Delegowanie pracowników. Nowe przepisy wchodzą w życie, prezydent podpisał ustawę

Prezydent podpisał ustawę o delegowaniu pracowników. Dla pracodawców wzrosną koszty delegowania, a przedsiębiorcom, którzy chcą wysłać swoich ludzi do innych krajów, przybędzie obowiązków.

Nowela o delegowanych pracownikach wchodzi w życie (zdj. ilustracyjne).Nowela o delegowanych pracownikach wchodzi w życie (zdj. ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Nowe zasady delegowania pracowników do pracy na terenie Unii Europejskiej były solą w oku polskiego rządu. Polska nieskutecznie domagała się stwierdzenia nieważności tych zmian przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę wdrażającą unijną dyrektywę do polskiego prawodawstwa.

Co to w praktyce oznacza? Zacząć należy od tego, kim w ogóle są pracownicy delegowani. To osoby wysłane przez firmę na rynek zagraniczny, zatrudnieni na zasadach obowiązujących w kraju, z którego przyjechali. Innymi słowy, to pracownicy oddelegowani tymczasowo do pracy zagranicznej przez polską firmę albo przez pośrednictwo pracy.

Pracownicy wysłani na takich zasadach z Polski dotychczas rozliczali swoje składki zdrowotne nad Wisłą, a jednocześnie otrzymywali taką płacę minimalną, jaka funkcjonuje na rynku, na którym pracę chcą podjąć.

Zobacz: Płaca minimalna wzrośnie. "Będą zwolnienia"

To sprawia, że zatrudnienie osób z polskim paszportem było bardziej opłacalne dla np. pracodawców francuskich, gdyż ci muszą mniej wyłożyć na ich składki zdrowotne. W Polsce bowiem są one niższe niż we Francji.

Dlatego to właśnie Francja najmocniej zabiegała o zmianę dotychczasowych przepisów. Z hasłem likwidacji tego procederu do wyborów prezydenckich w 2017 roku szedł Emmanuel Macron. Zbudował on koalicję w UE, która ostatecznie uchwaliła nowe zasady delegowania pracowników.

Unijna dyrektywa zakłada, że pracownicy delegowani będą mogli pracować na wcześniej wskazanych zasadach do roku, a w szczególnych przypadkach - do półtora roku. Po upłynięciu tego okresu zatrudniony powinien przejść na zasady zatrudnienia obowiązujące w kraju, w którym świadczy pracę.

Co to oznacza dla pracodawcy? W skrócie: przybędzie kosztów i obowiązków. A w szczegółach wygląda to tak: polski przedsiębiorca, który będzie chciał delegować pracownika do siebie, będzie musiał ponieść koszty podróży, wyżywienia, zakwaterowania dla pracowników znajdujących się daleko od domu z powodów zawodowych. W money.pl informowaliśmy, co się zmieni dla przedsiębiorców.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Problem w największym polskim banku. Utrudnienia w korzystaniu z serwisów i aplikacji
Problem w największym polskim banku. Utrudnienia w korzystaniu z serwisów i aplikacji
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta