Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Wójcikowski: Szyt w Krakowie - ponieśliśmy klapę

Wójcikowski: Szyt w Krakowie - ponieśliśmy klapę

skomentuj
Wyświetlaj:
Sokół / 2007-05-16 22:36
Od lat mówi się o potrzebie dywersyfikacji źródeł energii, kiedy wreszcie ktoś próbuje coś z tym robić to się na niego pluje.... Ludzie przecież wy sobie sami zaprzeczacie.
Polskim sukcesem jest już to ,że Putin musiał się pofatygować, żeby zrobić objazd po Kaukazie.... Co wcześniej było nie do pomyślenia. To że pokazaliśmy, że nie tylko Niemcy mają prawo kreować wschodnią politykę UE. Kiedy w Polsce rządziła dużo bardziej salonowa ekipa to wówczas powstały plany gazociągu ponad naszymi głowami, to wówczas Kwaśniewski jechał na dzień zwycięstwa do Moskwy żeby siedzieć w 11 rzędzie i usłyszeć jak to wszyscy dzielnie walczyli z faszyzmem ....Tylko o Polsce ani słowa... Mimo, że procentowo straciliśmy najwięcej ludności w walce z Hitlerem, pierwsi mu się przeciwstawiliśmy i mieliśmy największe podziemie zbrojne w Europie…
To wówczas, kiedy to Polska była taka grzeczno-poddańcza wypędzenie w Niemczech rośli w siłę, projekt Centrum Wypędzonych w Berlinie etc etc. To były klęski polskiej dyplomacji, dno i upodlenie.
Chcecie żebrać o gaz i ropę, kiedy będzie nas car straszył zakręceniem kurka?
Piszcie, co chcecie, ale to, co się teraz dzieje w naszej polityce zagranicznej to nic innego jak pokazanie honoru, pięknego polskiego honoru, jaki ma w sobie Kaczyński.
Autsajder39 / 2007-05-16 12:26 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Bardzo mądre słowa. Oczywiście większość Polaków skrzywi się na podany przykład Czechów, bo nam duma narodowa nie pozwala na takie zachowanie. Hołubimy zasadzie "boso' ale w ostrogach" i tylko historia pokazuje jak na tym wychodzimy. Kolejne klęski są dla nas zawsze honorowe i nieuknione, a pojedyncze zwycięstwa gloryfikowane do granic możliwości. W przeszłości nasi kochani sąsiedzi wielokrotnie zaorali nam Polskę i zburzyli wszystko co dało się zburzyć, ale my wspominamy jednorazową wyprawę na Moskwę, romantyczne powstania i konstytucję 3 maja, a przecież wszystkie te wydarzenia kończyły się katastrofalnie. Reasumując - z Rosją nigdy nie wygramy siłą i po to się ludzie uczą historii w szkole, aby wyciągać wnioski na przyszłość. Nie ma mowy oczywiście o służalczości wobec nich, ale też nie można z nimi wywoływać wojny
marek 19-53 / 83.24.0.* / 2007-05-16 00:29
Czecsi wiedzą kiedy się poddać (dać d.) i to ma być wzorzec - hmmm.
A jednak w 68 postąpili inaczej i chwała im za to.

