Nino o biznesie: Maciej Panek był strażnikiem i zbankrutował na giełdzie. Teraz ma auta na każdej ulicy

Maciej Panek to biznesmen, który postawił na carsharing w Polsce. Wiąże z tym bardzo duże nadzieje, choć biznes jest wciąż nierentowny. Jak to się stało, że wybrał akurat taką branżę, jak się w niej poruszać i wreszcie - kto płaci mandaty? Zaprasza Nino Dzhikiya.

Obraz
Źródło zdjęć: © money.pl

Skończył zawodówkę i został elektromonterem w kopalni. Później wziął się za inwestowanie. Po atakach terrorystycznych w USA stracił wszystkie środki. I dlatego zaczął wynajmować jedno z własnych aut. Od tego się zaczęło. Oto Maciej Panek, założyciel firmy Panek CarSharing. W nowym programie money.pl "Nino o biznesie" tłumaczy, jak działa jego biznes.

Maciej Panek to biznesmen, który postawił na wynajem aut. Wiąże z tym bardzo duże nadzieje, choć biznes jest wciąż nierentowny. Jak sam mówi, bez porażek nie da zbudować się trwałego biznesu, więc o swoich chętnie opowiada i wcale się ich nie wstydzi.

Po Warszawie jeździ już 300 hybrydowych aut jego firmy dostępnych w formule carsharingu. A w całej Polsce na wypożyczenie czeka ponad 2000 samochodów, z których korzysta 40 tysięcy klientów rocznie.

Kto płaci za mandaty, które złapią kierowcy? Kto odpowiada za zniszczone w wypadku auto? Jak prowadzić taki biznes? O tym opowiada sam Panek w rozmowie z Nino Dżikiją w programie "Nino o biznesie".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie