Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
finanse
19.04.2016 14:00

Dane o produkcji za marzec sugerują spowolnienie PKB w I kw wg analityków

Podziel się
Dodaj komentarz

Warszawa, 19.04.2016 (ISBnews) - Rynek oczekiwał znacznie lepszych dynamik wzrostu produkcji przemysłowej w marcu, szczególnie po dobrych odczytach z lutego. Dane wskazują, że w I kwartale nastąpiło wyhamowanie wzrostu gospodarczego, a część Rady Polityki Pieniężnej (RPP) może uznać to za dobry argument przy podejmowaniu decyzji o obniżce stóp procentowych, uważają analitycy.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych zwiększyła się w marcu br. o 0,5% r/r. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 6,8%. Piętnastu analityków ankietowanych przez ISBnews liczyło, że produkcja sprzedana przemysłu odnotowała tempo od 1% do 4,8% wzrostu r/r przy średniej w wysokości 3,51%. W okresie styczeń-marzec br. produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 3% r/r.

Osłabienie dynamik w stosunku do wyników z poprzedniego miesiąca wynika nie tylko z układu dni w kalendarzu, ale również z faktu, że jeszcze nie ruszyły inwestycje publiczne. Poza tym zwracają oni również uwagę, że sektor przemysłowy mocno obciąża kondycja górnictwa, gdzie produkcja spadła o 16,3% r/r. Niektórzy ekonomiści skłaniają się więc do tezy, że dzisiejszy odczyt jest jedynie tymczasową korektą wzrostowego trendu, będącą w znacznym stopniu pochodną czynników jednorazowych. Niemniej jednak dane o produkcji przemysłowej wskazują, że w I kwartale nastąpiło wyhamowanie tempa wzrostu PKB. Analitycy nie spodziewają się jednak, aby było ono bardzo głębokie, ale dla części RPP może stanowić kolejny argument za obniżką stóp procentowych. Z kolei inni analitycy uważają, że Rada jednak utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Dzisiejsze dane GUS mają zdecydowanie gołębi wydźwięk i oddziałują w kierunku osłabienia złotego. Jeśli kolejne dane potwierdzą spowolnienia polskiej gospodarki może przeważyć to szalę w RPP, na korzyść osób opowiadających się za dalszymi cięciami stóp" - główny ekonomista Noble Option Rafał Sadoch.

"Skoro dynamika PKB w czwartym kwartale poprzedniego roku została zrewidowana przez GUS w górę, do 4.3%r/r z 3.9%r/r, może okazać się ostatecznie, że PKB w pierwszym kwartale br. wzrósł o około 3.8-4.0%r/r." - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Naszym zdaniem w pierwszych dwóch kwartałach 2016 nie uda się utrzymać tempa wzrostu gospodarczego powyżej 4% r/r, chociaż w od III kwartału dynamika PKB będzie wspierana przez wyraźnie wyższe tempo wzrostu konsumpcji prywatnej, po rozpoczęciu wypłat z programu 500+" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Marcowe dane z gospodarki realnej były słabsze od lutowych. Skala osłabienia okazała się zbliżona do moich oczekiwań, znacznie silniejsza natomiast od oczekiwań rynkowych. Nie jest to mimo wszystko powód do paniki. Mamy z jednej strony efekt różnic w dniach roboczych w poprzednich miesiącach, które mocno wpływały na dotychczasowe wyniki, a z drugiej efekt wczesnych w tym roku świąt wielkanocnych które powodowały że np. produkcja przemysłowa w większym stopniu realizowana była w pierwszych dwóch miesiącach br. Według moich szacunków tempo wzrostu produkcji przemysłowej wyniosło w pierwszym kwartale około 3.0% wobec 6.0%r/r w czwartym kwartale 2015 r. Słabiej było także w budownictwie, gdzie produkcja w pierwszym kwartale spadła - według moich wyliczeń - o około 11-12%r/r wobec spadku o 1.5%r/r w ostatnim kwartale poprzedniego roku. Dane te wskazują więc, że dynamika PKB w pierwszych trzech miesiącach br. wyhamowała. Wyhamowanie jednak wcale nie musiało być bardzo duże, gdyż inne dane - dotyczące sprzedaży
detalicznej - wskazują że w pierwszym kwartale jej realny wzrost był zbliżony do zanotowanego w czwartym kwartale ub.r., tj. 4.4%r/r. A to oznacza nadal silny wzrost konsumpcji, głównego filara naszej gospodarki. Skoro dynamika PKB w czwartym kwartale poprzedniego roku została zrewidowana przez GUS w górę, do 4.3%r/r z 3.9%r/r, może okazać się ostatecznie, że PKB w pierwszym kwartale br. wzrósł o około 3.8-4.0%r/r. Dane jakie napłynęły w ostatnim czasie z gospodarki, i ogólnie podsumowanie pierwszego kwartału, utwierdzą raczej RPP w przekonaniu o braku konieczności zmian stóp procentowych. To, co będzie jednak Radę nadal niepokoić, to utrzymująca się w gospodarce deflacja, która okresowo może się nawet jeszcze pogłębiać (dużo w tej kwestii zależeć będzie od tego co dalej dziać się będzie z cenami ropy i surowców na świecie). W maju i czerwcu stopy procentowe utrzymane zostaną najprawdopodobniej na dotychczasowych poziomach, potem natomiast wpływ na politykę monetarną mieć mogą i nowe prognozy NBP dotyczące
kształtowania się CPI w kolejnych kwartałach, i wynik referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie jej wyjścia z UE, i wreszcie ewentualne rozstrzygnięcia (bądź ich brak) w sprawie przewalutowania kredytów hipotecznych. W mojej ocenie możliwa jest obniżka stóp procentowych, o 25 pb, w lipcu br."- główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Dane o produkcji sprzedanej przemysłu rozczarowały w marcu, kiedy produkcja wzrosła o zaledwie 0,5% r/r po wzroście o 6,7% r/r w lutym i wobec oczekiwań wzrostu o ok. 4,0% r/r. W marcu liczba dni roboczych miała neutralny wpływ na roczną dynamikę produkcji, po tym jak w lutym jej wpływ był pozytywny, więc dynamika sprzedaży po odsezonowaniu nie odbiegała od ogólnego wskaźnika i wyniosła 0,8% r/r wobec 3,0% r/r miesiąc wcześniej. Bez wątpienia cieniem na całym sektorze przemysłowym kładzie się kondycja górnictwa, gdzie produkcja spadła o 16,3% r/r oraz sektora wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę, gdzie odnotowano spadek o 6,1% r/r. Wzrost w przetwórstwie przemysłowym nie był imponujący i wyniósł 1,8% r/r. Wyhamowanie produkcji w marcu nie jest spójne z innymi danymi z gospodarki, zwłaszcza z odczytem indeksu PMI, który wzrósł do 53,8 pkt. z 52,8 pkt., oceniamy je więc jako zdarzenie jednorazowe, być może związane z efektem świąt Wielkanocnych. Nastroje w
gospodarce pozostają dobre, co potwierdziły też opublikowane dziś wyniki badania koniunktury NBP. Bardzo słabo wyglądały też dane o produkcji budowlano-montażowej. Spadła ona o 15,8% r/r, po spadku o 10,5% w lutym, silniej od oczekiwań. Spadki tego wskaźnika wynikają z bardzo słabej aktywności inwestycji publicznych w oczekiwaniu na nową perspektywę finansową UE. W stosunku do marca ub. roku spadek produkcji odnotowano we wszystkich działach budownictwa, w jednostkach specjalizujących się we wznoszeniu obiektów inżynierii lądowej i wodnej o 21,9%, w jednostkach zajmujących się robotami budowlanymi specjalistycznymi 15,7%, nawet w podmiotach, których podstawowym rodzajem działalności jest wznoszenie budynków produkcja zmniejszyła się o 10,8%, co jest w pewnej sprzeczności z dobrą kondycją sektora budownictwa mieszkaniowego.Ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły w marcu o 1,7% r/r, po spadku o 1,5% r/r w lutym, silniej od konsensusu i zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Utrzymywanie się deflacji po stronie
producenta, co trwa już ponad trzy lata, jest skutkiem spadków cen surowców na rynkach światowych i wysokiej konkurencji na rynkach" - analitycy Banku Millennium.

"W marcu bieżącego roku produkcja przemysłowa wzrosła o 0,5 proc. rdr, po wzroście o 6,7 proc. w lutym, a sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,8 proc. rdr, po wzroście o 3,9 proc. rdr miesiąc wcześniej. Odczyt kształtuje się znacznie poniżej prognoz rynkowych, które zakładały, że dynamika sprzedaży wyniesie 3,4 proc. rdr, a produkcji przemysłowej 3,9 proc. rdr. Osłabienie dynamik w stosunku do wyników z poprzedniego miesiąca wiążemy w pierwszej kolejności z układem kalendarza (święta w bieżącym roku wypadały w marcu, natomiast w roku ubiegłym w kwietniu) oraz odreagowaniem pozytywnej niespodzianki, jaką sprawiły dane za luty. W wypadku niskiej dynamiki produkcji przemysłowej liczyć się mogły także efekty pogodowe. Tu bowiem silny spadek odnotowano w kategoriach dotyczących górnictwa i wydobywania oraz wytwarzania i zaopatrywania w energię. W samym przetwórstwie przemysłowym wynik był wyższy (wzrost o 1,7 proc. rdr). Można dodać, że po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym produkcja przemysłowa wzrosła
o 0,8 proc. mdm. Jednocześnie martwić mogą utrzymujące się duże spadki produkcji budowlano-montażowej, aż o 15,8 rdr, a więc jeszcze głębsze niż przed miesiącem (10,5 proc. rdr). Nie pomagają przy tym ostatnie bardzo dobre wyniki firm z branży nieruchomości, co powoduje, że winnych tego stanu rzeczy należy upatrywać w obecnie niższej aktywności w zakresie realizacji projektów infrastrukturalnych współfinansowanych ze środków UE, na co wskazują też spadki produkcji w gałęziach związanych z inżynierią lądową i wodną oraz budowlami specjalistycznymi. Trzeba jednak podkreślić, że marcowe dane nie pasują do dobrych wyników badań koniunktury zarówno w przemyśle, jak i budownictwie. O optymizmie przedsiębiorstw świadczą również wczorajsze dane o wysokim wzroście zatrudnienia. W efekcie uważamy, że dzisiejszy odczyt jest jedynie tymczasową korektą wzrostowego trendu, będącą w znacznym stopniu pochodną czynników jednorazowych. Podsumowując, choć dzisiejsze dane rozczarowały i ograniczają oczekiwania dotyczące wyników
gospodarki w I kwartale bieżącego roku, to jednak nie przekreślają naszych oczekiwań co do poprawy koniunktury i wyników w kolejnych kwartałach" - ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski.

