Forum Polityka, aktualnościKraj

Winiecki: Czas banalnych Nobli z ekonomii

Winiecki: Czas banalnych Nobli z ekonomii

Money.pl / 2010-10-18 08:40
Komentarze do wiadomości: Winiecki: Czas banalnych Nobli z ekonomii.
Wyświetlaj:
struktura / 77.255.246.* / 2011-03-24 12:35
Po pierwsze, w dziedzinie ekonomii nie rozdaje się Nagród Nobla, tylko Nagrodę Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych imienia Alfreda Nobla. Te dwie nagrody to dwie różne bajki. Po dziś dzień spadkobiercy Nobla protestują przeciwko nazywaniu nagrody z ekonomii "Nagrodą Nobla".

Po drugie, teoria poszukiwań i dopasowań mówi nam, że struktura i instytucje rynku pracy mają znaczenie! Stąd wyjasnia nam dlaczego wielu ludzi pozostaje na bezrobociu i że nie jest to bezrobocie dobrowolne!

Po trzecie, bliżej twórcom tej teorii do paradygmatu asymetrii informacji i modeli zawodności rynkowych niż do stanowiska, które ceni sobie prof. Winiecki - stąd może ten lekceważący jego stosunek do nagrodzonych.

Po czwarte, wszyscy czekamy na nominację prof. Winieckiego, uznanego głosiciela niebanalnych tez z zakresu teorii ekonomii i polityki gospodarczej!
puk,puk(w czółko) / 81.210.19.* / 2010-10-19 08:44
Jedyny niebanalny, to nobel dla p.Winieckiego
sceptyk / 2010-10-18 21:38 / Tysiącznik na forum
Herr Winiecki,
wam to nawet IGNobel nie grozi.
Za głupiście.
chłop jag / 84.234.10.* / 2010-10-18 14:37
Komitet noblowski - to jeszcze jedno narzędzie do walki lewactwa z ludzkością. Dowodem na to są tzw. nagrody z dziedziny pokojowej i literackiej. Ekonomia to nie matematyka, fizyka czy biologia, więc poszaleć w przyznawaniu nagród - można do woli.
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-18 20:59
No ale tegoroczna nagroda Nobla z literatury, to potężny PRAWY SIERPOWY właśnie w zaplute ryje lewactwa. Podniesiono naprawdę solidną histerię z tego powodu.
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-18 13:04
HAYEK dostał Nobla nie za to, że był klasycznym liberałem, tylko za Misesowsko-Hayekowską teorię cyklów koniunkturalnych (Austriacką Teorię Cyklów Koniunkturalnych), wyjaśniającą przyczyny kryzysów finansowych jako skutek ekspansji pustego pieniądza przez system bankowy oparty na rezerwie cząstkowej i banku centralnym (pożyczkodawcy ostatniej instancji). Za to Hayek dostał Nobla, ale widocznie jest to sprzeczne z monetarystycznym dogmatem prof. Winieckiego, więc nawet się o tym nie zająknie.
nieekonomista / 109.243.81.* / 2010-10-18 11:36
Jak się jest banalnym to się tak wlaśnie pisze! Metody są ekonometryczne i stosuje je sięna danych pozyskanych w danej ekonomii wewnetrznej nie jest powiedziane że wyniki bylyby takie same gdzie indziej jak to Pan wielki ekonomista kiedyś zrozumie to będzie mógl wtedy dywagować na temat ``banalnych Nobli`` ale widząc Pana podeszly wiek i poziom nie mysle że uda sie to Panu w tym życiu ...
taxi-ifk / 195.187.253.* / 2010-10-18 11:09
Pan prof. nadmuchał się jak żaba i napisał żabi komentarz. A problem bezrobocia nie tu panie Winnicki nie tu!!
idk / 88.156.81.* / 2010-10-18 11:05
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jeremy_Rifkin
prof.Ciekawski / 213.77.8.* / 2010-10-18 10:56
Ekonomia nie jest nauką i dlatego przyznawanie nagrody Nobla w tej dziedzinie jest nadużyciem. Podobnie jak przyznawanie tytułów profesorskich ekonomistom.
Równie dobrze można wyróżniać kuglarstwo lub chiromancję.
poCudak / 77.255.102.* / 2010-10-18 22:33
Zupelnie sie zgadzam.
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-18 12:59
Ekonomia jak najbardziej jest nauką, tyle że tę naukę uprawia tylko Szkoła Austriacka w ekonomii, a nie główny nurt, zajmujący się wróżeniem z fusów.
nieekonomista / 109.243.81.* / 2010-10-18 12:06
lekko przesadzasz ekonomia może nauką nie jest do końca choć ma swoje teorie, ale ekonometria juz nią jest... Bezrobocie neistety jest nieuniknione i potrzebne. Zasilki też sątylkomusza być dopasowane do rynku pracy. Jeśli by ich nie bylo na przyklad to inżynier mający rodzinę na utrzymaniu i bez pomocy nie mógl by sobie pozwolić na szukanie przez jakiś czas pracy adekwatnej do swoich możliwości. W ten oto sposób po dwóch tygodniach bezskutecznych poszukiwań zacząl by on zamiatac ulice. Byly by to same straty i dla niego i dla spoleczenstwa...
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-18 13:01
ekonometria bez założeń a priori jest bezużyteczna, nie można wysnuć wniosków z samego zbadania korelacji, nie znając procesów przyczynowo-skutkowych danego zjawiska
nieekonomista / 109.243.81.* / 2010-10-18 17:03
?? powiem tak pewien Pan powiedzial ze liczba kortów zalezy od ceny domów w danym miescie okazalo sie ze cena domow zalezy od liczby kortów w danym miescie :) tak wiec możesz miec mylne zalozenia i teorie ekonomiczne dopiero ekonometria je weryfikuje i prostuje... poza tym ekonometria to nie tylko badanie korelacji! sa inne testy które mówią czy zmienne ktore sa dobrane dobrze. Mozna miec dobra korelacje miedzy zmiennymi a moga one nic nie miec ze soba wspolnego...
poCudak / 77.255.102.* / 2010-10-18 22:35
ekonometria nauka?
pomiar np. temperatury to tez nauka?
bzdury!
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-18 21:01
i co z tego? bez założeń a priori z samych modeli ekonometrycznych nie można wysnuć poprawnej teorii. Pisał o tym i Mises, i Rothbard.
kwl / 82.210.151.* / 2010-10-18 10:24
Nobla z ekonomii należałoby dać temu, kto wyjaśni źródła i sposób wyjścia z obecnego kryzysu gospodarczego w rozwiniętych gospodarkach. Na razie takiego kogoś chyba nie ma, a więc może należy rozważyć kandydaturę szefa Fedu, Bena Bernanke, za próbę jego przełamania przy pomocy innowacyjnego wykorzystania prasy drukarskiej i helikopterów. Wykazanie przez niego słuszności tezy o możliwościach lewitacyjnych aktywów oraz udział w opracowaniu tzw. "Bernanke-Paulson put" są godne odnotowania i nagrodzenia. Nie należy też zapominać o jawnym potwierdzeniu przywiązania władz monetarnych do polityki psucia pieniadza poprzez deklarację o pożądanym poziomie inflacji. Taki Nobel z pewnością nie byłby banalny, ale trzeba się chyba jednak spieszyć zanim to wszystko nie p.......,.
acomitam / 83.25.137.* / 2010-10-19 09:23
