Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Niższa składka na ubezpieczenie rentowe to wyższa dotacja do ZUS

Niższa składka na ubezpieczenie rentowe to wyższa dotacja do ZUS

skomentuj
Wyświetlaj:
ekonomista Jan / 81.210.119.* / 2006-02-23 11:49
Pomysł, aby obniżyć składke rentową jest bardzo dobry i bardzo pilny. Pomysł, aby przyznać ulgę podatkową na dzieci jest też badzo dobry, ale mniej pilny.
Dlatego, ze zmniejszenie skąłdki rentowej spowoduje zwiększenie liczby (legalnych) miejsc pracy - i to stosunkowo szybko - w ciągu miesięcy, roku, dwóch lat...
A to oznacza, że będzie więcej podatników. Oczywiścei, że trzeba będzie więcej dopłacić do ZUS, ale wolę żeby "dziurę ZUS-owską" łatać w większym stopniu np. wpływami z VAT, a za to zmniejszyć bezpośrednie obciążenie pracy.
Natomiast ulga na dzieci (bardzo potrzebna), da efekty na przestrzeni kilku-nastu lat - w postaci większej liczby dzieci, wiekszej liczby lepiej wyksztalconych absolwentów, ale jakiekolwiek zwiększeni tzw. bazy podatkowej dzięki tej uldze nastąpi najwcześniej za 6 lat (bo rodzice obecnych 18-latków będą mogli przeznaczyć ciut więcej na ich studia)...
A ponieważ nie da się (niestety) wprowadzić wszystich dobrych zmian od razu (bo każda zmiana kosztuje i to najpierw, nawet jeśli szybko się zwraca), to warto zacząć od kosztów pracy.
A mówiąc ideologicznie (choć mam nadzieję, ze logicznie), to najpierw warto zająć sięproblemem bezrobocia, a dopiero potem problemem demograficznym, bo większa liczba zdolnych do pracy (potencjalnych) podatników nic nie pomoże, jeżeli tej pracy dla nich nie będzie....
XX01 / 212.160.228.* / 2006-02-14 08:03
dlaczego płacimy jednocześnie składki na fundusz emerytalny i rentowy? Na wysokość przyszłej emerytury wpłaty na fundusz rentowy nie mają wpływu - emerytura będzie liczona tylko od zgromadzonych składek na fundusz emerytalny. Sporadyczne są przypadki, że ktoś pobiera emerytyrę i rentę jednocześnie - jest to ułamek procenta. Coś mi tu nie gra!!!!!!!
Bernard / 83.22.29.* / 2006-02-14 10:46
Proponuję prostą reformę sytemu obliczania składek.
Jeżeli składka na ubezpieczenie rentowe jest opłatą za posiadanie obowiązkowego ubezpieczenia na wypadek utraty zdrowia i zdolności zarobkowania przed osiągnięciem wieku emerytalnego to wysokość składki powinna wynikać z ryzyka, jakie istnieje dla ubezpieczonych, że będą musieli przejść na rentę lub rodzina po zmarłym ubezpieczonym będzie dostawać rentę rodzinną.
Jeżeli i tak wszystkie składki w ZUS trafiają do jednego "wora" i jeżeli w worku brakuje pieniędzy to budżet państwa zobowiązany jest do zasilenia ZUS dotacją to, po co dokonywano rozbijania jednej składki obowiązkowej na 6 (emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe, FGŚP i zdrowotne). Przecież to właśnie spowodowało ogromny wzrost kosztów administracyjnych zarówno u przedsiębiorców jak i w ZUS oraz w całej administracji państwowej, gdyż konieczność obliczania, księgowania, przekazywania na konta i kontrolowania tych operacji i rozliczeń, (co dodatkowo zostało skomplikowane tym, że składka emerytalna i rentowa są płacone jakoby po połowie przez pracodawcę i pracownika a inne jak wypadkowe tylko przez Pracodawcę zaś chorobowe przez pracownika) a z kolei składka zdrowotna jest liczona od innej podstawy i częściowo odliczana od podatku dochodowego a częściowo potrącana z wynagrodzenia do wypłaty i ta część potracona zmniejsza podstawę opodatkowania podatkiem dochodowym itd.... Proszę popatrzeć jak niepotrzebnie absurdalnie zagmatwano tą sprawę powodując, że bez specjalnego programu komputerowego i wykwalifikowanego w tym celu specjalisty od płac, pracodawca, który ma kilkudziesięciu pracowników nie jest w stanie dokonać obliczenia tych wszystkich elementów. Z kolei ilu musi być zatrudnionych specjalistów do kontroli czy pracodawcy zrobili to dobrze? Takie durnowate rozwiązania powodują, że w całej Polsce stokilkadziesiąt tysięcy ludzi nic innego nie robi tylko wykonuje te zupełnie niepotrzebne rozliczenia, aby potem przesłane do ZUS pieniądze i tak trafiły do jednej działki w budżecie, który musi być uzupełniany środkami z innych podatków. To właśnie obciążanie gospodarki kosztownymi ustanowionymi przez głupich prawodawców czynnościami, które muszą wykonywać setki tysięcy ludzi na koszt pracodawców i podatników powoduje nasze kłopoty z poziomem rozwoju gospodarczego. Obecnie najbardziej potrzebne jest nam odważne skasowanie przepisów, których koszty są niewspółmiernie wysokie do efektów ekonomicznych.
Jak to zrobić?
Wystarczyłoby ponownie wykonać ubruttowienie wynagrodzeń i zlikwidować tym sposobem sztuczny podział składek na rzekomo płacone przez pracodawcę i pracownika. Ubruttowione wynagrodzenie a więc zawierające i te sumy, które dziś pracodawca musi dopłacać do składki ZUS potrącanej z wynagrodzenia pracownika znalazłyby się w całości w wynagrodzeniu brutto umawianym z pracownikiem. Od tego ile w danym miesiącu brutto pracownik zarabia byłyby potrącane wszystkie wyodrębnione składki. Składek byłoby tylko tyle ile ma sens wyodrębniać ze względu na prowadzenie indywidualnych kont ubezpieczonych. A np. rozdzielanie składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe wydaje się bez sensu bo jeżeli stracisz zdolnośc zarobkowania przed osiągnięciem wieku emerytalnego to rente będziesz otrzymywał w zalezności od dalszego przeciętnego trwania zycia i poziomu zgromadzonego „kapitału” składkowego jest bez sensu zamienianie inwalidzie renty na emeryturę po tym gdy dożyje 60 czy 65 lat. Ponadto dzięki temu zabiegowi pracownik dostając listę płac miałby pełny przegląd ile pracodawca powinien przekazać na Jego konta w ZUS i Urzędzie skarbowym oraz ile z tego ZUS powinien przekazać do OFE i do Narodowego Funduszu Zdrowia. Można by ustalając procentowo składki zrezygnować z odliczania składki Zdrowotnej z podatku dochodowego i obniżyć stawkę procentową podatku dochodowego osób fizycznych o stawkę procentową składki na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowia. Pozwoliłoby to na takie uproszczenie systemu, że w przedsiębiorstwach prosty arkusz kalkulacyjny obliczałby wszystkie składki i podatki pracowników. A dzięki temu również prostsza i łatwiejsza byłaby kontrola wykonywana przez pracowników ZUS i urzędów skarbowych a to byłoby wymiernym potanieniem kosztów prowadzenia działalności i kosztów administrowania państwem a wszystkim nam chyba o to chodzi.
lecher / 81.190.157.* / 2006-03-23 12:02
p.Bernardzie. świetnie pan to ujął, tylko nikt z zainteresowanych osób w ministerstwach tego nie czyta.Oni chcą się wykazać fachowością i tak komplikują przepisy, żeby uzasadnić swoją konieczność pracy. A najmniej ich obchodzą koszty, bo oni ich nie płacą. Przykład." ostatnie podwyżki emerytur sfinansowali natychmiast drobni przedsiębiorcy, którym podniesiono składki, ale o tym pisze się bardzo mało lub wcale.
George / 83.25.244.* / 2006-02-14 09:25
A jest jeszcze Fundusz Gwarancji i Świadczeń Pracowniczych. Komunizm w czystej postaci.
odchudzony / 87.206.192.* / 2006-02-13 23:25
co tam za chwilę będzie projekt 18 i 32 % stawki podatku dochodowego, ja bym chciał jeszcze obniżenia VAT do 21%
szymon_g / 2006-05-13 00:07 / Bywalec forum
ten rząd pewnie zrobi to tak:
"tak, będzie obniżenie do 21%,
ale nie do 21%, ale do 31% i nie obniżenie a podwyżka"
skomentuj

Najnowsze wpisy