"Wczorajsze dobre dane z rynku pracy zaostrzyły apetyty, że dzisiejsze publikacje utrwalą korzystny obraz sytuacji, stąd tym większe rozczarowanie niższymi od prognoz wynikami wszystkich ogłaszanych dziś przez GUS wskaźników. Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu zaledwie o 0,5% r/r, co jest jej najsłabszym wynikiem od listopada 2014r. Także po wyeliminowaniu efektów sezonowych wyniki produkcji są mocno rozczarowujące wskazując na jej wzrost jedynie o 0,8% r/r (wobec 3,0% r/r miesiąc wcześniej). Wśród poszczególnych segmentów produkcji liderem spadków jest górnictwo, którego produkcja uplasowała się w marcu o 16,3% r/r poniżej rezultatu z poprzedniego roku. Ten spektakularny spadek, dzięki relatywnie niskiemu udziałowi górnictwa w całej produkcji przemysłowej, na łączny wynik przełożył się jednak jedynie w skali 0,5pp. Źródłem spowolnienia było więc głównie wyhamowanie dynamiki w przetwórstwie przemysłowym z 8,1% r/r w lutym do zaledwie 1,8% r/r. W marcu podwoiła się liczba działów (z 5 do 11), które
doświadczyły spadku produkcji. Poza górnictwem były to także produkcja maszyn i urządzeń oraz ich konserwacja i instalowanie. Co może zaskakiwać, po dwóch miesiącach do grona liderów wzrostu produkcji dołączyła ponownie produkcja pozostałego sprzętu transportowego wzrastając o 18,3% r/r. Niezmiennie dobre wyniki odnotowano także w produkcji mebli, czy wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych. Marzec przyniósł pogłębienie trendu spadkowego w budownictwie, którego produkcja była o 15,8% niższa niż przed rokiem. Niezmiennie najsilniejsze spadki odnotowano w obszarze budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej, co pokazuje negatywny wpływ na budownictwo ze strony przestoju pomiędzy perspektywami unijnymi i wyhamowaniem aktywności inwestycyjnej po stronie samorządów. Nieco więcej naszych obaw budzą wyniki produkcji przemysłowej, której jednak w kwietniu lekko sprzyjać powinien układ kalendarza. Dzisiejsze dane potwierdzają wyhamowanie dynamiki PKB w I kwartale, które będzie tym bardziej wyraźne, że GUS zrewidował
dzisiaj dynamikę wzrostu gospodarczego w poszczególnych kwartałach. Głównym źródłem rewizji był nieco innych od zakładanego we wstępnych danych rozkład spożycia publicznego, które skumulowało się w IV kwartale podbijając dynamikę wzrostu do 4,3% r/r z pierwotnie szacowanych 3,9% r/r. Nieznacznej rewizji w dół uległy wyniki PKB za II i III kwartał. W konsekwencji zmiana pozostała neutralna z punktu widzenia dynamiki PKB w całym roku, którą niezmiennie GUS ocenia na 3,6% . Rozczarowujące dane z polskiej gospodarki stanowią dodatkowy argument dla inwestorów oczekujących łagodzenie polityki pieniężnej w naszym kraju. Przez to doprowadziły do wzrostu wartości polskich obligacji skarbowych, głównie na krótkim końcu krzywej. Rentowność 2-latek zeszła z okolic 1,53% obserwowanych wczoraj do 1,50%. W krótkim terminie mogą one jeszcze lekko zniżkować. Spadek rentowności papierów na długim końcu hamować będzie niepewność przed majową decyzją agencji Moody's w sprawie ratingu Polski" - główny ekonomista Raiffeisen
Polbanku Marta Petka-Zagajewska.

"Po wczorajszym hurraoptymizmie wywołanym silnym wzrostem przeciętnego zatrudnienia dzisiaj GUS wprawił analityków rynkowych w nastrój głębokiego zdziwienia. W marcu br. produkcja sprzedana przemysłu w cenach stałych wzrosła zaledwie o 0,5% r/r wobec wzrostu o 6,7% r/r w lutym. Choć konsensus rynkowy wskazywał na to, że w marcu nastąpiło spowolnienie dynamiki produkcji przemysłowej (3,7% r/r), to jednak skala tego wyhamowania okazała się bardzo głęboka. Te dane są dużym zaskoczeniem, zwłaszcza, że w marcu br. wskaźnik PMI w przemyśle wzrósł powyżej oczekiwań rynkowych do 53,8 pkt. z 52,8 pkt. w lutym. Choć początkowo zakładaliśmy, że produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o 1,5% r/r, to po dobrych danych PMI ogłoszonych na początku kwietnia podnieśliśmy naszą prognozę do 3,0% r/r. Oczywistym czynnikiem odpowiedzialnym za niższą dynamikę wzrostu produkcji niż w lutym był efekt kalendarza: w marcu liczba dni roboczych w marcu br. była taka sama jak przed rokiem, z kolei w lutym br. ta liczba była o jeden