Źródła są chyba jasne: pieniądz fiducjarny! Wprowadzenie pieniądza bez pokrycia dało różnym filutom, głównie politykom i banksterom, nieograniczone możliwości jego psucia. Przez to mechanizm bodźców ekonomicznych na podstawie których podejmuje się decyzje typu sprzedać / kupić / produkować / oszczędzać / inwestować został tak rozregulowany, że w zasadzie przestał być zupełnie wiarygodny. Ludzie, banki i firmy podejmowali błędne decyzje. Np. domy w USA kupowali ci, których w rzeczywistości nigdy nie było na nie stać. W końcu jednak rynek uruchomił mechanizmy obronne i rozpoczął się kryzys, który jednak nie popsuł dobrego samopoczucia ani bankierom, ani politykom. Ci drudzy po prostu ograbili Kowalskich czy Smithów i zapłacili bankierom. Niestety praprzyczyna nieszczęść pozostała nienaruszona. A że kryzys dopiero się rozwija i apogeum przed nami więc jest szansa! Chociaż szczerze w to wątpię, aby politycy zrezygnowali z takiego cudownego narzędzia inżynierii społecznej jak pieniądz bez pokrycia.
kwl / 82.210.151.* / 2010-10-18 10:24
Nobla z ekonomii należałoby dać temu, kto wyjaśni źródła i sposób wyjścia z obecnego kryzysu gospodarczego w rozwiniętych gospodarkach. Na razie takiego kogoś chyba nie ma, a więc może należy rozważyć kandydaturę szefa Fedu, Bena Bernanke, za próbę jego przełamania przy pomocy innowacyjnego wykorzystania prasy drukarskiej i helikopterów. Wykazanie przez niego słuszności tezy o możliwościach lewitacyjnych aktywów oraz udział w opracowaniu tzw. "Bernanke-Paulson put" są godne odnotowania i nagrodzenia. Nie należy też zapominać o jawnym potwierdzeniu przywiązania władz monetarnych do polityki psucia pieniadza poprzez deklarację o pożądanym poziomie inflacji. Taki Nobel z pewnością nie byłby banalny, ale trzeba się chyba jednak spieszyć zanim to wszystko nie p.......,.
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-18 13:01
Nobla za to dostał HAYEK w 1974 r. akurat. A powinien dostać go Mises, ale zmarł rok wcześniej.
zuuza / 78.131.129.* / 2010-10-18 09:19
Przyznam, że nagrody dla ekonomistów to strata pieniędzy. Szczególnie w tym roku. Ostatnio mam wrażenie,że ekonomiści jedyne co potrafia to robić szybkie pieniądze dla siebie. Dla rozwooju ludzkości nie wnoszą nic
acomitam / 83.25.137.* / 2010-10-19 09:26
Ech, gdyby potrafili robić pieniądze, byłby to dowód, że jednak wiedzą o czym mówią. Tymczasem... Czy któryś z wybitnych przedsiębiorców był ekonomistą?
marcinach / 194.82.141.* / 2010-10-19 11:51
Acomitam ma racje, ale myli dwie kwestie. Co innego jest pisac i badac biznes, a co innego prowadzic biznes. Co innego miec instynkt przedsiebiorcy, a co innego o tym pisac. Ale co z tego? Np. historycy wojny tj. prof. Micheal Howard pisza o wojnie, a nie musza w niej uczestniczyc, chyba to oczywiste? Kiedys wybitny ekonomista Ludwig von Mises powiedzial do zony, ze bedzie pisal duzo o pieniadzu, ale niewiele ich przyniesie do domu. Nie rozumiem tego czepialstwa. Czy ktokolwiek slyszal o czym takim jak naturalny "podzial pracy" w gospodarce?
misiek_MSR-18 / 78.8.145.* / 2010-10-18 08:40
NIEPRZECIĘTNY i tylko dziw bierze, że nie jest noszony na rękach na całym świecie za swój wkład w rozwój ekonomii
idk / 88.156.81.* / 2010-10-18 11:11
Czepiasz się. Akurat w tym felietonie ma rację. Przyznano nagrody za wymodelowanie zjawisk banalnych, tyle, że przy użyciu imponującego wielu ekonomistom (szczególnie tym, którzy go nie rozumieją) aparatu matematycznego.
arch / 2010-10-18 09:12 / Tysiącznik na forum
Podobnie jak p.Tusk - kryzys na dobre a rząd w 2011 roku budżet Funduszu Pracy na walkę z bezrobociem zostanie okrojony z ponad 7 mld zł, jak w tym roku, będzie miał tylko 3,2 mld zł ! !

-Nasuwa się pytanie jaki sposób rząd chce zmniejszyć bezrobocie, jeśli ogranicza pieniądze na walkę z nim?
marcinach / 194.82.141.* / 2010-10-18 11:25
Rzad nie tworzy miejsc pracy, tylko je przemieszcza z sektora efektywnego do nieefektywnego. Wiedza o tym nawet Szwedzi, ktorzy z takich pomyslow od kilku lat sie pomalu wycofuja. Zauwazylem,ze wielu komentatorow to ekonomiczni analfabeci, myslacy o gospodarce jako o czyms statycznym. Tak nie jest. Natomiast rzad potrafi sie tylko rozrastac i tworzyc bariery, zwlaszcza w Polsce. Zachecam do przeczytania "Ekonomii w jednej lekcji" Henrego Hazlitta. To powinno wszystko wytlumaczyc. Dyskusja z osobami leniwymi ("umyslwo") co tylko potrafia komentowac to czesto strata czasu. Ludzie zapamietajcie, ze ekonomia to nauka antyintuicyjna. Jesli Kowalski dostanie/wygra 100000 zl to poprawi sie jego los (przynajmniej na jakis czas, bo reszta zalezy od niego co z tym zrobi), ale jesli nagle wszyscy dostali taka sama kwote, to ich los by sie nie poprawil, bo pojawilaby sie inflacja, ktora zjadla by oszczednisci itd. Zreszta jak wskazuja badania, pomoc zagraniczna (finansowa lub rzadowa) przynosi skutki odmienne od zalozonych ("prawo niezamierzonych konsekwencji" - Smith, Bastiat i Hazlitt sie klania). Polecam "Brzemie bialego czlowieka" Williama Esterly - do przeczytnia, przemyslenia i wziecia sobie tego do serca, bo "piekolo jest wybrukowane dobrymi checiami" - glupota i ekonmicznym analfabetyzmem zapewnie tez.
Solo. / 213.17.142.* / 2010-10-18 10:36
Bo z bezrobociem nie należy walczyć. Walczyć należy z nadmiernym uciskiem fiskalnym przedsiębiorców. Zlikwidować należy klin podatkowy. Wtedy firmy zaczną zatrudniać i bezrobocie spadnie do poziomu marginalnego (czyli zostaną na bezrobociu tylko ci, którzy nie chcą pracować)
marcinach / 194.82.141.* / 2010-10-18 11:53
Swieta prawda. Ale sam klin to za malo. Nalezloby oprzec regulacje na rynku, zlikwidowac wiekszosc urzedow, dokonczyc prywatyzacje odgorna (wszystko co panstwowe) i przyspieszyc prywatyzacje oddolna (wolna przedsiebiorczosc dla kazdego). Sadze, ze skladki ZUS nie tylko sa za duze, one sa niepotrzebne! Jak wskazuja badania wielu instytutow, 10-15% PKB wydatkow publicznych wystarczy do funkcjonowania panstwa, z jegoadministracja i pomoca, dla tych ktorzy jej potrzebuja. Wydatki publiczne ponad 50% PKB to nie tylko abberacja, uluda, ale zwykle naduzycie i kradziez! Nazwijmy rzecz po imieniu. Czy rzeczywiscie polowa ludnosci kraju to niepelnosprawni i dziadki? Prawda jest taka, ze jak ludzie tylko moga, to poprawiaja swoj los. Zatrudnia sie, otworza firme, itd. A jak moga dostac latwe pieniadze, to tez to wykorzystaja - i to robia. Polska ma problem nie z wysokoscia emerytur i rent, tylko z iloscia. Olbrzymia ich czesc jest wyludzona. Natomiast "spoleczna gospodarka rynkowa" to fikcja i bujda na resorach. To tylko nazwa! Przestancie tez patrzec na gosopdarke kapitalistyczna jako na twor czysto oparty na konkurencji. W gospodarce ludzie konkuruja z jednymi, kooperuja z drugimi, a tranzakcje, aby mogly byc powtorzone opieraja sie na zaufaniu. Zreszta zaufanie miedzy ludzmi jest olbrzymie w krajach Zachodu, nie tylko ze wzlgedu na kulture, ale tez na to, ze "milo byc milym" - oplaca sie byc uczciwym. Zapominjmy o micie "dziekiego kapitalizmu" - w Polsce go nigdy nie bylo. Natomiast byl i jest jakis przeregulowany twor!
marcianch / 194.82.141.* / 2010-10-18 12:03
Zreszta jesli nie wierzycie, to ruszcie sie do innych krajow, prawdziwie "kapitalistycznych",aby zobaczyc jak plywa sie w "wolnorynkowej" wodzie, a nie jak w Polsce w "przeregulowanym" kisielu. Pozyjcie troche w nich, popracujcie, otworzcie firme, poczytajcie troche, porozmawiajcie z ludzmi. A nie patrzycie z perpektwy "Polaczka cwaniaczka" lub "bezradnego Polaczka" zyjacego w Polsce. W Polsce moze byc inaczej, w koncu Polska byla kiedys przedmurzem chrzescijanstwa, zachodniej cywilizacji, a nie wschodniej barbarii! Prof. Winiecki w kwestiach dotyczacych gospodarki ma racje. Zreszta ludzie sami czytajcie ksiazki i wyciagajcie wnioski: Richard Pipes "Wolnosc a wlasnosc" i "Rosja carow", Norman Davies "Boze Igrzysko" i "Europa", P. Nemo "Co to jest Zachod?", David Landes "Bogactwo i nedza narodow", Benard Lewis "Co wlasciwie sie stalo?", Paul Johnson "Historia swiata", i wiele wiele innych. A dla "majterkowiczow" o kombinatorskich zapedach - "Zgubna pycha rozumu" F. von Hayek'a na rozgrzeszenie!

Najnowsze wpisy