Forum Forum prawnePracy

Umowa o pracę i umowa zlecenie

Umowa o pracę i umowa zlecenie

skomentuj
martinka / 2010-12-07 20:32
Witam,
Pracowałam na stanowisku przedstawiciela w firmie handlowej dostarczającej towar do klienta instytucjonalnego (praca 8-16.00). Pracodawca jednak wymusił na mnie podpisanie umowy o pracę, w której podane jest stanowisko stricte stacjonarne za najniższą krajową, natomiast prowizję wypałacał mi podpisując co miesiąc umowę zlecenie na podstawie zrealizowanej przeze mnie sprzedaży i przepuszczał to przez swoją drugą firmę, kapitałowo powiązaną o tym samym składzie wspólników, której działalność nie jest znana i widoczna na zewnątrz. Prowizja to kwota od kilku do kilkunastu tys. zł miesięcznie, po jej podliczeniu podpisywana była umowa zlecenie i wypłata. W taki sposób zatrudnieni są w firmie pozostali pracownicy - z jedną firmą podpisaną mają umowę o pracę, a z drugą umowy zlecenia, a wykonują tak, jak ja działania handlowe.
Wypłacenie prowizji następowało po tym, jak klient zapłacił, dlatego też w momencie, kiedy dałam wypowiedzenie umowy o pracę i pozostaję na zaległym 3-miesięcznym urlopie w trakcie swojego okresu wypowiedzenia, pracodawca rozlicza się ze mną tylko i wyłącznie z tytułu umowy o pracę, natomiast unika wypłaty zaległej prowizji wypracowanej w poprzednich miesiącach, a do chwili obecnej nierozliczonej.

Bardzo proszę o informację, jakie kroki powinnam podjąć, aby odzyskać niewypłacone do chwili obecnej wynagrodzenie prowizyjne. Dodać chciałam, iż pracę świadczyłam w godz. 8-16.00 jedynie dla firmy, z którą mam podpisaną umowę o pracę, osobiście, pod nadzorem pracodawcy, posiadam dowody w postaci korespondencji handlowej, zamówień, spotkań z klientami, iż pracowałam na stanowisku handlowym, stan ten mogą potwierdzić klienci, dostawcy, byli współpracownicy. Nie ma dowodów na to, iż wykonywałam jakąkolwiek pracę dla firmy, która wystawiała mi umowy zlecenia.

Będę wdzięczna za wskazanie mi kierunku działań w celu odzyskania zaległego wynagrodzenia od pracodawcy.
Wyświetlaj:
szklarek / 2010-12-07 22:25
Jeśli od wypowiedzenia nie podpisała Pani kolejnej umowy- zlecenia, a z ostatniej pracodawca się rozliczył- wprost nie da się wyegzekwować zapłaty.
Natomiast można spróbować "szantażu" tj. zagrozić, że wystąpi się do PIP i/lub sądu pracy o "ustalenie faktycznego stosunku pracy" tj. uznanie, że umowy- zlecenie były fikcyjne ( nie w sensie spisywania post factum ), ale że wyczerpywały znamiona kodeksowego stosunku pracy, czyli z mocy prawa były stosunkiem pracy.
Padało to już tu na forum. Jeśli takie postawienie sprawy nie poskutkuje- można do ww instytucji się zwrócić. Ale jest to broń obosieczna- gdyż takie urzędowe uznanie- skutkuje podatkowo i składkowo wstecz. I po prostu może finansowo się nie kalkulować- bo jak rozumiem zlecenie było podpisywane z formalnie innym podmiotem, w związku z czym składki społeczne nie były odprowadzane. Wykazywano natomiast 20 % koszty uzyskania przychodu.
Warto więc się zastanowić, czy to się również emocjonalnie kalkuluje.

Co do samego ustalenia likuję artykuły:

http://prawo.money.pl/aktualnosci/okiem-eksperta/artykul/ustalenie;stosunku;pracy,250,0,233722.html

http://msp.money.pl/wiadomosci/kadry/artykul/ustalenie;istnienia;stosunku;pracy,163,0,137379.html
martinka / 2010-12-07 22:58
Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź. Wypowiedzenie złożyłam na koniec października, a pracodawca nie rozliczył się jeszcze za sprzedaż, która była realizowana w lipcu, sierpniu (mimo, że wystawił za te miesiące umowy zlecenia, ale tak, jak pisałam, brał pod uwagę zapłacone przez klientów faktury, a następnie wyliczał z nich wartość prowizji i spisywał umowe zlecenie). Stąd zamówienia lipcowe i sierpniowe, za które płatności spłynęły we wrześniu i później nie zostały rozliczone. Tak samo w całości nie został rozliczony miesiąc wrzesień i październik, kiedy to jeszcze pracowałam na pełnych obrotach.
Nie świadczyłam stosunku pracy dla firmy, która wystawiała mi zlecenia, a dla firmy, w której miałam umowę o pracę stąd tutaj chciałabym udowodnić, że pracodawca chciał uzyskać korzyści podatkowe oraz składkowe w związku z czym w taki sposób "obchodził prawo" i w dalszym ciągu to robi w stosunku do innych pracowników. Czy uważa Pan, iż pracodawca powinien się obawiać zgłoszenia tego faktu do PIP-u oraz Sądu Pracy ??? Czy jemu kalkuluje się nie wypłacenie mi zaległego wynagrodzenia ??? Wolałabym, aby ta sprawa skończyła się na etapie "szantażu", tylko czy taki szantaż będzie skuteczny czy jednak sprawa będzie miała kontynuację w sądzie ???

Mam jeszcze pytanie, czy monitoring w formie lokalizowania za pomocą telefonu komórkowego bez poinformowania o tym pracownika i dodatkowo na urlopie wypoczynkowym (pozostawionego celowo pracownikowi w celu możliwości kontaktu z nim) jest zgodny z prawem ?

Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź !!!
szklarek / 2010-12-07 23:45
Mamy do czynienia z dwoma 'warstwami' nieprawidłowości w tej sprawie.

1. Płytsza- zakładamy, że umowa- zlecenie nie jest fikcyjna, nie służy obchodzeniu prawa pracy i ustawy systemie ubezpieczeń społecznych.
Umowy zlecenia zostały jak rozumiem podpisane, zostały też wystawione do nich rachunki. Formalnie wystawia je zleceniobiorca, wiadomo, że w praktyce- zleceniodawca, ale są one sformułowane i podpisane tak- jakby to zleceniodawca ( Pani ) wystawiła je zleceniobiorcy. No i są niezapłacone. Z umów zlecenia i rachunków wynika to, jaki jest termin ich płatności i na podstawie KC zleceniobiorca jest dłużnikiem. I można w procesie cywilnym dochodzić zapłaty zanim, zgodnie również z KC nie nastąpi przedawnienie ( 2lata). Warto wcześniej wysłać zleceniodawcy 'wezwanie do zapłaty" z potwierdzeniem odbioru. Potem, w razie dalszej zwłoki- "przedsądowe wezwanie do zapłaty" z info o tym, że zostanie skierowany pozew itp. Ostatecznie pozew do sądu - wydział cywilny.
2. Głębsza- zgodnie z tym, co napisano w artykułach przeze mnie zalinkowanych, mimo, że miała i ma Pani podpisane kolejne umowy- zlecenia z tą 'drugą' firmą, zachodzi sytuacja najprawdopodobniej, że był to stosunek pracy ( z drugą firmą), a umowy miały za zadanie dokonania obejść wymienionych w punkcie 1. Czyli, że była Pani w stosunku pracy z obiema firmami. I to jest sprawa jak najbardziej dla PIP/ sadu pracy. Zwłaszcza, że bardzo szybko wyjdzie na jaw to, że afera jest grubsza- bo to de facto jest jedna i ta sama firma, więc że formalny "pierwszy" pracodawca oszukuje podwójnie.