większa (rok przestępny). Po wyeliminowaniu przez GUS czynników sezonowych, produkcja przemysłowa w marcu br. wzrosła o 0,8% r/r wobec wzrostu o 3,0% r/r w lutym. Duże rozczarowanie nastąpiło także w przypadku produkcji budowlano-montażowej, która spadła w marcu o 15,8% r/r, a zatem także głęboko poniżej konsensusu rynkowego (-8,8% r/r) i naszej, jeszcze bardziej pesymistycznej prognozy (-12,0% r/r). Obserwowana recesja budowlana to bezpośredni efekt braku nowych inwestycji infrastrukturalnych współfinansowanych ze środków unijnych. Po silnie rozczarowujących danych o dynamice produkcji przemysłowej, budowlanej i sprzedaży detalicznej w marcu br. GUS na deser zaktualizował kwartalne szacunki PKB w 2016 r. Według nich w ostatnich trzech miesiącach ub.r. polska gospodarka urosła realnie aż o 4,3% r/r wobec 3,9% r/r szacowanych wcześniej. W całym 2016 r. realna dynamika PKB została jednak utrzymana na poziomie 3,6%. Radość z podwyższenia szacunków realnego tempa wzrostu PKB w końcówce 2015 r. nie może być
nadmierna skoro bieżące dane o produkcji i sprzedaży detalicznej pokazują, że przynajmniej w marcu br. w gospodarce rejestrowanej przez GUS coś się zacięło. Biorąc pod uwagę dobre dane z rynku pracy można przypuszczać, że nawet jeśli GUS w maju br. ogłosi znaczące wyhamowanie dynamiki PKB w I kw. br., to w kolejnych miesiącach zrewiduje ten szacunek w górę. Na podstawie jednomiesięcznych rozczarowujących danych, które są dodatkowo niespójne ze wskaźnikami koniunktury gospodarczej i konsumenckiej, trudno popadać w pesymizm. Jednak obecnie należy z podwyższoną czujnością obserwować kolejne odczyty wskaźników koniunktury gospodarczej. Najbliższe takie dane ukażą się w piątek (koniunktura gospodarcza GUS i wstępne odczyty PMI w wybranych krajach strefy euro)" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w marcu zaledwie o 0,5% r/r, wobec konsensusu rynkowego 3,9% i naszej prognozy 4,4% r/r. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym wzrost produkcji wyniósł 0,8% r/r, najmniej od sierpnia 2014. Jeszcze bardziej rozczarowały wyniki budownictwa, gdzie produkcja spadła o 15,8% r/r, a po korekcie sezonowej o 13,9% r/r (najbardziej od czerwca 2013), przy oczekiwaniach rynkowych -8,7% i naszej prognozie -12,8% r/r). Tym razem - w odróżnieniu od dwóch poprzednich miesięcy - trudno winić efekt kalendarzowy za mocną zmianę rocznej dynamiki produkcji, ponieważ liczba dni roboczych była w marcu taka sama jak przed rokiem. Bardzo słaby wynik przemysłu jest o tyle zaskakujący, że większość badań koniunktury wskazywała na dość wysoki optymizm przedsiębiorstw oraz wzrost poziomu produkcji i zamówień, w szczególności zagranicznych. Jednocześnie ostatnio poprawiły się też indeksy aktywności w krajach strefy euro, będących naszymi głównymi partnerami handlowymi, a kurs złotego
pozostaje na poziomie zapewniającym polskiemu eksportowi konkurencyjność. To wszystko powinno sprzyjać zwiększeniu dynamiki eksportu, a przez to również produkcji w przetwórstwie przemysłowym. Dlatego, chociaż nie sposób bagatelizować słabych wyników przemysłu w marcu, to jednak zakładamy, że dynamika produkcji w przemyśle powinna w dalszej części roku odbić w górę, wspierana m.in. wzrostem aktywności ekonomicznej w Europie oraz wzrostem zamówień krajowych pod wpływem przyspieszającego wzrostu konsumpcji. Nasze prognozy wzrostu gospodarczego dla większości krajów strefy euro są bardziej optymistyczne niż konsensus rynkowy. Nieco inaczej wygląda sytuacja w budownictwie, na którym mocno ciąży prawdopodobnie przestój w inwestycjach publicznych i w realizacji projektów infrastrukturalnych współfinansowanych z UE. W firmach specjalizujących się we wznoszeniu obiektów inżynierii lądowej i wodnej produkcja spadła o prawie 22% r/r. Nie spodziewamy się szybkiej poprawy w budownictwie w kolejnych miesiącach. Naszym
