Forum Forum inwestycyjneForex

Pawlak: Optymalny kurs euro to 4 złote

Pawlak: Optymalny kurs euro to 4 złote

skomentuj
Wyświetlaj:
HavranekCZ / 83.175.140.* / 2009-03-29 20:00
Dużo darmozjad i nierób polityk w Sejmie otrzymuje min 12,000,- 14000,- PLN /mc , to wedlug tego strażaka od
3.000,- 3,500,- EUR dość krucho jak dla parlamentarzystów , ale co maja mówic emeryci, kasjerki , i jeszcze dużo dużo osób którzy pracuja za gówniany 900-1.500 PLN oni dostaną ile EUR Panie Pawłak no ile ???? Jeżeli Pan zdejmuje buty to moze uda się wyliczyć to.
historyk / 89.77.24.* / 2009-03-29 17:12
pobożne życzenia
hdgfgf / 85.222.86.* / 2009-03-29 14:43
No ,ale moze w strazy nie ucza rachunkow i analizy !
polski murzyn / 83.31.208.* / 2009-03-28 17:40
Strażak wie lepiej jaki powinien być kurs.
Wydymają Polaków przy wymianie na Euro, oj wydymają
qumaq / 79.191.86.* / 2009-03-28 04:47
prezesem NBP a może profesorem ekonomii? To świetny przykład strażaka, który nie jest na swoim miejscu. Zamiast zajmować się sprawnym zarządzaniem - a między innymi walącą się realizacją planu budowy autostrad, odbiera chleb fachowcom od makroekonomii, RPP, KNF i kilku innym. Robiąc to po amatorsku. Pilnuj strażaku sikawki!
4liberty / 76.100.209.* / 2009-03-27 20:22
Czy naprawde kurs da sie zaklinac?
TYŻ PAWLOK / 83.6.28.* / 2009-03-27 16:07
nnnno, yyyyyyyyyyyyyyyyy tego na tak wstałem rano i myślę sobie może niech EUR byłoby po 3,90 PLN.
Mogę być w=ce premierem - nadaję się?
ricardo_r / 83.27.73.* / 2009-03-27 15:43
Wyjątkowo „ciekawa” kalkulacja Pana Premiera ! Tak naprawdę przyjmując wymianę PLN na EURO wg parytetu siły nabywczej to Nasza Waluta powinna być zamieniona znacznie poniżej granicy 3,5 PLN za EURO. Arytmetyka Pana Premiera Pawlaka , że optymalny kurs to 4 PLN za EURO – ponieważ „jest pośrodku widełek wahań „- to wyjątkowo nieprecyzyjna metoda i szkodliwa dla Polaków i ostatecznie dla Polski (z wyjątkiem eksporterów poprzez stycznie Ich subsydiowanie znacznie zaniżoną walutą).
Joł / 212.2.96.* / 2009-03-27 15:09
Fajnie, kiedyś był 3,50, potem 3,80, teraz 4,00, a jak sie złoty dalej bedzie osłabiał, to może 5,00, 6,00 itd.

Kto da więcej?

Jak dla mnie 4,00 to za dużo. Bidowac nam przyjdzie w UE, bidować.
Ja jestem na NIE (jak mnie ktos o zdanie zapytać raczy).
kolekcjoner1961 / 83.31.148.* / 2009-03-27 14:24
Ten pan zapomniał ze jest od pługa oderwany.
rost / 85.221.175.* / 2009-03-27 14:08
kto słucha tej wiochy
amatorekonom / 79.185.241.* / 2009-03-27 14:06
Cytat. Ile zatem powinno zatem kosztować euro w chwili wejścia Polski do strefy?

Krajowa Izba Gospodarcza prawie 3 lata temu zleciła naukowcom takie wyliczenie. Zapytaliśmy, ile powinna kosztować nasza waluta, by Polacy mogli zarabiać 500 euro miesięcznie, a jaki powinien być parytet przy założeniu, że będą zarabiać 2 tys. euro miesięcznie. Warunkiem było też, by koszty wytwarzania produktów były takie, aby nasze wyroby były pod względem ceny konkurencyjne do niemieckich. Zwróciliśmy się wówczas do kilkunastu ekonomistów naukowców. Wówczas z badań wynikało, że kurs równowagi przy zarobkach 500 euro miesięcznie powinien wynosić 4,2 — 4,3 złotego za euro, a przy założeniu, że płacimy naszym pracownikom 2 tys. euro miesięcznie - 7,5 zł. http://www.rp.pl/artykul/5,280650_Polska_w_euro__konieczny_dobry_kurs_wymiany.html
amatorekonom / 79.185.241.* / 2009-03-27 14:09
Jeszcze jeden cytat z tego samego wywiadu. Niemcy z uśmiechem na ustach lobbują byśmy jak najszybciej nawet po parytecie 3 złote za euro weszli do strefy euro, przekonując, że będzie to dla nas ratunkiem. Niemcy już kilka lat temu powiedzieli, że im by bardzo odpowiadało, gdyby Polska weszła na parytecie 3,5 zł bo wtedy zlikwidują swoje problemy z bezrobociem i uruchomią wolne moce produkcyjne i z powodzeniem będą konkurowali z przemysłem polskim. Ale to oznacza, że polscy emeryci będą otrzymywać może 200 euro miesięcznie podczas, gdy emeryci Niemieccy dostają prawie 2 tys. euro miesięcznie. Strategia Niemiec, zresztą całej starej Unii Europejskiej, jest taka, by te kraje miały rynki zbytu i tanią siłę roboczą. W ich interesie jest, by w momencie naszego wejścia nasza waluta była jak najmocniejsza. Najlepszy przykład, że jest wręcz przeciwnie mamy w ostatnich tygodniach, gdy złoty mocno się osłabił. Proszę przyjechać na południe Polski, zobaczyć jakie jest oblężenie sklepów przez Słowaków. Wykupują wszystko, a nam przy kursie ponad 4,5 zł za euro, przy naszych aktualnych pensjach, już się opłaca wszystko produkować.
amatorekonom / 79.185.241.* / 2009-03-27 14:11
I znowu cytat, bo wiedzy nigdy za dużo

.Zwolennicy jak najszybszego wejścia do euro, często przywołują Słowację jako przykład dla Polski.

Słowacja będzie klepać biedę a oni mają i tak budżet w przeliczeniu na obywatela trzykrotnie wyższy niż my. Najlepszym przykładem jak to działa, jest przykład Grecji czy Portugalii. Tam można zarobić maksymalnie 700 euro i koniec. Nie ma przemysłu, nie ma rozwoju, jest bezrobocie. Natomiast na dobrym parytecie weszli do strefy euro Niemcy. Wchodząc do strefy jako ostatni wyliczyli parytet i decyzją polityczną osłabili swoją walutę o prawie 100 proc. 1 euro kosztowało 1,96 marki. Podobnie zrobili Holendrzy i te dwa kraje mają najlepszą sytuację w regionie. Niemcy mają nadwyżkę eksportu nad importem. W innych krajach produkcja jest mało opłacalna.
L.CZ. / 83.12.90.* / 2009-03-27 17:25
Jedyna rozsądna wypowiedź.
walus80 / 84.203.169.* / 2009-03-27 14:59
Czytalem ten artykul i musze zgodzic sie z autorem. Jedyna droga dla Polski to przyjecie kursu, ktory bedzie atrakcyjny dla inwestorow zagranicznych. Przy 4.5 zl/euro zagranicznym koncernom o wiele bardziej sie bedzie oplacac budowac fabryki itd, bo koszty wytwarzania produktow beda mniejsze. W takich warunkach zmaleje bezrobocie i jest realna szansa na to ze place beda rosly i zrownaja sie z tymi w Niemczech czy Francji. Przy zbyt mocnej zlotowce zadna z tych rzeczy nie bedzie miala miejsca. Lobbysci postuluja z mocnym kursem zlotowki - wtedy Polska bedzie nie miejscem w ktorym produkuje sie towary/produkty na cala Europe/Swiat, ale miejscem gdzie sie ja tylko zbywa. Przy zbyt mocnej zlotowce bedziemy po prostu tylko rynkiem zbytu dla innch krajow europejskich. Nie pierwsi w Europie bedziemy przyjmowac euro, wiec wystarczyloby sie dobrze przyjzec historii zmiany waluty kazdego krajiu w UE i wyciagnac odpowiednia lekcje. Jasne, ze przy slabej zlotowce renty czy emerytury beda niskie w momencie zmiany waluty. Jednakze Inwestycje zagraniczne i malejace bezrobocie zwiazane z wieksza atrakcyjnoscia Polski w dluszym okresie spowoduja, ze beda podstawy do tego by i emerytury i place rosly. Zbyt mocna zlotowka poczatkowo wmocni sile nabywcza Polakow, ale nie da podstaw do tego bysmy w koncu osiagneli standard zycia Niemcow czy Brytyjczykow. Inwestycje zagraniczne zamiast w Polsce wyladuja np na Ukrainie. Tak jak to sie stalo w chociazby w przypadku Grecji - ceny jak w calej UE, zarobki grubo ponizej.
cerawi / 2009-03-28 00:59 / Bywalec forum
Od lat slysze o koniecznosci dawania wielkich ulg dla Tych co tworza miejsca pracy buduja Fabryki, modernizuja itd dla dobra swietlanej przyszlosci tylko nalezy teraz jeszcze sie poswiecic tez dla swietlanej? buhahahahaha. co z tego wyniknelo, gdzie te fabryki, miejsca pracy.?
worekbezdna / 79.185.241.* / 2009-03-27 15:21
A zarobki u nas jeszcze niżej greckich i portugalskich. Bida z nyndzą.
jestem / 83.9.236.* / 2009-03-27 13:59
ale znawca meeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
realJakub / 87.206.140.* / 2009-03-27 13:58
Ekonomiczny geniusz. Bez dwoch zdan Pawlak jest najwybitniejszym ekonomistą naszych czasów jakie to szczescie ze go mamy :))
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy