Podatek Belki został, ale nadchodzi OKI. Inwestorzy indywidualni chcą zmian

Osobiste Konto Inwestycyjne to produkt, który może zachęcić miliony Polaków do inwestowania i dać nowe możliwości tym, którzy już inwestują. Kluczowe jest, aby OKI były jak najprostsze i już na starcie stanowiły atrakcyjną propozycją dla wszystkich inwestorów.

OKIPolacy zbyt mało inwestują na giełdzie, a zbyt dużo pieniędzy trzymają w bankach
Źródło zdjęć: © GETTY | Jaap Arrien, Tomasz Warszewski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

3 grudnia 2025 r. rząd przedstawił projekt ustawy o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Rachunki te mają umożliwiać inwestowanie do 100 000 zł bez podatku Belki, zaś powyżej tej kwoty objąć inwestycje nowym podatkiem od wartości aktywów, niezależnym od osiąganych zysków i strat. Prace nad OKI trwają od wielu miesięcy i stanowią próbę realizacji obietnicy złożonej przez Koalicję Obywatelską w kampanii wyborczej, zapisanej wśród 100 konkretów.

Dokument regulujący funkcjonowanie OKI powstał w Ministerstwie Finansów i został przekazany do konsultacji. Termin na przekazanie uwag wyznaczono na 9 stycznia 2026 r. Stowarzyszenie Inwestorów indywidualnych, największa i najstarsza organizacja inwestorska w Polsce, przesłało resortowi finansów propozycje zmian w projekcie ustawy, które częściowo oparte zostały o wyniki ankiety przeprowadzonej wśród inwestorów. Zmiany te mają na celu dostosowanie OKI do potrzeb inwestujących Polaków oraz zwiększenie atrakcyjności tego rozwiązania już od samego początku.

"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach

Polacy zbyt mało inwestują na giełdzie, a zbyt dużo pieniędzy trzymają w bankach, co ma negatywne konsekwencje zarówno dla ich własnych portfeli, jak i całej gospodarki. Więcej na ten temat pisałem dla money.pl w artykule z 6 stycznia: "Polacy mają za dużo pieniędzy w bankach, za mało na giełdzie. Czas to zmienić". Wprowadzenie OKI może być pod tym względem momentem przełomowym, ale moment ten trzeba dobrze wykorzystać.

Inwestorzy indywidualni chcą zmian w OKI

Uwagi Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych do projektu ustawy o OKI obejmują pięć głównych punktów:

  • Wprowadzenie waloryzacji limitu 100 000 zł zwalniającego z podatku od wartości aktywów
  • Umożliwienie inwestowania w aktywa zagraniczne bez podatku
  • Umożliwienie oferowania OKI wybranym firmom zagranicznym (posiadającym oddział w Polsce)
  • Udostępnienie pełnego limitu zwalniającego z podatku od początku obowiązywania ustawy
  • Wprowadzenie maksymalnego poziomu stawki podatku od wartości aktywów (1proc.)

Pełna analiza oraz treść pisma przesłanego do Ministerstw Finansów dostępne są na SII.org.pl. W tym miejscu skupię się na krótkim omówieniu powyższych propozycji.

Po pierwsze, w projekcie ustawy "na sztywno" zapisano limit 100 000 zł, poniżej którego inwestowanie jest zwolnione z podatku od wartości aktywów (19-procentowego podatku Belki na OKI nie ma w ogóle). SII postuluje o wprowadzenie mechanizmu waloryzacji tego limitu. Jego brak to prosty przepis na to, aby OKI z roku na rok były coraz mniej atrakcyjne – zarówno w związku z inflacją, jak i realnym bogaceniem się polskiego społeczeństwa.

Jeżeli OKI ma być rozwiązaniem projektowanym na lata, to już na etapie jego wprowadzenia warto wprowadzić mechanizm waloryzacji. Limit zwalniający z podatku może być powiązany z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce (wzorem IKE i IKZE) lub też z innymi wskaźnikami. Najważniejsze, aby limit w OKI nie był od początku zamrożony, zaś jego podniesienie w przyszłości nie było uzależnione od dobrej woli polityków.

Po drugie, projekt ustawy oferuje korzyści podatkowe głównie dla inwestowania w aktywa denominowane w polskim złotym – w praktyce chodzi o instrumenty notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. To prawda, że jednym z celów przyświecających wprowadzeniu OKI jest mobilizowanie prywatnego kapitału na potrzeby polskiej gospodarki i poprawę warunków, na jakich spółki mogą pozyskać kapitał na GPW. Cel ten nie powinien jednak przeważać nad interesem samych Polaków, dla których możliwość inwestowania bez podatku w zdywersyfikowany portfel aktywów stanowić będzie cenny argument za korzystaniem z OKI (zwłaszcza, że obecna hossa na GPW raczej nie będzie trwać wiecznie).

