Forum Polityka, aktualnościKraj

Winiecki: Europa liderem zwijania gospodarki

Winiecki: Europa liderem zwijania gospodarki

skomentuj
Wyświetlaj:
JX / 91.193.160.* / 2010-08-16 19:01
Znów nie zgadzam się z panem Winieckim. Liderem zwijania gospodarki jest Polska.
Europa nas goni, dzięki zaangażowaniu takich fachowców z Polski, jak Janusz Lewandowski.
Warto przypomnieć:
2009-11-27 19:52:23 | 91.193.160.* | JX
Re: Janusz Lewandowski będzie decydował o unijnym budżecie
A dobrze im tak! :-)))
Jeśli jeszcze u nich zastosuje dotychczasowy pogląd:
"Janusz Lewandowski - Aaron Langman:
Polacy nie muszą posiadać zakładów pracy. Będą żyć z pracy własnych rąk", zmodyfikowany do wersji:
"Niemcy (Francuzi, Włosi) nie muszą posiadać zakładów pracy...",
to Lewandowskiego tzw. ciupasem odstawią z powrotem nie czekając, aż zorganizuje im kibuce.

Więcej o dokonaniach Janusza Aarona tutaj:
http://www.samoobrona.org.pl/pages/07.Publikacje/01.Listaleppera/08/
Fragment:
„20 maja 1992 r., gdy Olechowski podpisywał protokół uzgodnień do Umowy Definitywnej, nie mógł nie znać treści umowy z Fiatem przygotowanej przez jego kumpla, Janusza Lewandowskiego. A treść tej umowy była czymś niesłychanym w historii polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Przewidywano cały szereg ulg, przywilejów i preferencji (zwolnienia celne, podatkowe, kontyngenty bezcłowe), jakie Skarb Państwa lekką rączką Lewandowskiego oddał Włochom.
Trzeba jasno stwierdzić, że minister Lewandowski przekroczył swoje kompetencje. Nie miał prawa ani upoważnienia do wyboru sposobu prywatyzacji FSM według własnego widzimisię. Nie miał też prawa
gwarantować włoskiemu gigantowi ochrony ze strony rządu dla działalności Fiata w Polsce. Rada Ministrów upoważniała Lewandowskiego, a później Olechowskiego do działań, nie znając praktycznie stopnia zaawansowania rozmów między stroną polską a włoską. Obaj ministrowie cieszyli się ogromnym zaufaniem polskiego rządu. Obaj ministrowie zaufania tego nadużyli w sposób przestępczy i kryminalny”.
jot-24 / 178.183.230.* / 2010-08-16 18:30
Cóż tu komentować ? Demokracja to władza szakali wybieranych przez osłów.
Nie spodziewam się że predko nastąpi jakaś zmiana
realis / 212.2.116.* / 2010-08-16 12:17
Im wcześniej zbankurtuje światowy socjalizm tym lepiej,
niestety zdemoralizowane socjalizmem spoleczenstwa europy, nie rozumieją wagi problemu, a artykuły takie jak ten powyżej przechodzą niezauważone. PO drażni katoli krzyżem przed pałacem, aby ci nie zwrócili uwagi na rosnące podatki. Kazdy socjalizm, również ten w wydaniu "liberalnej" PO, potrzebuje ogromnych nakładów finansowych do zmarnowania. Wszelkie opłaty ekologiczne, to właśnie finansowanie socjalizmu.
man13 / 2010-08-16 11:08 / Tysiącznik na forum
Zbyt jednostronny i wąski punkt widzenia jak na tak usytuowanego człowieka. Sama prowokacja nie wystarcza do podejmowania rzeczowej dyskusji w świecie prowokatorów. Na tapecie jest krzyżyk i jego obrońcy a problemy ekonomiczno/ekologiczne jawią się jako temat zastępczy.
niewierzący ateusz / 194.213.1.* / 2010-08-16 09:09
mianowicie chodzi o to by nie wliczać deficytu wynikającego z
zobowiązań emerytalnych do deficytu sektora finansów
publicznych,mała rzecz a cieszy , zobowiązania będą jak były,
ale rząd nie będzie ich wliczał ! GENIALNE ! prawda ? ale co to
da ?

