Rząd policzył, ile kosztowałby nowy podatek na Kościoły

2 proc. podatku na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych oznaczałoby wyższe koszty dla budżetu niż wydatki na Fundusz Kościelny - poinformował wiceszef MON Paweł Bejda. Według szacunków budżet mógłby stracić nawet 2 mld zł. Ekspert ocenia, że w sprawie powstał polityczny pat.

Co Kościół na skandal Ukraina-Polska? "Biskupi przemilczeli"Rząd: 2 proc. podatku na Kościoły zbytnio uszczupli dochody budżetu
Źródło zdjęć: © East News | Jan Graczynski
Malwina Gadawa

Sejmowa komisja do spraw petycji 13 maja br. zwróciła się do Prezesa Rady Ministrów o przedstawienie kompleksowej i systemowej analizy oraz oceny postulatu wprowadzenia 2 proc. podatku dochodowego na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego z uwzględnieniem skutków finansowych jego realizacji. Zapytała także o efekty prac Międzyresortowego Zespołu do spraw Funduszu Kościelnego powołanego przez premiera Donalda Tuska 11 stycznia 2024 r.

Rząd liczy: nawet 2 mld zł mniej z PIT

Z odpowiedzi rządu, podpisanej przez sekretarza stanu w MON Pawła Bejdę z 15 lipca br., wynika, że propozycja wprowadzenia odpisu podatkowego w wysokości 2 proc. należnego podatku dochodowego od osób fizycznych na rzecz Kościołów "z dużym prawdopodobieństwem skutkowałoby wyższymi kosztami dla budżetu państwa niż wydatki ponoszone obecnie w ramach Funduszu Kościelnego".


WIDEO
Fundusz Kościelny do likwidacji? "Ostateczna decyzja w przyszłym tygodniu"


W budżecie na 2026 r. zagwarantowano wydatki na Fundusz Kościelny w wysokości 272,56 mln zł. Obecnie korzystają z niego wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości. 95 proc. wydatków funduszu to składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych.

Wiceminister Bejda poinformował w piśmie do marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Włodzimierza Czarzastego, że zespół roboczy przeanalizował cztery warianty docelowych rozwiązań. "Nie uzyskały dotychczas akceptacji Ministra Finansów, który wskazuje na konieczność uwzględnienia aktualnych uwarunkowań budżetowych państwa" - napisał.

Zwrócił uwagę, że przy wpływach z PIT w 2025 r. na poziomie ok. 200 mld zł, gdyby 50 proc. podatników zdecydowało się na przekazanie części podatku związkom wyznaniowym, uszczuplenie dochodów budżetu państwa wyniosłoby ok. 2 mld zł. Z kolei przy założeniu, że taką decyzję podjęłoby 25 proc. podatników, kwota ta wyniosłaby ok. 1 mld zł. Przekazał, że "prowadzona jest wymiana stanowisk z przedstawicielami Kościołów i innych związków wyznaniowych, mająca na celu wypracowanie rozwiązań uwzględniających zarówno interes publiczny, jak i specyfikę funkcjonowania poszczególnych wspólnot religijnych".

Biuro prasowe KEP poinformowało PAP, że "do tej pory Konferencja Episkopatu Polski nie otrzymała żadnej konkretnej propozycji ze strony rządowej ws. likwidacji bądź zastąpienia Funduszu Kościelnego".

Ekspert: nikomu nie zależy

W ocenie dr hab. Maksymiliana Stanulewicza z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który specjalizuje się w historii ustroju Polski oraz prawie wyznaniowym, "nikomu do końca w Polsce nie zależy, żeby ostatecznie rozwiązać kwestię Funduszu Kościelnego".

W przypadku 25 proc. czy 30 proc. uprawnionych obywateli, którzy dokonaliby odpisu na jeden ze związków wyznaniowych w Polsce, to mamy od 1 mld do nawet 3 mld złotych mniej w kasie państwowej. W związku z tym, tego rodzaju rozwiązanie na dziś nie opłaca się państwu - ocenił ekspert.

Dodał, że także dla mniejszych związków wyznaniowych rozwiązanie oparte na odliczeniach nie jest opłacalne. - Wiele z nich, zwłaszcza kościoły reformowane, np. Kościół Ewangelicko–Metodystyczny w RP, Kościół Ewangelicko-Augsburski w Rzeczypospolitej Polskiej, Kościół Polskokatolicki w RP czy Kościół Starokatolicki Mariawitów w Rzeczypospolitej Polskiej, mają wiele zabytkowych budynków, które trzeba utrzymać, a z drugiej strony niski odsetek wiernych, w porównaniu do sytuacji z okresu międzywojennego. To sprawia, że bez dofinansowania ze strony państwa jeszcze ciężej będzie im funkcjonować - powiedział ekspert.

Jak ocenił, "w obecnym stanie prawnym, kiedy nie mamy konkretnych regulacji ws. opodatkowania kościołów i związków wyznaniowych stan szarości wydaje się wygodny dla wszystkich stron".

- Państwo może zatem wciąż szafować kwestią likwidacji Funduszu Kościelnego jako elementem wprowadzania laicyzacji państwa i jego unowocześnienia. Poza tym, za półtora roku w Polsce odbędą się wybory parlamentarne, a Kościół jest jednym z ważnych podmiotów opiniotwórczych i zdanie jego hierarchów może mieć wpływ na decyzje wyborcze części jego członków - powiedział prof. Stanulewicz.

Fundusz Kościelny. Najważniejsze informacje

Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z tych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między Kościoły proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości.

95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Korzystają z niego wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości.

W styczniu 2024 roku premier Donald Tusk powołał Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego. Zespół ma wypracować koncepcję zmiany funkcjonowania Funduszu Kościelnego i zasad finansowania składek i świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz ubezpieczenia zdrowotnego duchownych.

NIK ustaliła, że z Funduszu Kościelnego MSWiA w latach 2021-2023 wydało łącznie 618 mln 433 tys. zł. Pieniądze te przeznaczano przede wszystkim na opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych – 585 mln 265 tys. zł, na dotacje na wykonanie konserwacji i remontów obiektów sakralnych i kościelnych o wartości zabytkowej – 31 mln 728 tys. zł, a na dotacje na wspomaganie kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej – 1 mln 439 tys. zł.

Wybrane dla Ciebie