Warchoł: szykujemy reformę postępowania karnego. Sądy mają przyspieszyć

Koniec ze spaniem na sali sądowej - mówi o reformie kodeksu postępowania karnego Marcin Warchoł. Wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z money.pl stwierdza, że sądy nie będą już musiały czytać setek tysięcy stron akt, wzywać setek świadków, którzy mówią to samo czy odwoływać procesów, gdy oskarżony nie pojawia się na sali sądowej.

Obraz
Źródło zdjęć: © Bartosz Krupa/East News
Sebastian Ogórek

Koniec ze spaniem na sali sądowej - mówi o reformie kodeksu postępowania karnego Marcin Warchoł. Wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z money.pl stwierdza, że sądy nie będą już musiały czytać setek tysięcy stron akt, wzywać setek świadków, którzy mówią to samo czy odwoływać procesów, gdy oskarżony nie pojawia się na sali sądowej.

Nowy kodeks postępowania karnego został wpisany do wykazu prac rządu - przyznaje Warchoł. Jak deklaruje obecnie sądy są zapchane, bo wykonują zbyt dużo spraw, których nie trzeba wykonywać.

Wiceminister przypomina, że głośną sprawę odczytywania akt sprawy, na której oskarżony po prostu spał na sali sądowej. Jak ujawnia w rozmowie z money.pl do takich scen nie będzie już dochodzić, bo nowy kodeks zniesie obowiązek czytania tysięcy stron akt. Oskarżeni będą mogli z nimi zapoznać się w inny sposób.

Zmianie ulec ma też kwestia wzywania wszystkich świadków. Warchoł tłumaczy, że w nowych przepisach sąd będzie mógł wysłuchać jedynie części z nich, jeśli uzna, że wszyscy powiedzą to samo. Chodzi o sprawy np. wyłudzeń czy oszustw.

Jak ujawnia w rozmowie z money.pl chce także zmienić przepisy w ten sposób, by ułatwić prowadzenie sprawy w sytuacji, gdy oskarżony nie pojawia się na sali sądowej.

- Obecne przepisy dają doskonałe narzędzie do zrywania, do torpedowania i przewlekania procesów - mówi Warchoł.

Jak przyznał, na początek ruszają konsultacje z sędziami. Ujawnienie samego projektu ustawy ma zostać zaprezentowane w najbliższych tygodniach. Warchoł zadeklarował, że chce by przepisy zaczęły działać od połowy 2019 roku.

Wybrane dla Ciebie
Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Sekretarz skarbu USA zabiera głos
Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Sekretarz skarbu USA zabiera głos
Boom na chińskie auta w Polsce. MON szykuje ograniczenia
Boom na chińskie auta w Polsce. MON szykuje ograniczenia
Ostrożny reset na linii Pekin-Pjongjang. Chiny odbudowują wpływy, ale ustępują pola Rosji
Ostrożny reset na linii Pekin-Pjongjang. Chiny odbudowują wpływy, ale ustępują pola Rosji
Media: Trump wykorzystał urząd prezydenta, by zarobić co najmniej 1,4 mld dolarów
Media: Trump wykorzystał urząd prezydenta, by zarobić co najmniej 1,4 mld dolarów
O’Leary zwołał pilną konferencję. To odpowiedź na zaczepki Elona Muska
O’Leary zwołał pilną konferencję. To odpowiedź na zaczepki Elona Muska
Odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd Unii Europejskiej zdecydował
Odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd Unii Europejskiej zdecydował
Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Kontrowersyjna umowa uratuje europejską branżę motoryzacyjną?
Kontrowersyjna umowa uratuje europejską branżę motoryzacyjną?
Czerwień dominuje na GPW. PGE i Pepco w górę, Allegro i CCC tracą
Czerwień dominuje na GPW. PGE i Pepco w górę, Allegro i CCC tracą
Pompa ciepła miała grzać dom. Dziś siedzą przy kominku i liczą długi
Pompa ciepła miała grzać dom. Dziś siedzą przy kominku i liczą długi
Mały biznes boi się KSeF. "Wyścig z czasem"
Mały biznes boi się KSeF. "Wyścig z czasem"
9,3 tony narkotyków i 24 nielegalnych laboratoriów. Hisotryczna akcja policji
9,3 tony narkotyków i 24 nielegalnych laboratoriów. Hisotryczna akcja policji