Afera Zondacrypto. Tusk zapowiada zdecydowany ruch

- Zwrócę się do marszałka Sejmu o ponowne głosowanie weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów - zapowiedział w piątek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Premier Donald TuskPremier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Paweł Supernak
Malwina Gadawa

- Wygląda na największą aferę w historii polskiej polityki. Nie lubię takich przesadnych sformułowań, ale tutaj sprawa Zondacrypto nabiera kształtów, które naprawdę budzą w jakimś sensie grozę - powiedział premier Donald Tusk.

Tusk chce głosować raz jeszcze prezydenckie weto

- Nie mamy wątpliwości, że ten ponury serial będzie wyjaśniany i dowiemy się jeszcze wielu przykrych rzeczy. Sprawa jest śmiertelnie poważna - dodał premier.


WIDEO
Afera Zondacrypto. W PiS mówią: prezes miał rację


Zwrócę się do marszałka Sejmu o ponowne głosowanie nad prezydenckim wetem w sprawie kryptowalut - zapowiedział premier Donald Tusk.

- To jest chyba ten moment, że już chyba nikt nie będzie miał czelności powiedzieć, że albo nie ma sprawy, albo że mamy dużo czasu. Ja sobie już nie wyobrażam, żeby w tej sprawie zarówno prezydent Nawrocki, prezes Kaczyński, były premier Morawiecki, żeby z taką niewiarygodną lekkością odrzucali od siebie ten problem - dodał Donald Tusk

- Narobiliście bardzo dużo zła, wpakowaliście się w bardzo brudny interes, mówię o tych wszystkich, którzy korzystali z tych pieniędzy(...) Zwracam się z oczywistym dla każdego Polaka oczekiwaniem, żebyście pokazali, że przynajmniej dla lepszej przyszłości jesteście w stanie zerwać te więzi z brudnym biznesem. Liczę, że wreszcie w Sejmie przyjmiemy tę ustawę ws. kryptowalut - dodał Tusk.

Prezydent trzykrotnie zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów - w grudniu 2025 r. oraz lutym i czerwcu 2026 r. Sejm dwukrotnie - w grudniu 2025 i kwietniu 2026 r. - nie zdołał w głosowaniu odrzucić prezydenckiego weta. Nie było jeszcze głosowania w sprawie ostatniego weta z 11 czerwca br.

Agera Zondacrypto. Nagłe przyspieszenie

Przypomnijmy, w poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 publikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że prezes PKOl miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

WP opisała także spotkanie posła PiS Michała Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie oraz to, że poszukiwany listem gończym Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju na początku 2026 r. Według ustaleń dziennikarskiego śledztwa miał mu to załatwić szef Zondacrypto Przemysław Kral. A w kontakcie pomiędzy nimi miał pośredniczyć Bartosz Lewandowski, ówczesny adwokat obu mężczyzn.

- Jest przełom w śledztwie ws. Zondacrypto. Są nowi podejrzani, dowody oraz osoby, które chcą współpracować z prokuraturą - oznajmił we wtorek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

"W trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek, który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury" - napisał prawnik we wpisie na platformie X.

- Serial "Zonda" dopiero się rozkręca - skomentował w środę premier Donald Tusk. W czwartek doszło do zatrzymania szefa PKOl.

Wybrane dla Ciebie