Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Polska technologia umożliwia podglądanie wiadomości pisanych na czacie. Została opatentowana w USA

12
Podziel się:

Uważaj na to, co piszesz na czacie z konsultantem. Nie trzeba wysyłać wiadomości, żeby druga strona mogła się z nią zapoznać. Takie rozwiązanie firmom oferuje wrocławska spółka LiveChat Software, na które otrzymała właśnie ochronę patentową w Stanach Zjednoczonych. Będzie obowiązywać przez kolejne 20 lat.

Polska technologia umożliwia podglądanie wiadomości pisanych na czacie. Została opatentowana w USA
Wrocławska firma LiveChat Software dostała ochronę patentową w USA (Adobe Stock, Kaspars Grinvalds)

Rozmowy telefoniczne z konsultantem powoli są wypierane przez różnego rodzaju czaty, na których można otrzymać pomoc dotyczącą spraw bankowych, e-zakupów i innych usług oferowanych przez firmy.

Wiele osób w tego typu sytuacji dłuższą chwilę zastanawia się, jak opisać w kilku zdaniach swój problem oraz jakich słów użyć (mniej czy bardziej formalnych) itp. Zdarza się, że napiszemy coś, po czym skasujemy wiadomość i piszemy ją inaczej.

Okazuje się, że konsultant może to wszystko widzieć, zanim ostatecznie wyślemy naszą wiadomość. Polska technologia umożliwia podglądanie "na żywo" tego, co piszemy na czacie. Wrocławska spółka LiveChat Software nawet już opatentowała to rozwiązanie w Stanach Zjednoczonych.

Zobacz także: Money. To się liczy

Konsultant może podglądać wiadomości

"Amerykański urząd patentowy (USPTO - United States Patent and Trademark Office) przyznał LiveChat Software ochronę patentową na technologię umożliwiającą agentowi "podejrzenie" na czacie wiadomości od klienta w trakcie jej pisania. To drugi patent spółki zarejestrowany w USA" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Firma przekonuje, że opatentowana technologia umożliwia znaczącą poprawę szybkości i jakości obsługi klienta. Agenci, korzystający z rozwiązania LiveChat, mają więcej czasu na zapoznanie się z problemami swoich klientów i mogą na nie szybciej odpowiedzieć.

Podgląd pisanych wiadomości ma pozwolić np. na szybkie przekierowanie rozmówcy na właściwy adres, jeśli zadaje swoje pytanie w złym miejscu.

"Zdarza się też sytuacja, w której użytkownik rozpoczyna wyjaśnienie swojego problemu w sposób jasny i rzeczowy, po czym kasuje bądź redaguje wiadomość przed jej wysłaniem i formułuje pytanie w bardziej oficjalny lub formalny sposób" - wskazuje spółka.

Patent na 20 lat

Sam fakt przyznania patentu w USA pokazuje, że rozwiązanie wrocławskiej firmy jest innowacyjne. Przysługuje jej teraz ochrona prawna przez okres 20 lat. W tym czasie ma prawo do wyłącznego korzystania z tej technologii i czerpania z tego zysków.

LiveChat Software przyznaje, że prowadzi kolejne procesy patentowe w Stanach Zjednoczonych, bo to dla firmy najważniejszy rynek. Nie wyklucza też w przyszłości składania analogicznych wniosków w innych krajach.

Wrocławska firma jest jednym z liderów globalnego rynku rozwiązań typu live chat. Jej oprogramowanie wspiera firmy w zakresie obsługi klienta i wsparcia sprzedaży online. Z rozwiązania LiveChat korzysta ponad 34 tys. firm z około 150 krajów. Akcje spółki od ponad 8 lat są notowane na warszawskiej giełdzie. W środę przed południem ich wartość była o blisko 2 proc. wyższa niż we wtorek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(12)
Ja_
4 miesiące temu
Serio? Patent na coś takiego, jak przesyłaniem wiadomości przed wciśnięciem enter? Żałosne.
Eee
4 miesiące temu
Strata czasu i podglądactwo. Na h to komu, skoro w IT liczy sie konkluzja i rzetelne opisanie problemu
Nasi
4 miesiące temu
dla kasy zrobią wszystko niestety :-( Wrócą do łask notesy i ołówki z gumką bo tego (póki co) konsultant nie zobaczy
coorvishon
4 miesiące temu
Znaczy co, opatentowali telnet ?
Ggg
4 miesiące temu
Konsultant nie bedzie miał więcej czasu na problem bo musi w tym czasie innych klientów obsługiwać, a nie czytać coś, co nie zostało wysłane czyli oficjalnie nie istnieje. Poza tym taki czat musiałby informować obowiązkowo o tym, że szpieguje mnie i widzi to czego nie mam zamiaru wysłać. Moje brudnopisy to moja prywatność.