Pracowała 32 lata. Dostała list z ZUS. "Nie mogłam uwierzyć"

Po 32 latach pracy Dorota Wróblewska z Buska-Zdroju otrzymała 2,1 tys. zł emerytury. – Nie mam z czego żyć, więc muszę pracować za granicą – mówi w rozmowie z "Faktem". Jej historia pokazuje, jak niskie świadczenia zmuszają wielu Polaków do dalszej pracy na emeryturze.

Pracowała 32 lata. Dostała list z ZUS. "Nie mogłam uwierzyć"Pracowała 32 lata. Dostała list z ZUS. "Nie mogłam uwierzyć"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | WDnet Studio
Magda Żugier
oprac.  Magda Żugier

Dorota Wróblewska, mieszkanka Buska-Zdroju, po 32 latach pracy, w tym 14 latach w znanej sieci handlowej, przeszła na emeryturę. Jej świadczenie wynosi 2 tys. 151,89 zł na rękę. – Jak dostałam pierwszą decyzję z ZUS-u, to nie mogłam w to uwierzyć – opowiada "Faktowi".

Ostatni rok przed przejściem na emeryturę pani Dorota spędziła na zwolnieniu lekarskim po operacji kręgosłupa, co wpłynęło na wysokość jej świadczenia. – To absurd, bo przecież to nie była moja wina, że musiałam się leczyć – mówi z żalem.

FlyEye to polski dron, który zmienia reguły gry na froncie - Adam Bartosiewicz w Biznes Klasie

"Czy to godziwy pieniądz?"

Nie chcąc pogodzić się z niską emeryturą, Dorota Wróblewska zdecydowała się na wyjazdy do pracy za granicę. – Od września to już będzie mój czwarty wyjazd do Niemiec. Pracuję tam w opiece. To ciężka praca, zwłaszcza że mój kręgosłup wciąż mi doskwiera, ale tutaj w Polsce nie miałabym z czego żyć – mówi rozmówczyni "Faktu".

Choć od marca jej emerytura wzrosła o kilkadziesiąt złotych dzięki waloryzacji, wciąż nie pozwala jej na spokojne życie. – Dostaję teraz 2 tys. 270 zł brutto. Czy to jest godziwy pieniądz za 32 lata pracy? Nie sądzę – dodaje.

Pani Dorota wspomina także ostatnie lata pracy w Kauflandzie jako wyjątkowo trudne. – Po operacji kręgosłupa miałam ograniczenia zdrowotne, ale menadżer stwierdził, że nie ma przeciwwskazań. Postawili mnie na kasie, gdzie musiałam skanować ciężkie towary, jak zgrzewki wody czy worki cukru. Wytrzymałam dwa tygodnie i poszłam na chorobowe – opowiada pani Dorota.

Podkreśla, że jej sytuacja nie jest odosobniona. – Znam wiele osób, które po latach pracy w handlu dostają podobne emerytury. I co robią? Muszą dalej pracować albo wyjeżdżać za granicę – mówi. – Nie mam nic do ukrycia. To, co mówię, to prawda. Mam na to papiery. Czy to jest sprawiedliwe, że po tylu latach pracy muszę dalej się tułać za granicą, żeby móc jakoś żyć? – pyta retorycznie.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa