Emerytura wyższa nawet o 300 zł. "Solidna waloryzacja kapitału" w połowie roku
W połowie roku szykuje się wysoka roczna waloryzacja składek ubezpieczonych, dzięki czemu ZUS doliczy znaczną kwotę do naszych świadczeń. Z prognoz Łukasza Kozłowskiego eksperta Federacji Przedsiębiorców Polskich dla "Faktu" wynika, że może ona wynieść 9,1 proc. Przejście w lipcu na emeryturę może zapewnić świadczenie wyższe o ok. 300 zł brutto.
W tym roku ok. 350 tys. osób nabędzie prawo do emerytury. Planowane zmiany w waloryzacji składek emerytalnych mogą przynieść znaczące korzyści dla osób, które planują przejście na emeryturę.
Zmiany w systemie emerytalnym zapowiadają się wyjątkowo korzystnie, co szczególnie odczują osoby, które zdecydują się na przejście na emeryturę po czerwcowej waloryzacji składek. Jak wynika z analiz, już w połowie roku ZUS przeprowadzi roczną waloryzację, dzięki której seniorzy mogą sporo zyskać.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
- Dane po trzech kwartałach dotyczące przypisu składki na ubezpieczenia społeczne dają nam już dobry ogląd sytuacji, jeśli chodzi o poziom waloryzacji składek na kontach ubezpieczonych za 2025 r. Biorąc pod uwagę nieco spowalniającą dynamikę wynagrodzeń w drugiej połowie roku, a co za tym idzie wpływów składkowych, możliwe, że ostateczna dynamika przypisu składki za cały rok będzie nieco niższa niż 9,3 proc. - w mojej ocenie może wynieść docelowo ok. 9,1 proc. - mówi "Faktowi" Łukasz Kozłowski główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Oznacza to, że wskaźnik waloryzacji rocznej osiągnie najniższy poziom w ujęciu nominalnym od 2020 r. Jednocześnie w dalszym ciągu będzie to solidna waloryzacja kapitału emerytalnego, która będzie odbywać się w warunkach wyraźnie niższej inflacji niż w poprzednich latach - dodaje ekspert w rozmowie z dziennikiem.
Z przejściem na emeryturę warto poczekać do lipca
Ile faktyczne mogą zyskać emeryci? "Fakt" pokazuje to na przykładzie 60-letniej kobiety, która na koncie w ZUS ma obecnie 600 tys. zł składek. Jeśli przejdzie w maju lub w czerwcu na emeryturę, może liczyć na 2271 tys. zł świadczenia. Jeśli poczeka do lipca, do jej konta ZUS "dopisze" 154,6 tys. zł (przy 9,1 proc. waloryzacji). Jeśli złoży wniosek w lipcu, wyliczona emerytura może wynieść już 2478 tys. zł brutto - wylicza dziennik.
Emerytura w lipcu może być o prawie 400 zł brutto wyższa od tej, przyznanej w czerwcu. To jednak narazie tylko symulacje. Ostateczny wskaźnik waloryzacji składek poznamy najpóźniej w połowie maja.
źródło: fakt.pl