Więc tak czy inaczej powinien się tego obawiać. Kalkuluje mu się nie wypłacać, do póty się Pani nie upomina mniej lub bardziej intensywnie- po prostu liczy na to, że machnie Pani ręką i zajmie się szukaniem nowej, stałej pracy.

O lokalizacji się nie wypowiadam. Na pewno zgodnie z KP pracodawca ma prawo wezwać pracownika z urlopu w razie okoliczności w firmie, które nie były do przewidzenia w momencie urlopu udzielania ( art.167 KP)- stąd prawna "podkładka" pod telefon służbowy na urlopie.
martinka / 2010-12-08 12:10
Jeszcze raz dziękuję za wszelką pomoc.
Rozumiem, że informację, jeśli pracodawca nie rozliczy się ze mną z niewypłaconego wynagrodzenia, zgłoszę sprawę do PIP-u oraz złożę pozew do Sądu Pracy, powinnam przekazać pracodawcy w formie pisemnej ???
Czy mam w tym piśmie poinformać pracodawcę dokładnie czego będzie dotyczył wniosek (pozew) - ustalenia faktycznego stosunku pracy, fikcyjnych umów, udowodnienia wypracowanej sprzedaży i nie rozliczenia się z prowizji czy ogólnie jednym zdaniem, że sprawa zostanie skierowana tam i tam w przypadku braku wypłaty do dnia ... ?

Czy takie pismo powinien mi pomóc napisać prawnik, to samo pytanie o zgłoszenie do PIP oraz pozew do Sądu Pracy, czy lepiej, aby zrobił to prawnik czy mam to zrobić osobiście ? Chcę jednak nadmienić, iż nie jestem osobą znającą prawo w takim stopniu, aby ustalić, co było wykroczeniem ze strony pracodawcy i na jakie artykuły kodksów powinnam się powołać.

Będę wdzięczna także za te informacje.
szklarek / 2010-12-08 13:19
Jeśli na początek ograniczy się Pani do załatwienia sprawy na tym "płytszym", kodeksowo-cywilnym poziomie- to wezwanie do zapłaty oczywiście na piśmie, za potwierdzeniem odbioru, a w nim należy wymienić, że domaga się Pani wypłaty wynagrodzeń w wsokości, z tytułu umów - zlecenia ( numery, daty ), zawartych z, termin płatności których minął, wskazać sposób zapłaty. I tyle. Info o konsekwencjach sądowych- cywilnych umieszczamy w kolejnym wezwaniu-przedsądowym.

Ewentualnie, telefonicznie można pracodawcy uświadomić, że to początek "zabawy" i, że myśli Pani o tym głębszym aspekcie sprawy z Kodeksu Pracy.
Jeśli to nie poskutkuje, lub wcześniej się Pani zdecyduje jednak na załatwienie zupełne sprawy- tj. w sądzie pracy- to wszelką pomocą służy PIP, na stronie WWW Inspekcji jest lista infolinii wojewódzkich i punktów konsultacyjnych-poprowadzą dalej, dokonają kontroli, ewentualnie nawet sami wystąpią o ustalenie stosunku pracy.

Nie mam osobistych doświadczeń- jednak proszę brać pod uwagę stronę emocjonalną ostatniego rozwiązania. Może szczęśliwie samo wezwanie do zapłaty poparte ustną sugestią nalotu z PIP da efekt, o który chodzi najbardziej- wypłatę. Proszę też brać pod uwagę, że może innym pracującym jest to na rękę ( finansowo ), a ustalenie stosunku pracy może dotyczyć w tej sprawie w efekcie wszystkich.

Powodzenia.
martinka / 2010-12-09 13:41
Bardzo dziękuję za pomoc !!! Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja - w razie pytań, pozwolę się jeszcze odezwać, natomiast po zakończeniu na pewno podzielę się doświadczeniami a mam nadzieję, że nastąpi to szybko ;)
skomentuj

Najnowsze wpisy