Bitcoin bije kolejne rekordy. Padła granica 50 tys. dolarów

Trwa niesamowita passa najpopularniejszej kryptowaluty. Wartość bitcoina idzie w górę, przełamując kolejne bariery. Inwestorzy płacą za tę wirtualną walutę już po 50 tys. dolarów. To prawie 30-krotnie więcej niż wynosi aktualna cena uncji złota.

Inwestorzy oszaleli na punkcie bitcoinów.Inwestorzy oszaleli na punkcie bitcoinów.
Źródło zdjęć: © Flickr | Hektor Ehring Jeppesen (CC BY 2.0)
Damian Słomski

Kryzys wywołany pandemią koronawirusa wymusił akcje ratunkowe rządów i banków centralnych. Pracę wznowiły drukarki i na rynkach pojawiło się dużo "świeżej" gotówki. W efekcie tradycyjny pieniądz stracił na wartości.

Gdy tradycyjne waluty tracą, zyskują ich alternatywne wersje, takie jak np. kryptowaluty. Najpopularniejsza z nich, czyli bitcoin, od kilku miesięcy bije kolejne rekordy. W połowie grudnia jego wycena przekroczyła 20 tys. dolarów, a na początku stycznia 30 i 40 tys. dolarów.

Wtorek 16 lutego 2020 w historii zapisze się jako dzień, w którym pierwszy raz bitcoin kosztował okrągłe 50 tys. dolarów.

Wykres
© money.pl | money.pl

Kiedyś zawsze za alternatywę dla tradycyjnego pieniądza uznawano złoto, które obecnie kosztuje nieco ponad 1800 dolarów za uncję. Bitcoin jest wart więc blisko 28 razy więcej.

W przeliczeniu na złotówki, kurs bitcoina wynosi w tej chwili około 183 tys. zł. Na jedną "wirtualną monetę" przeciętnego Kowalskiego nawet nie stać. Dwa bitcoiny pozwoliłyby już na kupno mieszkania.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Warto podkreślić, że choć bitcoin nazywa się wirtualną walutą, z tradycyjnie rozumianą walutą nie ma wiele wspólnego (oprócz tego, że można nim w niektórych miejscach płacić). Np. nie ma nad nim kontroli banków centralnych. Co więcej, Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wielokrotnie ostrzegała przed kryptowalutami i oszustami, którzy wykorzystują niewiedzę ludzi mamionych wizją wielkich zysków bez ryzyka.

Poprzednia bańka na bitcoinie skończyła się wraz z 2017 rokiem. Wtedy jego notowania spadły z hukiem z blisko 20 tys. dolarów do niewiele ponad 3 tys. Jak i kiedy skończy się obecne szaleństwo nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Wybrane dla Ciebie