Polski rynek kapitałowy pilnie wymaga reform, które nie ograniczają się do zapewnienia dodatkowego dopływu środków – wśród nich kluczową rolę odgrywa lepsza ochrona inwestorów indywidualnych. Mając do dyspozycji aktywa także z giełd innych państw UE i OECD, Polacy i tak będą inwestować na GPW (zjawisko "home bias"), zaś konstrukcja OKI i przekaz za nim stojący ("inwestuj do 100 000 zł bez podatku") będzie znacznie prostszy. Prostota to jeden z najważniejszych warunków powodzenia OKI. Konieczność zastanawiania się nad tym czy inwestycja w dany instrument podpadać będzie pod zwolnienie z podatku czy nie, wiąże się z dodatkowymi komplikacjami, zwłaszcza z perspektywy osób stawiających na rynku pierwsze kroki.

Po trzecie, polscy inwestorzy powinni móc wybierać OKI oferowane przez wiele instytucji, również tych zagranicznych. Propozycja SII zakłada dopuszczenie do oferowania OKI podmiotów, które posiadają w Polsce oddział, przez co i tak w istotnym stopniu ich działaniu przygląda się KNF.

Po czwarte, również ze względu na uproszczenie przekazu, zdaniem SII już od samego początku limit zwalniający z podatku od wartości aktywów powinien wynosić 100 000 zł. Obecnie projekt ustawy zakłada, że od 1 lipca do 31 grudnia 2026 r. limit ten będzie o połowę mniejszy. Taki zapis rodzi ryzyko, że pojawią się osoby, które znając ogólne założenia OKI, wpłacą kwotę wyższą niż 50 000 zł, a następnie będą musiały od nadwyżki samodzielnie odprowadzić podatek od wartości aktywów. Pełny limit od początku budżetu nie zrujnuje, a pozwoli uniknąć takich sytuacji, które mogą szerokim echem rozejść się w mediach.

Po piąte, poprawka SII przewiduje wprowadzenie maksymalnego poziomu stawki podatku od wartości aktywów (powyżej wspomnianych 100 000 zł). Stawka tego podatku w danym roku równa jest 0,19 proc. stopy referencyjnej NBP na koniec października roku poprzedniego. Na dziś stawka wyniosłaby 0,85 proc., jednak nie da się wykluczyć sytuacji, w których RPP podejmie decyzję o drastycznym podniesieniu stóp – jeśli się tak stanie, to zapewne w związku z poważnymi problemami polskiej gospodarki. W takiej sytuacji obciążanie inwestorów jeszcze wyższym podatkiem to mnożenie ryzyka, którego część osób z definicji zechce unikać. Tym bardziej, że mówimy o podatku od wartości aktywów, który zapłacić trzeba nawet wówczas, gdy wartość aktywów na rachunku mocno spadnie – takiego rodzaju podatku w Polsce nie było jeszcze nigdy. Co ciekawe, Ministerstwo Finansów zapisało w projekcie minimalny poziom stawki (0,1 proc.), choć przecież sama stopa procentowa może spaść do tej wartości (a nawet niżej).

OKI może być sukcesem, ale pod pewnymi warunkami

Prace nad dopracowaniem przedstawionego przez rząd projektu ustawy o OKI dopiero się zaczynają. Po serii konsultacji piłka wciąż będzie po stronie rządu, zaś na dalszym etapie inicjatywę przejmie parlament. Na końcu potrzebny będzie podpis prezydenta Karola Nawrockiego, który – o czym warto pamiętać – w trakcie kampanii wyborczej zgłosił obietnicę o treści: "Likwidacja podatku Belki – zniesienie podatku od zysków kapitałowych do 140 000 zł dochodu rocznie".

Skoro dwie główne siły polityczne zgadzają się z tym, że w celu zachęcenia Polaków do inwestowania potrzebny jest wyraźny impuls podatkowy, to teoretycznie nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby uchwalić stosowne prawo. W praktyce w 2026 r. wchodzimy z "bezwzględnym" podatkiem Belki od pierwszej złotówki, którego obniżenie (i likwidacja dla inwestycji dłuższych niż 3 lata) od lat znajduje się wśród postulatów zgłaszanych przez SII. Sposobami na jego uniknięcie jest inwestowanie na IKE, IKZE i OIPE, jednak nawet mimo wzrostu popularności w ostatnich latach, żadne z tych rozwiązań nie zyskało charakteru prawdziwie masowego. OKI ma szansę być przełomem, o ile będzie proste i atrakcyjne już od samego początku, a na dodatek zostanie wzmocnione odpowiednimi działaniami w zakresie edukacji finansowej, ochrony praw inwestorów oraz solidną akcją informacyjną.

Michał Żuławiński, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Wybrane dla Ciebie
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem