Giełdy w Azji "krwawią". Dwucyfrowy spadek w Korei Południowej
Azjatyckie rynki reagują na kryzys na Bliskim Wschodzie. W środę na potęgę traciły południowokoreański indeks Kospi, który tracił aż 12 proc. oraz tajski SET Index (minus 8 proc.) Japoński Nikkei225 spadał o ponad 3,7 proc., a Hang Seng w Hongkongu o ponad 2,74 proc.
Obrót akcjami na indeksie Kospi został w środę tymczasowo wstrzymany. Podobny mechanizm zastosowano na indeksie Kosdaq, którego notowania spadały o około 13 proc. Na indeksie Kospi traciły czołowe spółki - SK Hynix i Samsung Electronics, odpowiednio ponad 6 i ponad 9 proc.
Południowokoreański rynek akcji jest szczególnie wrażliwy na wahania cen ropy naftowej, co oznacza, że wstrząsy geopolityczne na Bliskim Wschodzie często wywołują krótkoterminową zmienność - powiedział Daniel Yoo, globalny strateg rynkowy w Yuanta Securities, cytowany przez CNBC.
Wspomina loty ze słynnym milionerem. "Udzielił mi kilku rad"
I dodał, że mocny spadek indeksu Kospi należy traktować raczej jako korektę po silnym wzroście, napędzanym przez spółki technologiczne, aniżeli fundamentalną zmianę perspektyw rynkowych. W jego ocenie stabilność najprawdopodobniej powróci, gdy ceny ropy się ustabilizują.
Indyjski czołowy indeks BSE Sensex tracił o poranku ponad 1,9 proc., a chiński A50 ok. 1,76 proc. Indonezyjski IDX Composite spadał o ponad 4,3 proc. Na zielono świecił się arabski Tawadul - rósł o 0,73 proc.
źródło: investiong.com, cnbc.com