Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
giełda
18.11.2020 11:35

Bitcoin o krok od rekordu. Jest warty 10-krotnie więcej niż złoto

Bitcoin był na ustach wszystkich w 2017 roku, gdy wartość tej wirtualnej waluty sięgała prawie 20 tys. dolarów za "sztukę". Później przyszedł krach i o kryptowalutach zrobiło się cicho. Okazuje się, że jego notowania znowu są na szczycie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Flickr)
Wizualizacja bitcoinów, które w praktyce nie mają materialnej formy. (Fot: QuoteInspector.com CC BY 2.0)

Pandemia i wywołany nią kryzys zmieniły układ sił na rynkach finansowych. Przez cały rok inwestorzy szukali sposobów na ulokowanie pieniędzy, by jak najefektywniej je pomnożyć. Hitem było złoto, którego wartość pierwszy raz w historii przekroczyła okrągłe 2000 dolarów za uncję.

To jednak nic przy tym, co dzieje się z wyceną bitcoina. Wydawało się, że najpopularniejsza kryptowaluta okres świetności ma już za sobą (była objawieniem 2017 roku). Z dala od medialnego zgiełku na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy jej wartość systematycznie rosła i nagle okazało się, że jest już o krok od rekordu.

W środę przed południem za jednego bitcoina inwestorzy płacili blisko 18,5 tys. dolarów. Do rekordu brakuje około 5 proc. Tyle kurs urósł we wtorek. W ciągu ostatnich kilkunastu godzin doszło 2,5 proc.

Tyle zarabiają inni Polacy. W nowym programie WP wszystkiego się dowiesz

Podczas gdy wspomniane już wcześniej złoto zyskało na wartości od początku roku nieco ponad 20 proc., bitcoin zyskał 150 proc.

Co więcej, inwestorzy, którzy w czasie największej paniki rynkowej w marcu postawili na bitcoina wartego wtedy blisko 4 tys. dolarów, teraz są do przodu około 360 proc.

Warto podkreślić, że zainteresowanie inwestorów złotem jest uzasadnione, bo kruszec uznaje się za inwestycyjną "bezpieczną przystań" na trudne czasy. Choć jego ceny raz rosną, raz spadają, ma realną wartość.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z bitcoinem. To przeciwieństwo złota. Choć nazywa się go wirtualną walutą, z tradycyjnie rozumianą walutą nie ma wiele wspólnego (oprócz tego, że można nim w niektórych miejscach płacić).

Np. nie ma nad bitcoinem kontroli banków centralnych. Nie ma też fizycznej postaci, a wahania jego wartości są ogromne. W ciągu kilku godzin rzędu kilkuset dolarów.

Amerykański inwestor-miliarder Ray Dalio, komentując obecne notowania bitcoina podkreślił, że nie jest to żadna "bezpieczna przystań".

- Nie jest to dobry sposób lokowania kapitału. Wartość bitcoina z dnia na dzień bardzo mocno się zmienia i nie ma powiązania z cenami realnych produktów - wskazał w jednym z wpisów na twitterze.

Przypomniał m.in. duży opór rządów na całym świecie w stosunku do kryptowalut, sugerując, że bitcoin może zostać wręcz zakazany, jeśli podejmie próbę konkurowania z tradycyjnymi walutami kontrolowanymi de facto przez polityków.

- To jakieś szaleństwo. Tylko Bóg wie jak wysoko może wzrosnąć wartość bitcoina - komentuje sytuację ekspert Miller Tabak + Co Matt Maley, cytowany przez agencję Bloomberg.

Inni eksperci przypominają jednak, że po podobnym rajdzie trzy lata temu bitcoin z hukiem spadł. Po osiągnięciu szczytu przy 19,5 tys. dolarów, dwanaście miesięcy później wart był niewiele ponad 3 tys. dolarów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: giełda, wiadomości, bitcoin, kryptowaluty, złoto, inwestowanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-11-2020

BoromirHaha co za znawca pisał ten artykuł o kryptowalutach. Wymienia jego zalety np. brak trzymania nad nim łapy przez banki centralne chyba raczej jako … Czytaj całość

18-11-2020

hehektos zrobi dobry interes jak nagle, z niewiadomych powodow te gowniane , wirtualne pieniadze straca sens istnienia

18-11-2020

GDJak już piszą na WP o BTC to czas już sprzedawać

Rozwiń komentarze (57)