Rząd dokona przeglądu PPK. Będą zmiany w autozapisie?
Pracownicze Plany Kapitałowe mają za sobą dobry rok, jednak wciąż znajdują się w fazie rozwoju. W 2026 r. rząd przeprowadzi obowiązkowy przegląd programu, który może zadecydować o dalszym powodzeniu tego sposobu oszczędzania, z którego już korzystają miliony Polaków.
W nowy rok Pracownicze Plany Kapitałowe weszły z 4,12 mln uczestników, którzy zgromadzili łącznie 45,06 mld złotych. Oznacza to wzrost w ciągu 12 miesięcy o blisko 15 mld zł i ponad 400 tys. uczestników.
Wzrost wartości środków w PPK związany jest w dużej mierze z hossą na GPW, choć warto pamiętać, że zarządzający funduszami mogą inwestować także w instrumenty zagraniczne. Dokładna struktura aktywów jest odmienna dla każdego z funduszy zdefiniowanej daty, do którego uczestnicy PPK przypisywani są na podstawie wieku (choć można też samodzielnie przenieść się do innej kategorii).
Zatrudnia 10 tys. osób. Mówi, jak rozwiązać problem umów
Przykładowo, hossa na akcjach w większym stopniu wpłynęła na wynik PPK osób młodszych niż starszych, bo w przypadku tych drugich więcej środków inwestowanych jest w obligacje.
Dobre wyniki notowane przez PPK to jeden z magnesów przyciągających do tego sposobu oszczędzania nowe osoby, choć jest jeszcze dużo przestrzeni do wzrostu. Liczbę osób, która może dołączyć do PPK, szacuje się na ponad 11 mln. Pamiętajmy, że poza systemem PPK są np. przedsiębiorcy, którzy mają jednoosobową działalność gospodarczą, rolnicy ubezpieczeni w KRUS, służby mundurowe czy sędziowie i prokuratorzy. Obowiązku oferowania PPK nie mają także mikroprzedsiębiorstwa, jeżeli wszyscy pracownicy zadeklarują odmowę udziału w tym programie.
Wzrost liczby uczestników o 400 tys. udało się osiągnąć w roku, w którym głośno było o rzekomej "luce w PPK". Tym mianem media nazwały wbudowaną w PPK od samego początku możliwość wycofania środków w dowolnym momencie, z konsekwencją w postaci utraty dopłaty od państwa oraz obowiązkiem zapłaty "brakującej" części składek ZUS od wpłaty pracodawcy i podatku od zysków kapitałowych.
Swobodny dostęp do pieniędzy miał stanowić dodatkowe podkreślenie tego, że środki te stanowią prywatną własność oszczędzających oraz umożliwić skorzystanie z nich w różnych okolicznościach życiowych, także przed ukończeniem 60. roku życia.
Co istotne, decyzja o wypłacie środków nie oznacza z automatu zakończenia oszczędzania w PPK. Część osób mogła więc w ten sposób sprawdzić, czy wypłata z PPK faktycznie jest możliwa, co upewniło je w decyzji o pozostaniu w programie. Takie posunięcie w 2025 r. było jednak obarczone istotnymi kosztami, również w postaci pozbawienia się szans na korzystanie z hossy na GPW (jeśli wycofane pieniądze nie zostały zainwestowane samodzielnie, np. na prywatnym rachunku maklerskim).
Będą zmiany w autozapisie?
Zgodnie z ustawą o PPK w 2026 r. ma odbyć się obowiązkowy przegląd programu. Nie oznacza to konieczności wprowadzania jakichkolwiek zmian – ustawodawca zobowiązał jedynie rząd do zapoznania się ze stanem funkcjonowania PPK i przedstawienia Sejmowi raportu na ten temat. Poprzedni przegląd odbył się w 2022 r., gdy premierem był Mateusz Morawiecki. Żadnych zmian w PPK wówczas nie wprowadzono, choć w raporcie pojawiły się sugestie dotyczące możliwych kierunków rozwoju. Dziś, po sześciu latach funkcjonowania programu, w przestrzeni publicznej pojawia się jeszcze więcej pomysłów na to, jak ulepszyć działanie PPK.
- Chcemy, aby mechanizm autozapisu PPK był lepiej wykorzystywany, by więcej osób mogło aktywnie uczestniczyć w tym programie – ogłosił w lutym 2025 r. minister finansów Andrzej Domański. Za tymi słowami może stać skrócenie okresu między kolejnymi autozapisami – w mediach najczęściej pojawiała się propozycja zmiany z 4 do 3 lat. Za taką zmianą przemawia istotny wzrost partycypacji odnotowany po poprzednim autozapisie w 2023 r., choć trzeba przyznać, że ponad 7 mln Polaków wypisało się wówczas z PPK.
Autozapis co 3 lata obwiązuje również w brytyjskim odpowiedniku PPK (workplace pensions), na którym polskie rozwiązania były w sporej mierze wzorowane. Przypomnijmy, że kolejny autozapis do PPK odbędzie się w kwietniu 2027 r.
Inny pomysł na zmianę w PPK dotyczy objęcia autozapisem do PPK także osób po 55. roku życia.
"Warto przy tym zastanowić się, czy dotychczasowy podział potencjalnych uczestników na dwie grupy wiekowe, z których jedna objęta jest tzw. autozapisem (osoby między 18. a 55. rokiem życia), a druga już nie (osoby między 55. a 70. rokiem życia) jest optymalny. Z uwagi na wydłużające się średnie trwanie życia Polaków, a co za tym idzie dłuższą aktywność zawodową wielu z nich, rozpoczęcie oszczędzania w każdym wieku ma swoje ekonomiczne uzasadnienie" – taki postulat pojawił się już w raporcie po przeglądzie PPK w 2022 r.
W trakcie nadchodzącej debaty o PPK zapewne poruszona zostanie także kwestia limitów dotyczących tego, w co zarządzający funduszami mogą ulokować środki. Obecnie kształtują się one następująco:
- minimalnie 40 proc. aktywów w akcje spółek z WIG20,
- maksymalnie 20 proc. aktywów w akcje spółek z mWIG40,
- maksymalnie 10 proc. aktywów w akcje pozostałych spółek notowanych na GPW,
- minimalnie 20 proc. aktywów w akcje notowane na rynku należącym do OECD innym niż Polska,
- maksymalnie 30 proc. aktywów w aktywa denominowane w walutach obcych (tzn. innych niż polski złoty).
Dość ścisłe limity inwestycyjne były podnoszone jako jedna z wad PPK w momencie uruchamiania tego programu w 2019 r. W ostatnich kwartałach polska giełda daje zarobić więcej niż większość innych światowych rynków, ale niekoniecznie zawsze tak musi być. Z drugiej strony, luźniejsze limity doprowadziłyby do większego zróżnicowania wyników osiąganych przez poszczególne PPK, które obecnie prowadzone są przez 17 instytucji. Ich wykaz dostępny jest na stronie KNF.
Inne potencjalne pomysły na zmiany w PPK mogą dotyczyć m.in. zwiększenia limitu dobrowolnej wpłaty, wprowadzenie "wakacji" od wpłat czy zwiększenie zachęt ze strony państwa, zarówno do przystąpienia do PPK, jak i pozostawienia w nich środków na wiele lat.
Lepsze może być wrogiem dobrego
W najbliższych miesiącach możemy się spodziewać kolejnych pomysłów na zmiany w PPK, mające na celu skłonienie jeszcze większej liczby Polaków do oszczędzania w ten sposób. Popularność długoterminowego inwestowania w Polsce rośnie, o czym świadczą także statystyki dotyczące IKE czy IKZE. W 2026 r. wzrost zainteresowania dodatkowym odkładaniem na emeryturę wywoła także planowane wprowadzenie danych o przyszłych emeryturach do aplikacji mObywatel.
Z perspektywy uczestnika PPK warto z dystansem podchodzić do wszelkich sensacyjnych nagłówków – istotne zmiany w programie (o ile takie się pojawią) nie zostaną przeprowadzone z dnia na dzień oraz będą szeroko opiniowane i komentowane, zaś ich wprowadzenie w życie wymagać będzie nowelizacji ustawy (co w obecnym otoczeniu politycznym niekoniecznie jest łatwe).
Z kolei autorzy zmian powinni pamiętać, że stabilność i przewidywalność jest istotna dla powodzenia długoterminowego programu oszczędzania – zwłaszcza że wiele osób wciąż ma w pamięci "reformę OFE". Przegląd PPK powinien więc być raczej dokręcaniem śrubek niż remontem kapitalnym.
Michał Żuławiński, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych