Zatory płatnicze. Małe firmy skarżą się na opóźnienia, ale nie naliczają odsetek za zwłokę

Z badania wynika, że małe firmy najczęściej opóźnień w płatnościach nie traktują jako wystarczającego powodu do naliczania odsetek ustawowych.

Obraz
Źródło zdjęć: © Shutterstock/www.BillionPhotos.com

76 proc. mikro, małych i średnich firm nie korzysta z zapisów ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która pozwala im między innymi na doliczanie dłużnikowi ustawowych odsetek, bądź odzyskiwanie zaległych płatności na jego koszt - informuje Krajowy Rejestr Długów.

Małe firmy wolą stracić pieniądze niż kontrahenta - to wniosek z badania przekazanego przez KRD.

Obraz

Z badania wynika, że małe firmy najczęściej opóźnień w płatnościach nie traktują jako wystarczającego powodu do podejmowania takich działań. Zdaniem KRD to zadziwiające, bo jednocześnie przedsiębiorcy skarżą się, że zatory płatnicze to często duże straty dla ich firm.

Ustawa, która weszła w życie w kwietniu 2013 roku, a potem była jeszcze nowelizowana miała przeciwdziałać opóźnieniom w regulowaniu należności przez kontrahentów. Poza wspomnianą już opcją odzyskiwania należności na koszt dłużnika i możliwością doliczenia mu ustawowych odsetek, daje także możliwość naliczenia 40 euro rekompensaty w razie opóźnienia w zapłacie. Wprowadzała też zasadę, że terminy płatności nie powinny przekraczać 60 dni.

Z grona ankietowanych mikro, małych i średnich firm, zaledwie co piąta (21,3 proc.) aktywnie korzysta z tych przepisów. W tej grupie najczęściej stosowaną praktyką jest doliczenie klientom ustawowych odsetek za opóźnienia płatności. W ten sposób postępuje 80,3 proc. przedsiębiorców. Drugim rozwiązaniem jest ustalenie maksymalnego czasu zapłaty, który nie przekracza 60 dni (31,1 proc.). Co ciekawe, zaledwie 9 proc. reprezentantów sektora MSP, korzystających z ustawy, obarcza swoich dłużników kosztami windykacji.

- Chociaż 71 procent przedsiębiorców z sektora MSP nie otrzymuje płatności na czas, uznają to za całkowicie normalne zjawisko. Takie bagatelizowanie problemu nieterminowości płatniczej prowadzi niestety do pogłębiania patologii, w jakiej funkcjonują polskie firmy. Traktując spóźnialskich kontrahentów jako coś, z czym trzeba się pogodzić, utrzymują wizerunek naszej gospodarki jako tej, w której przepisy mówią jedno, a wszyscy robią coś całkiem innego - uważa, cytowany w komunikacie, Radosław Koński, dyrektor departamentu windykacji w Kaczmarski Inkasso.

Głównym powodem, dla którego badani nie decydują się skorzystać z dostępnych możliwości, jest nieuznawanie opóźnień w płatnościach jako wystarczającego powodu do tego, by zastosować zapisy ustawy wobec dłużników. Po prostu nie postrzegają jej, jako właściwej dla rzeczywiście występujących problemów z płatnościami. Taki powód wskazało dwóch na trzech przedsiębiorców. Drugą przyczyną, która powstrzymuje firmy przed skorzystaniem z regulacji, jest obawa o utratę kontrahentów. Dlatego właśnie ponad 35 proc. firm woli rozwikłać problem w inny sposób niż ten, który proponuje ustawa.

- Niedawno rozmawiałem z przedsiębiorcą uskarżającym się na klienta, który dość regularnie spóźnia się z płatnościami, a jeśli już płaci, to po wielu sygnałach i przypomnieniach. Narzekał też, że niejednokrotnie musiał ratować się kredytem. Kiedy zapytałem go, dlaczego wciąż sprzedaje mu swoje produkty, odpowiedział, że to dobry i stały klient, który zawsze bierze towar właśnie u niego. Kiedy jednak zapytałem, czy dobry klient to taki, który kupuje, czy taki, który płaci na czas, nie potrafił już odpowiedzieć. Mam wrażenie, że przedsiębiorców, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na to pytanie, jest znacznie więcej - skomentował, cytowany w komunikacie, Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Potwierdzają to również wyniki badań zrealizowanych na zlecenie Rzetelnej Firmy. Choć na wystawienie faktury bez konieczności natychmiastowej zapłaty najczęściej mają szanse stali kontrahenci, a niemal co drugi badany wystawia rachunki z odroczoną datą płatności ponad 76 proc. dotychczasowych klientów, to w przypadku 2/3 firm, z płatnościami spóźniają się zarówno nowi, jak i stali kontrahenci. - Znam, więc mogę zaufać? Niekoniecznie. Niezależnie, czy mówimy o nowym, czy stałym kliencie, warto stosować zasadę ograniczonego zaufania - zaleca Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Kaczmarski Inkasso przez Keralla Research.

Zobacz także: Zamówienia publiczne mają wspierać polskie firmy. Koniec z dyktatem niskiej ceny

Wybrane dla Ciebie
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"