Kiedy przejść na emeryturę w 2026 r.? Te terminy są kluczowe
Moment złożenia wniosku o emeryturę może realnie wpłynąć na wysokość świadczenia – nawet o kilkaset złotych miesięcznie. W 2026 r. kluczowe znaczenie będą miały dwa terminy, które pozwalają skorzystać z waloryzacji i uniknąć trwałych strat - podaje gazetaprawna.pl.
Nie wszyscy przyszli emeryci zdają sobie sprawę, że miesiąc przejścia na emeryturę ma bezpośredni wpływ na wysokość świadczenia. System emerytalny opiera się na corocznej waloryzacji świadczeń oraz osobnej, czerwcowej waloryzacji kapitału zgromadzonego na koncie i subkoncie w ZUS. Jeśli wniosek zostanie złożony w niekorzystnym momencie, jednej z podwyżek nie da się już odzyskać.
Eksperci wskazują, że osoby osiągające wiek emerytalny w 2026 r. powinny szczególnie rozważyć dwa miesiące, które są uznawane za najbardziej opłacalne.
Luty albo lipiec – dwa najlepsze terminy
Pierwszym korzystnym momentem jest luty 2026 r.. Złożenie wniosku najpóźniej do końca tego miesiąca oznacza, że nowy emeryt zostanie objęty marcową waloryzacją świadczeń. Prognozy mówią o wskaźniku na poziomie ok. 4,9 proc. Dodatkowo w kwietniu taka osoba otrzyma trzynastą emeryturę. W praktyce oznacza to wyraźnie wyższe świadczenie już od pierwszych miesięcy pobierania emerytury.
Nie gryzie się w język. "Na budowie najważniejsza jest modlitwa"
Drugim, często jeszcze bardziej opłacalnym terminem jest lipiec 2026 r.. W czerwcu ZUS przeprowadza roczną waloryzację składek i kapitału emerytalnego. To jedna z największych jednorazowych podwyżek kont emerytalnych. Złożenie wniosku od lipca pozwala uwzględnić całą tę waloryzację w wyliczeniu świadczenia - podaje gazetaprawna.pl.
Przykłady przytaczane w mediach pokazują skalę różnic: przy kapitale 500 tys. zł emerytura obliczona od lipca może być o ok. 270 zł wyższa niż przy wniosku złożonym w czerwcu, a przy 600 tys. zł różnica sięga nawet blisko 500 zł miesięcznie.
Tych miesięcy lepiej unikać
Za najmniej korzystne uznaje się marzec, kwiecień i maj 2026 r. Osoby, które złożą wniosek w tym okresie, nie skorzystają ani z czerwcowej waloryzacji kapitału, ani z jej efektu w wysokości świadczenia. W rezultacie ich emerytura może być trwale niższa o kilkaset złotych miesięcznie w porównaniu z osobami, które poczekają do lipca.
Prognozowana marcowa waloryzacja na poziomie ok. 4,9 proc. oznacza m.in. wzrost minimalnej emerytury z 1878,91 zł brutto do ok. 1971 zł brutto, czyli o ok. 83 zł "na rękę". Przy wyższych świadczeniach nominalny wzrost jest odpowiednio większy.
Eksperci przypominają, że poza wyborem miesiąca kluczowe jest także dopełnienie formalności – rozwiązanie umowy o pracę i złożenie wniosku wraz ze świadectwem pracy do końca danego miesiąca.
Źródło: gazetaprawna.pl