Małe i średnie firmy mają dwa tygodnie na przesłanie ministerstwu elektronicznych raportów VAT

Lepiej nie przekroczyć terminu przesyłania pliku JPK, ponieważ w takim przypadku firmie może grozić grzywna w wysokości 2,8 tys. zł.

Obraz
Źródło zdjęć: © Stanislaw Kowalczuk/East News
Jacek Bereźnicki

27 lutego mija termin przesyłania Ministerstwu Finansów przez małe i średnie firmy ewidencji VAT w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Dotychczas obowiązkiem tym było objętych tylko 5 tys. największych spółek, tym razem swoje dane ujawni 134 tys. firm.

- Moim zdaniem dużych kłopotów nie będzie - ocenia w rozmowie z WP money doradca podatkowy Radosław Piekarz z kancelarii AR&T. - Małe i średnie formy z reguły wykorzystują standardowe, dostępne na rynku programy księgowe, które mają zintegrowaną obsługę JPK. Wystarczy więc kilka razy kliknąć i gotowe - wyjaśnia.

Jednolity Plik Kontrolny ma uszczelnić system podatkowy, a jednocześnie ułatwić przedsiębiorcom komunikację z organami podatkowymi. Zmiany w ordynacji podatkowej, przewidującej wprowadzenie JPK, przegłosował jeszcze Sejm poprzedniej kadencji, we wrześniu 2015 r.

Dzięki wprowadzeniu JPK, fiskus w łatwym do przetworzenia formacie elektronicznym otrzyma komplet informacji z ksiąg i dowodów księgowych dotyczących rozliczeń podatku VAT. Dotychczas informacje te często zajmowały wiele stron w różnych formatach dokumentów.

Od 1 stycznia nowe przepisy objęły tylko spółki zatrudniające ponad 250 pracowników lub te, które mają ponad 50 milionów euro rocznego obrotu i 43 mln euro aktywów. Teraz obowiązek JPK obejmie także małe i średnie firmy, czyli takie, które zatrudniają powyżej 10 osób i wykazują roczny obrót powyżej 2 mln euro rocznie. Z informacji przekazanych przez resort finansów wynika, że jest to 134 tys. firm.

Spóźnialskim grozi 2,8 tys. zł kary

Według cytowanej przez "Rzeczpospolitą" Moniki Smagi, ekspertki podatkowej z firmy KR Group, kłopotem jest fakt, że "Ministerstwo Finansów wydało już kilka sprzecznych komunikatów" w sprawie tego, które firmy obejmie obowiązek JPK od 27 lutego, a które nie. Nie wiadomo na przykład, czy plików JPK na pewno nie muszą wysyłać firmy, które działają na tyle krótko, że nie zamknęły jeszcze pełnego roku obrotowego.

Innego zdania jest jednak Radosław Piekarz, który uważa, że komunikaty MF były wystarczająco jasne. Ekspert twierdzi też, że nie można się spodziewać poważniejszych problemów interpretacyjnych. - Będą jakieś drobne niejasności, ale na razie jest tak, że jeśli ministerstwo znajdzie błędy w przesłanych plikach, wysyła prośbę o wprowadzenie poprawek - mówi. - Nikt za to nie jest ścigany i karany. Zdecydowanie nie takie jest podejście ministerstwa do całego przedsięwzięcia - uspokaja.

Lepiej nie przekroczyć terminu 27 lutego, ponieważ w takim przypadku firmie może grozić grzywna w wysokości 2,8 tys. zł.

Mogą pojawić się problemy techniczne

Inni eksperci cytowani przez "Rzeczpospolitą" przestrzegają przedsiębiorców przed zostawianiem sprawy JPK na ostatnią chwilę, ponieważ przy tworzeniu pliku mogą pojawić się kłopoty techniczne, na rozwiązanie których może zabraknąć czasu. Trochę potrwać może też zgromadzenie wszystkich danych o kontrahentach. Według ekspertów firmy powinny upewnić się też, jak np. wykazywać sprzedaż rejestrowaną na kasie fiskalnej, do której potem są wystawiane faktury.

Takie problemy dotyczą jednak praktycznie tylko tych firm, które nie prowadzą ksiąg za pomocą standardowych systemów księgowych, w których wygenerowanie i przesłanie pliku JPK jest zautomatyzowane. Zostawienie tego na ostatnią chwilę może jednak spowodować przeciążenie serwerów ministerstwa.

- Kłopoty techniczne mogą się pojawić 27 lutego, gdy jednocześnie będą wysyłane tysiące plików JPK, ale możliwe, że serwery resortu są na to dobrze przygotowane - zastanawia się doradca podatkowy. - Zresztą resort ma już półroczne doświadczenie z JPK, więc większość błędów technicznych powinno być już naprawionych - zaznacza.

Wybrane dla Ciebie
Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Orban gra na rosyjską ropę? Gotowa alternatywa leży na stole. Węgry ją odrzucają
Orban gra na rosyjską ropę? Gotowa alternatywa leży na stole. Węgry ją odrzucają
Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Wojna w Iranie. Kluczowy rurociąg na Bliskim Wschodzie znów działa
Wojna w Iranie. Kluczowy rurociąg na Bliskim Wschodzie znów działa
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
Kolejne miliardy w PPK. Wartość aktywów znów rośnie
Kolejne miliardy w PPK. Wartość aktywów znów rośnie
Coraz więcej osób w IKE. Tak oszczędzają Polacy
Coraz więcej osób w IKE. Tak oszczędzają Polacy
Wybory na Węgrzech. Magyar mówi o Polsce i NATO
Wybory na Węgrzech. Magyar mówi o Polsce i NATO
Podwyżki dla co czwartego Polaka. W tych branżach zapłacą więcej
Podwyżki dla co czwartego Polaka. W tych branżach zapłacą więcej
"To nie jest zachęta". Broniarz mówi o zarobkach nauczycieli
"To nie jest zachęta". Broniarz mówi o zarobkach nauczycieli
Wojna w Iranie. Rozmowy pokojowe zerwane po 21 godzinach
Wojna w Iranie. Rozmowy pokojowe zerwane po 21 godzinach
"Zdrada" i "wstrząs". Premier Kanady mówi o lekcji od Trumpa
"Zdrada" i "wstrząs". Premier Kanady mówi o lekcji od Trumpa