli przejść na emerytury jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Warunkiem w tym wypadku byłoby przepracowanie 35 lat w przypadku kobiet i 40 lat w przypadku mężczyzn.

bEimaYDb
Zobacz także: Łepkowska dostaje 1314 zł emerytury. Broni podatku od smartfona

Emerytury stażowe to dalsze obniżanie wieku emerytalnego

Gdyby zatem statystyczni Kowalscy zaczęli pracować już od 18. roku życia, na emeryturę mogliby przejść nawet 7 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, który wynosi odpowiednio: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Trzeba jednak od razu wspomnieć, że do emerytur stażowych miałyby się wliczać zarówno okresy składkowe, jak i nieskładkowe.

Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego w rozmowie z money.pl podkreśla, że emerytury stażowe w praktyce są dalszym obniżaniem wieku emerytalnego. A to odbije się na wysokościach wypłacanych świadczeń przyszłym seniorom, gdyż po pierwsze odłożą na nie mniejsze środki, a po drugie wcześniej przejdą na emeryturę, a zatem dłużej będą czerpać świadczenia z pomniejszonego kapitału.

bEimaYDh

- Emerytury stażowe będą bardzo niskie ze względu na to, że w ich przypadku wiek emerytalny osiąga się w wieku między 53 a 58 lat w zależności od płci. Już dziś emerytury są niskie przy wieku 65 lat. Dalsze obniżanie wieku emerytalnego nawet o 5 lat powoduje, że emerytury co do zasady nie będą wyższe niż minimalne - podkreśla ekspert.

Przypomnijmy, że od 1 marca 2021 roku emerytura minimalna wynosi 1250,88 zł brutto. Na rękę daje to ok. 1 tys. zł. Według eksperta z Instytutu Emerytalnego wraz ze wdrożeniem pomysłu świadczeń stażowych potrzebna byłaby kampania informująca Polaków, co to dla nich oznacza.

Rząd jednak dziś nieco na okrętkę wycofuje się z obniżonego wieku emerytalnego. Lektura Krajowego Planu Odbudowy sugeruje wprost - za kilka lat na rynku pracy zabraknie pracowników. Chociaż rząd w KPO przyznaje, że dziś nie ma możliwości podniesienia wieku emerytalnego, to jednak zapowiada szereg zachęt i wabików dla seniorów do dalszej pracy po jego osiągnięciu. Znajdą się one i w KPO, i w szykowanym Polskim Nowym Ładzie.

bEimaYDi

Oskar Sobolewski zwraca uwagę, że do 2024 roku na emeryturę przejdzie nawet 1 mln pracowników. W money.pl pisaliśmy, że za 25 lat co drugi Polak będzie po pięćdziesiątce, a starzejące się społeczeństwo to wyzwanie dla systemu emerytalnego.

- W jednej z propozycji, które pojawiły się na biurku prezydenta Andrzeja Dudy, autorstwa "Solidarności", pojawił się mechanizm uprawniający do przejścia na emeryturę po osiągnięciu stażu pracy 35-40 lat pod warunkiem, że zgromadzony kapitał pozwala na wypłatę świadczenia nie niższego, niż 120 proc. minimalnej emerytury - zwraca uwagę Sobolewski.

W jego ocenie ten próg powinien być wyższy. Emerytura stażowa powinna wynieść przynajmniej 150 proc. minimalnego świadczenia.

Czy zatem emerytury stażowe mają sens? Zdaniem Oskara Sobolewskiego tak, jeżeli uprawniona do niej byłaby osoba ze stażem 45- lub 50-letnim.

bEimaYDj

Związki od lat zabiegają emeryturę stażową

Przy takim stażu pracy jednak pracownik byłby uprawniony do emerytury stażowej długo po osiągnięciu wieku emerytalnego. A związkom zawodowym - które od lat walczą od świadczenia stażowe - chodzi o to właśnie, by Polacy mogli jak najszybciej uzyskać furtkę do przejścia na emeryturę.

O wprowadzenie stażowych świadczeń szczególnie zabiegają OPZZ i NSZZ "Solidarność". Pierwsi przekazali już dwukrotnie prezydentowi własne projekty ustaw. W grudniu natomiast wysłali listy od pracowników z długim stażem pracy oczekujących emerytur stażowych.

bEimaYDk

Natomiast w programie "Money. To się liczy" Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ "Solidarność", podkreślił, że chodzi o to, aby umożliwić pracownikowi skorzystanie z możliwości pójścia na emeryturę po przepracowaniu odpowiedniej liczby lat. Decyzja jednak ma należeć do samego zatrudnionego.

- Nikomu nie chodzi o to, żeby iść jak najszybciej na emeryturę i żyć za głodowe pieniądze. Emerytury stażowe, o które my postulujemy, nie będą jakieś szczególnie wysokie - wyjaśniał rzecznik "S". To właśnie z tym związkiem zawodowym Andrzej Duda podpisał umowę programową, w której znalazły się emerytury stażowe.

OPZZ natomiast dodaje na swoich stronach, że - jak pokazuje praktyka - ledwie połowa uzyskujących prawo do emerytury korzysta z niego od razu.

Różne szacunki kosztów dla budżetu

Dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego oszacował, że emerytury stażowe oznaczają wzrost wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) o ponad 11 mld zł rocznie przy założeniu, że przejdzie na to świadczenie 400 tys. osób i ich emerytury wyniosą średnio tyle, ile emerytura przeciętna przyznana w 2019 roku (2 338,38 zł).

OPZZ jednak posiada ekspertyzę autorstwa dra hab. Ryszarda Szarfenberga, która zaprzecza twierdzeniu o wysokich kosztach wprowadzenia emerytur stażowych. W grudniu 2020 roku złożyli ją na biurko prezydenckie.

- Owszem, w pierwszych latach wydatki zwiększyłyby się, ale następnie zauważalny byłby ich spadek - tłumaczył w marcu przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski, cytowany przez PAP.

Jednak ZUS już dziś szacuje, że w budżecie FUS-u zabraknie ok. 300 mld złotych do 2025 roku. Kolejne 20 mld złotych pochłaniają 13. i 14. emerytury.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEimaYDC
prawo
emerytury
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(209)
Jaga
3 tyg. temu
Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego jest bardzo młodym człowiekiem świeżo po studiach z dwu letnim stażem w ZUS, szkoda że takim osobom udziela się głosu i wprowadzają w błąd opinie publiczną, natomiast Instytut Emerytalny jest spółką z o.o. i wykonuje ekspertyzy o treści jaką sobie zażyczy jednostka zlecająca i jest kancelarią prawną jakich jest tysiące w Polsce ale o ciekawej nazwie
Jdrry
3 tyg. temu
Ekspert pożal się boże
jjj
miesiąc temu
Wielcy doradcy będą wciskać kit że głodowe emerytury ze trzeba dłużej pracować. Ja mam dosyć uzbierana A Kto nie ma niech pracuje dalej .
bEimaYDD
My, naród
miesiąc temu
Jeszcze kilka tygodni temu koszty szacunkowe wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) na emerytury stażowych wyliczone były na ok. 9 mld zł rocznie. Dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego oszacował, że emerytury stażowe oznaczają wzrost wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) o ponad 11 mld zł rocznie przy założeniu, że przejdzie na to świadczenie 400 tys. osób i ich emerytury wyniosą średnio tyle, ile emerytura przeciętna przyznana w 2019 roku (2 338,38 zł). - A teraz załóżmy, że przynajmniej połowa z tych 400 tyś. osób nie spełni warunków do odejścia na emeryturę stażową, to zostanie wtedy już 200 tyś. osób. Z tego połowa stwierdzi, że emerytura stażowa jest dla nich za mała i postanowią pracować do 60/65 lat. Tak więc hipotetycznie dochodzimy do liczby ok. 100 tyś osób a może i mniej. Wg wcześniejszych obliczeń (9 mld zł) daje to kwotę ok. 2,25 mld zł a wg wcześniejszych założeń i obliczeń dr Antoniego Kwolka (11 mld zł) daje to kwotę ok. 2,75 mld zł. Taka kwota 2,25 - 2,75 mld zł w stosunku do 20 mld zł które pochłaniają 13. i 14. emerytury to jest przysłowiowy pikuś - pan pikuś. W tym wypadku brakuje tylko dobrej woli rządzących. Brakuje tylko zrozumienia i poszanowania pracowników z bardzo długim stażem pracy, którzy w wyniku reformy poprzednich liberalnych rządów (pozbawili pracowników przywilejów nabytych) stracili możliwość wcześniejszego odejścia na emeryturę ze względu na pracę w warunkach szczególnych.
Hutnik
miesiąc temu
Bo prezydent myślał że temat emerytur stażowych porusza się tylko przed wyborami żeby wygrać wybory a potem się o nim zapomina. Teraz widzi że coś się gorąco zrobiło jak solidarność już na własną rękę chce wprowadzić stażowe jako projekt obywatelski więc znów zaczyna mącić. Prezydent ma więc nadzieję że może jeszcze w tej kadencji uda się wypracować projekt emerytur stażowych. No my już jedną kadencję przeczekaliśmy i wielu zawiedzionych przeszło już na normalną emeryturę. Tym razem prezydent również ofiarowuje nam nadzieję że wielu doczeka wieku emerytalnego i bez łaski przejdzie na zasłużony odpoczynek. Jak można po 40 latach płacenia składek mieć głodową emeryturę. Skończcie już z tymi głodnymi kawałami bo już to zaczyna być niesmaczne. Wydłużyliście wiek emerytalny tylko dlatego bo rozdaliście nasze ciężko zapracowane pieniądze na zasłużoną emeryturę i teraz nie wiecie jak macie ludziom oddać to co ich. Po 35 i 40 latach każda z tych osób ma co najmniej 150% minimalnej emerytury w składkach na kontach w ZUS. I to są nasze pieniądze. I głupoty ciskacie ludziom że to będzie kosztowało budżet państwa 7 miliardów. Bo cały czas jest mowa o ludziach którzy płacili składki i państwo ma teraz oddać ich pieniądze. Obraża się nas porównując do pasożytów. Zaczęliśmy wcześniej pracować i wcześniej chcemy odejść na emeryturę jak nasi ojcowie czy dziadkowie.
...
Następna strona