Nie wydaje mi się jednak aby ustępstwa wobec Rosji prowadziły do celu. Ich próżność jest bez granic.
Sokół / 2007-05-15 17:56
Bardzo udany szczyt! Klapę to Pan poniusł tym tekstem....Może nie padły żadne konkrety, ale Polska pokazała, że jest w stanie zorganizować bardzo ważną inicjatywę, (ważną dla całej UE) bez udziału Niemiec i Rosji. Nie było prezydenta Kazachstanu, ale był jego wysłąnnik. To dopiero początek inicjatywy, która ma szansę przerodzić się w coś wielkiego. Szansa będzie tym większa im bardziej media będą przychylne takim inicjatywom. Polska pokazała, że jest w stanie realizować regionalną politykę i twardo walczy o własne, tak bardzo istotne interesy. Zamiast chwalić Kaczyńskich za próbę uniezależnienia dostaw energii próbuje się ich ganić lub wyśmiewać. Media tak wybitnie antypisowskie zapędziły się w śmiesznej nagące nie zważając na nic.
Jak czytam takich pseudodziennikarzy i ludzi pezmyślnie popierających wszystko co usłyszą w mediach to robi mi się niedobrze. Porównanie do Czech... żenada jedna wielka żenada....
pytajnik / 80.54.90.* / 2007-05-15 18:14
Do Sokoła.
Poniusł (poniósł) Pan w tej swojej nagące (nagonce) takie same korzyści jak premier w spotkaniu. Gratuluję spostrzegawczości i umiejętnej oceny faktów. Czy Pan jest może wysłąnnikiem PiS , (bo zwolennikiem to na pewno)?
Sokół / 2007-05-15 18:23
Jestem zwolennikiem; nie wysłannikiem (wysłąnnikiem) PIS ; uniezależnienie się od rosyjskich dostaw energii. Jestem za tym, żeby Polska dbała o własne interesy a nie tylko udawała, że dba jak było do tej pory...
pytajnik / 80.54.90.* / 2007-05-16 14:14
Ten wysłąnnik pochodzi z Pana pierwszego komentarza. ....?
Zgadzam się z Panem w kwestii potrzeby dbałości Polski o własne interesy.Uważam jednak, że przy tak nieudolnej polityce zagranicznej i braku choćby podstawowych zasad dyplomacji u rządzących (którzy dopiero się jej uczą)jest to niemożliwe do osiągnięcia. Przykładów tego jest aż za wiele tak w prasie i komentarzach krajowych jak i zagranicznych.
Czyż nie odnosi Pan wrażenia, że najważniejsze funkcje w państwie w dużej mierze sprawują ludzie o "bardzo wąskich specjalizacjach" nie dających, niestety, uprawnień do zajmowanych przez nich stanowisk?
Sokół / 2007-05-16 22:35
Moje wrażenia, są zupełnie inne. J. Kaczyński ma naturę rewolucjonisty a nie salonowca. Moim zdaniem jest to bardziej zaleta niż wada. Ideolog, który potrafi poświęcić się dla sprawy. Ma swoją wizję Polski, którą przynajmniej stara się realizować. Ale większość mediów polskich robi z niego na przemian to tyrana to błazna. Biorąc jeszcze pod uwagę koalicjantów PIS (swoją drogą ataki na nich też są często znacznie przesadzone) przedstawiają wszystko jako kabaret, lub horror w zależności od tematu.
Media zachodnie wbrew pozorom nie korzystają z szeregu agentów, żeby napisać - powiedzieć coś o sytuacji w Polsce. Czerpią informację z krzyczących o łamaniu podstaw demokracji mediów polskich. Te znowu powołują się na dzienniki zachodnie i koło się zamyka.
Może trzeba czasem zajrzeć do innych gazet niż Wyborcza, może nawet Dziennik, który przynajmniej stara się być obiektywny i zupełnie inaczej przestawia szczyt w Krakowie.
maa / 2007-05-15 22:26 / Tysiącznik na forum
Ja wierzę w dobre chęcii Kaczyńskiego. Ale poza chęciami trzeba mieć albo samemu umiejętności i wiedzę (np. Balcerowicz), albo mieć dobrych ekspertów i potrafić ich wykorzystać ( np. Reagan).
Kaczyńscy to niestety dwie wielkie d..., w przenośni i dosłownie.

Z przykrością zgadzam się z oceną autora felietonu i jego dosyć oczywistym stwierdzeniem, że aby coś z rury wypłynęlo, trzeba coś do niej wlać...
I lepiej było nie organizować spotkania, z góry skazanego na porażkę. Może gdyby dalej ministrem spraw zagranicznych był prof. Meller, a nie ciotka Fotyga zwana Piecem, to do tego kompromitującego Polskę spotkania by nie doszło.
maa / 2007-05-15 22:33 / Tysiącznik na forum
Jeszcze jedno:
Każdy interesujący sie Kazachstanem wie, że kraj ten zmaga się z ekspansją Chin. Juz mu zasiedlają wschodnie rubieże...Dlatego Kazachstan musi wiązać sie z Rosją, bo go Chińczycy zeżrą jak Tybet.
To przykre dla nas, ale nie da się z Kazachstanem grać mając na pieńku z Rosją.
pieknylolo83 / 2007-05-15 17:52 / Bywalec forum
Prezydenci Gruzji, Polski, Litwy czy Ukrainy mogli sobie jedynie porozmawiać o pogodzie oraz budowaniu ropociągów i gazociągów. Mogli również bezsilnie pomarzyć, jak to by dobrze było, gdyby nim płynęła ropa czy gaz - nic dodac nic ująć. Wkoncu te felietony zaczynaja byc madrzejsze.
Koala / 2007-05-15 16:14 / Bywalec forum
Czeski przykład nie jest tu na miejscu - służalczość nie popłaca!
acomitam / 83.25.237.* / 2007-05-15 15:08
Odnosze wrażenie, że sprawę współpracy z Kazachstanem i Ukrainą w sprawie dostaw ropy i gazu do Polski i budowy rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk po prostu zlekceważyliśmy. Gadało się o tym i gadało, ale jak to u nas, na gadaniu się skończyło. Nic dziwnego że inne państwa świadome niemocy Polski w zakresie realizacji nawet prostych projektów, wolą się trzymać od nas z daleka i na partnerów wybierają tych, którzy potrafią przekuć gadanie w czyn.
wlicze szańce / 83.17.92.* / 2007-05-15 14:22
czy za rządów Belki i Millera brakowało materiałów budowlanych jak teraz ?
KAP / 162.27.160.* / 2007-05-15 14:07
nie gramy obecnie w jednej druzynie z UE blokujac konstytucje, pogarszajac stosunki z Niemcami, zglaszajac weto BEZ uprzedzenia, publicznie negujace system wartosci UE, czy wysylajac na drzewo publicznie wiekszosc zwolenników UE w naszej dyplomacji i okolicach za 'pozycje na kolanach' , czytaj za sprzyjanie UE. To tak jakbym powiedzial policjantowi ze mu smierdzi z ust a potem poprosil o uspokojenie imprezy na pietrze. Niby powinien, ale politycznej woli miec nie bedzie. Z USA jest tyle lepiej, ze dalej wiec mniej ich wkurzymy zanim poprosimy o pomoc. Zgadzam sie z Panem, ze Rosji nie powinno sie draznic (tylko rzeczowo i zusmiechem akcentowac dla nich szacunek i punktowac swoje interesy) bo zysku z tego nieto a zle emocje zostaja u nich na b dlugo (co tez jest nieracjonalne, ale swego przeciwnika trzeba znac a nie machac szabelka bez sensu )
cognosticus / 87.205.235.* / 2007-05-15 11:03
Dlaczego ryby nie mają głosu? Bo gdyby miały, mówiłyby brednie, jak "Sandacz". Zamiast rzeczowej wypowiedzi nt. naprawdę ciekawego artykułu, dyżurny opluwacz wszystkiego, co jest przeciw PISowi tanimi chwytami ustawia sobie przeciwnika do ... oplucia. Aja gratuluję Rafałowi Wójcikowskiemu, że w tak zwięzłej formie przekazał dużo ważnych spostrzeżen.
sandacz / 83.17.92.* / 2007-05-15 10:14
oczywiście wiadomo, że Tusk ze Schetynescu lepiej by zrobił. Do Tuskaq przyjechałby cąły świat juz za pierwszym razem. Najlepiej nic nie robic jak rząd Belki i ma się wtedy peany pochwalne od lewicy i platformersów. Przypomne jak 2 tygodnie temu Tusk krytykował przygotowanie wizyty premiera w krajach arabskich, że samolot zawrócony z winy rządu. To taki pajac, któy do kamery będzie plutł co mu ślina przyniesie. Że USA przeprosiła Rżąd Polski za niefortunny incydent to juz pozostało bez reakcji bez przeprosin. Tak bardzzo chcą wyrzucić z Polski wszystkie mohery, że nie przebieraja w środkach. Pióro żakowskiego i lisa już im nie wystarcza. Powiem ci Tusku zostaniemu tutaj i nie uda ci sie zamienić razem z lewakami Warszawy w europejskie cetrum manifestacji gejowskich ! I skończyliśmy z prywatyzacja według lewandowskiego.
WydymanyPrzez IV RP / 149.9.0.* / 2007-05-15 16:30
Szkoda, że ani słowem nie odniosłeś się do treści felietonu. Czyżby nie zależało Ci na dyskusji? A może zasada: jak nie ma argumentów opluj kogoś, to odwrócisz uwagę od tematu i jesteś górą?
Wypowiedz się na temat tego krakowskiego szczytu, przytocz argumenty za to wtedy bedziesz wyglądał na poważnego forumowicza.
Binek / 83.6.223.* / 2007-05-15 13:33
Artykuł Wójcikowskiego jest merytoryczny i mówi o zerowych efektsch szczytu w Krakowie. Natomiast wypowiedż sandacza jest zupełnie nie na temat. Władcy terenów z bogatymi złożami gazu i ropy wolą współpracę z Putinem niż Kaczyńskim - co widać gołym okiem zwykłego śmiertelnika. Nie trzeba być wizjonerem politycznym. Zadowolenie naszego prezydenta mówiącego o tym, że jego twarda polityka wzgędem Rosji powoduje nerwowe reakcje Putina to jednak megalomaństwo.
sa ndacz / 83.17.92.* / 2007-05-15 13:52
więcej cierpliwości, zobaczymy co będzie się działo w Chinach po olimpiadzie, spokojne. Jesteś z polskiej szkoły ekonomicznej, nikt na świecie nie kupuje ich książek.
Fr.Skwarnicki / 194.181.106.* / 2007-05-15 15:40
Myślę,że Chińczycy po olimpiadzie będą liczyć złote,srebrne i brązowe medale. Wypowiedź "Binka" nie zawiera opinii ekonomicznych tylko polityczne, więc wtręt o przynależności do polskiej szkoły ekonomicznej jest nieco na wyrost.
WydymanyPrzez IV RP / 62.194.166.* / 2007-05-15 09:24
Kolejny sukces naszej polityki zagracznicznej. Kazach przestraszył się pewnie przyjechać przed 15 maja. Nie był pewien, czy obejmuje go lustracja ;)
wezyzyr / 212.76.37.* / 2007-05-15 22:03
cieszę się że pojawili się wreszcie wydymani przez IV RP
pozdrawiam dymany przez 16 lat III RP
Sarah1 / 87.205.49.* / 2007-05-15 22:58
Po prostu nic dodać nic ująć. Pozdrawiam Pana/szczęśliwy mieszkaniec Niezależnej NARESZCIE Polski :-)
skomentuj

Najnowsze wpisy