otóż da dużo, takie nieliczenie jednym ruchem długopisu
spowoduje obniżenie długu finansów publicznych z obecnych ok.
52-53 % PKB do poziomu zaledwie 37-38% PKB , czyż to nie piękne?
staniemy się dzięki temu chyba najmniej zadłużonym krajem europy
i rząd spokojnie będzie mógł nas zadłużać dalej bo przecież do
progu 55% PKB daleko ACH JAK DALEKO ! i będzie można spokojnie
zatrudnić kolejne dziesiątki tysięcy urzędników

a że zobowiązania emerytalne jak były tak są i będą , to
szczegół , ba nawet strzegół ,ważne że nie będzie się ich
wliczać

chętnie bym przeczytał na ten temat wypowiedzi profesjonalistów
na money np. prof, Winieckiego prof . Gomułki

tak rządzą parówkowi skrytożercy, zamiast ograniczania wydatków,
kreatywna księgowość fiskalizm i wzrost zadłużenia , ale co tam
ważne ,że sondażowe słupki rosną, a jak wszystko pieprz nie za
4-5 lat to na florydę
CzarnyZajaczek / 2010-08-16 12:24
Nie będziemy najmniej zadłużonym, ok. 30% to średnia w Środkowo-Wschodniej Europie
jest w tym regionie kilka krajów które mają zaledwie kilka procent zadłużenia

A taką zmianę powinno się już dawno zrobić, tylko UE się nie zgadzała. W ten sposób są karane kraje które zdecydowały się na system ujawniający rozmiary zobowiązań wobec emerytów - więc wliczanie OFE do długu publicznego zachęca do ukrywania rozmiarów przyszłych zobowiązań, a więc dokładnie do tego samego co robiła Grecja.
na / 194.213.1.* / 2010-08-16 13:50
moim zdaniem, nie wliczanie zabowiązań do długu jest ich ukrywaniem , i rząd robi to tylko po to by zamiast robić oszczędności -kłania się drugi punkt ostrożźnościowui 55% PKB- móc bezproblomowo zsdłużać nas dalej prze najblożźsze kilka lat, aż mimo zmiany zasad liczenia długo znów przekroczymy z długiem 50% PKB
gosc2 / 212.191.130.* / 2010-08-16 09:00
Wszystko fajnie, ale zapomina Pan o jednej rzeczy. Abstrachując zupełnie od globalnego ocieplenia to wszelka wiedza techniczna mówi o tym, że konwencjonalne nośniki energii pierwotnej są skończone. Szacuje się, że węgla wystarczy jeszcze na jakieś 50 lat, gazu i ropy na 60, uranu na 250 - przy obecnym zużyciu. Nawet jeśli są jeszcze gdzieś ogromne złoża jeszcze nieodkryte to prawdopodobnie są one w na tyle niedostępnych miejscach, że koszt ich wydobycia będzie ogromny. Podobnie z obecnymi złożami. Aby w obecnych złożach wydobywać węgiel trzeba schodzić coraz głębiej co oznacza wzrost kosztów wydobycia. Może się zatem okazać, że za kilkanaście lat koszt produkcji enerrgii konwencjonalnej będzie wyższy niż tej zielonej. Dlatego badania i rozwój tego sektora energetyki wcale nie jest pozbawiony sensu.
kwl / 82.210.151.* / 2010-08-16 09:00
Myślę, że warto by na tę inicjatywę spojrzeć z nieco innej perspektywy. Każda biurokracja, w tym unijna, musi ciągle przypominać o tym, że jest "niezbędna". Można to robić poprzez wprowadzanie nowych formularzy, pisanie nowych raportów, organizację nowych spędów czy programów. Nie musi to być wcale coś, co jest pożyteczne dla kogokolwiek innego poza samą biurokracją, wystarczy szlachetny cel i uzasadnienie, a czy efektem będzie spadek temperatury o 0,05 czy 0,0005 stopnia, nie ma znaczenia. Przecież jeśli się jest komisarzem od globalnego ocieplenia, to co człowiek ma niby robić, żeby uzasadnić swoje istnienie i wysokie pobory? A wzrost gospodarczy to dla kogoś takiego zupełna abstrakcja. Czy ktoś słyszał o redukcjach etatów w Brukseli w wyniku kryzysu?
skomentuj

Najnowsze wpisy