zdaniem w pierwszych dwóch kwartałach 2016 nie uda się utrzymać tempa wzrostu gospodarczego powyżej 4% r/r, chociaż w od III kwartału dynamika PKB będzie wspierana przez wyraźnie wyższe tempo wzrostu konsumpcji prywatnej, po rozpoczęciu wypłat z programu 500+" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Po wczorajszych bardzo dobrych danych z polskiego rynku pracy dzisiejsze dane GUS o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej okazały się dużym rozczarowaniem. Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o jedyne 0,5% r/r wobec wzrostu o 6,7% r/r przed miesiącem, a produkcja budowlano-montażowa spadła o 15,8% r/r wobec spadku o 10,5% r/r w lutym. Dużym negatywnym zaskoczeniem okazały się również marcowe (przedświąteczne!) dane o sprzedaży detalicznej. Wzrost w tym przypadku wyniósł jedyne 0,8% r/r wobec 3,9% r/r w lutym i oczekiwań rynkowych na poziomie 3,4% r/r. Choć w marcu mieliśmy do czynienia z wygaszeniem pozytywnego efektu liczby dni roboczych z lutego, to jednak nie uzasadnia to tak mocnego pogorszenia wskaźników, szczególnie po bardzo dobrych danych PMI opublikowanych na początku kwietnia. Dane odsezonowane również wskazują na mocne spowolnienie aktywności polskiego przemysłu. Oczyszczona z czynników sezonowych dynamika produkcji przemysłowej spadła do 0,8% r/r z 3,0% r/r w lutym, a
budowlano-montażowa do -13,9% r/r wobec -9,9% r/r w lutym. O ile recesja w sektorze budowlanym jest związana z przestojem związanym z inwestycjami unijnymi, to zastój w przemyśle może zastanawiać. Dzisiejsze dane GUS mają zdecydowanie gołębi wydźwięk i oddziałują w kierunku osłabienia złotego. Jeśli kolejne dane potwierdzą spowolnienia polskiej gospodarki może przeważyć to szalę w RPP, na korzyść osób opowiadających się za dalszymi cięciami stóp. Według dzisiejszego zaktualizowanego szacunku GUS, wzrost PKB w ostatnich trzech miesiącach 2015 wyniósł nie 3,9% r/r jak podano wcześniej, a aż 4,3% r/r. Marcowe dane potwierdzają, nasze prognozy wyhamowania dynamiki PKB w I kw. do 3,4% r/r." - główny ekonomista Noble Option Rafał Sadoch.

"Dzisiejsze dane są dużą negatywną niespodzianką. Spodziewaliśmy się pewnego spowolnienia wzrostu produkcji ze względu na mniejszą liczbę dni roboczych, ale spadek ten był znacząco wyższy od oczekiwań. Dane o sprzedaży należy ocenić jako bardzo słabe zważywszy na Święta Wielkanocne, które w tym roku przypadły w marcu. Zagrożeniem dla kontynuacji ożywienia gospodarczego są możliwe turbulencje na rynkach finansowych związane z podwyżkami stóp procentowych przez Fed. Warto podkreślić jednak, że polityka EBC pozostaje łagodna, co sprzyja wzrostowi gospodarczemu u głównych partnerów handlowych Polski. W dalszym ciągu wsparciem dla sektora przemysłowego są także niskie koszty produkcji. Sytuacja na rynku pracy stopniowo poprawia się, co sprzyja poprawie nastrojów konsumenckich oraz wyższej dynamice konsumpcji. Wsparciem dla konsumpcji w średniej perspektywie będzie planowany rządowy program Rodzina 500+. Pomimo słabych danych o produkcji i sprzedaży podtrzymujemy prognozę, że RPP nie zmieni stóp procentowych w tym
roku. Niemniej jednak, gołębia część Rady może zacząć zgłaszać potrzebę obniżki stóp" - analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak.

Tagi: finanse, bankowość, forex, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz