Ropa znów powyżej ważnej granicy. Tyle teraz kosztuje
Po wtorkowym spadku poniżej 80 dolarów za baryłkę, ropa naftowa gatunku Brent w piątek znów wróciła ponad ten pułap. Poniżej granicy 80 dolarów utrzymuje się wciąż ropa WTI.
Po tym, jak prezydent USA Donald Trump oraz premier Pakistanu Shebhaz Sharif ogłosili w ubiegłą niedzielę, że USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe, ceny ropy naftowej zaczęły spadać. We wtorek zarówno amerykańska WTI, jak i wydobywana na Morzu Północnym Brent, potaniały do poziomów poniżej 80 dolarów za baryłkę (Brent do około 79 dolarów, a WTI do około 76) - po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy.
O ile cena ropy WTI nadal utrzymuje się poniżej granicy 80 dolarów, o tyle Brent tę granicę przebiła. W piątek o godzinie 21.08 WTI kosztuje 76,5 dolara, a Brent - niecałe 80,4 dolara. Ta druga chwilowo przebiła poziom 80 dolarów również w środę, jednak szybko znów potaniała. W piątek zwyżka jest natomiast trwalsza.
Spotkanie w Szwajcarii opóźnione
MSZ Iranu ogłosił w piątek po południu, że zaplanowane na ten dzień spotkanie irańskiej delegacji z negocjatorami z USA w Szwajcarii zostało opóźnione, ale podjęto kroki, by odbyło się za kilka dni. Resort ocenił, że spotkanie to nie jest już pilne, ponieważ strony podpisały porozumienie wstępne.
Bessa bez paniki? Filozof przypomina o priorytetach
Rzecznik irańskiego resortu spraw zagranicznych Esmail Baghaei dodał później, że rokowania w sprawie końcowego porozumienia zależą od tego, czy wdrażane będą określone warunki opisane w porozumieniu wstępnym (memorandum of understanding).
Spotkanie przedstawicieli Iranu i USA w Szwajcarii zostało odwołane, ponieważ w Libanie wybuchły walki pomiędzy siłami Izraela a Hezbollahem, co - jak komentuje Reuters - stawia pod znakiem zapytania harmonogram amerykańsko-irańskich negocjacji oraz odblokowanie cieśniny Ormuz.
W nocy ze środy na czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował, że podpisał podczas kolacji w Wersalu wstępne porozumienie z Iranem. Baghaei oświadczył natomiast, że prezydent Iranu Masud Pezeszkian "cyfrowo" podpisał to memorandum. Nie wyjaśniono jednak, czy był to ten sam dokument, czy inna wersja niż ta, którą podpisano już cyfrowo w niedzielę.
Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zatwierdził w czwartek to wstępne porozumienie między obydwoma krajami. Podkreślił jednak, że przyszłe bezpośrednie negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi nie będą oznaczały, iż zaakceptowane zostanie "stanowisko wroga".
Porozumienie przewiduje m.in. natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady, tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową, rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego oraz zniesienia wszelkich sankcji, odblokowania aktywów i oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu.
Cieśnina Ormuz jak "autostrada z zablokowanymi środkowymi pasami"
- Główny szlak przez środek cieśniny Ormuz jest zamknięty i niebezpieczny – powiedział w piątek "Guardianowi" Phil Belcher, dyrektor ds. morskich w Intertanko, niezależnym stowarzyszeniu właścicieli tankowców. - Z naszych najświeższych danych wynika, że w cieśninie znajduje się 80 min. To ogromna liczba i jej usunięcie zajmie trochę czasu - dodał.
- Obecnie Ormuz jest jak autostrada, na której zablokowano środkowe pasy, a kierowcy korzystają z pobocza – powiedział Belcher. - Musimy otworzyć autostradę, aby dało się bezpiecznie przepuścić cały ruch. Jednym z poważnych problemów, z jakimi się obecnie borykamy, to ryzyko osiadania na skałach na tzw. trasie omańskiej, wiodącej wzdłuż jej południowego wybrzeża - wyjaśnił.
Kiedy Iran zablokował cieśninę stawiając miny, po obu stronach tego zwężenia Zatoki Perskiej utknęło ok. 20 tys. marynarzy, mimo iż niektórym statkom udało się przemknąć nocą w pobliżu wybrzeża Omanu z wyłączonymi nadajnikami i przy wsparciu USA. Inne statki płaciły Iranowi za przepuszczenie przez jego wody terytorialne - przypomniał dziennik.
Przed wojną Ormuz pokonywało średnio 130 statków dziennie, przewożących m.in. 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej.