Ma 60 lat. Zamarła, gdy otworzyła list z ZUS-u
Niskie emerytury stają się coraz większym problemem dla wielu Polaków. Osoby, które przez lata opłacały minimalne składki lub pracowały w szarej strefie, dziś muszą dorabiać, by związać koniec z końcem.
Niskie świadczenia emerytalne to dla wielu seniorów brutalne zderzenie z konsekwencjami decyzji sprzed lat. Tak było w przypadku 60-letniej Doroty z Wrocławia, która po otrzymaniu wyliczenia z ZUS dowiedziała się, że jej przyszła emerytura wyniesie 1800 zł.
– Emerytura jest na tyle mała, że niestety nie spocznę na laurach. Będę pracować już chyba do śmierci – mówi w rozmowie z Onetem. Jak przyznaje, przez lata, prowadząc działalność gospodarczą, opłacała minimalne składki.
Szło nieźle, choć oczywiste dla nas było to, że aby w portfelu zostało jak najwięcej pieniędzy, na przyszłą emeryturę płaciliśmy minimalne składki – dodaje.
Dziś Dorota nie ma wątpliwości, że była to decyzja, której skutki odczuwa dopiero teraz.
W wieku 33 lat został milionerem. Mówi, co w życiu jest naprawdę ważne
Praca "na czarno" i dorabianie na starość
Jeszcze trudniejsza jest sytuacja 70-letniej Stanisławy, która przez całe życie pracowała na czarno, otrzymując wynagrodzenie "pod stołem". Kobieta dorabia, sprzedając własnoręcznie robione sweterki, a wysokości emerytury nie chce ujawniać.
– Wstydzę się po prostu. Ale co mam zrobić? Na wszystko się godziłam, bo nikt wtedy nie myślał o starości – przyznaje.
Z kolei 67-letni Jacek, który otrzymuje z ZUS nieco ponad 3 tys. zł miesięcznie, również szuka dodatkowego zajęcia. Jak tłumaczy, rosnące koszty życia sprawiają, że z emerytury niewiele zostaje. – Za sam czynsz płacę 540 zł, a do tego dochodzą inne opłaty i koszty leczenia – mówi, dodając, że znalezienie pracy w tym wieku nie jest łatwe.
Waloryzacja wyższa
W marcu 2026 r. emerytury i renty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zostaną zwaloryzowane o 5,3 proc. – poinformował Łukasz Kozłowski. To więcej niż wcześniej prognozowane 4,88 proc.
Najniższa emerytura wzrośnie do 1978,49 zł brutto, czyli o 99,58 zł. Przy świadczeniu 3 tys. zł brutto podwyżka wyniesie 159 zł, a przy 5 tys. zł – 265 zł.