Chiny się wycofują. Iran traci kluczowe źródło utrzymania

Sprzedaż irańskiej ropy do Chin gwałtownie hamuje pod presją słabszego popytu, ale i działań USA. W maju import spadł do ok. 160 tys. baryłek dziennie wobec 1,8 mln w lutym, co zwiększa ryzyko dla dochodów Teheranu.

A view of oil facilities (Top) on the Kharg island on the Persian Gulf about 1,250 km (776 miles) south of Tehran on February 23, 2016.(Photo by Morteza Nikoubazl/NurPhoto via Getty Images)Kluczowa dla eksportu irańskiej ropy wyspa Chark
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Przemysław Ciszak

Jak podaje Bloomberg, kluczową rolę odgrywają niezależne chińskie rafinerie (tzw. teapots), które tną zakupy i obniżają wykorzystanie mocy przez rosnące straty. Dodatkowo część kupujących stała się ostrożniejsza po nowych sankcjach USA, co ma skłaniać sprzedawców do obniżek cen, by utrzymać zainteresowanie.

Na przepływy wpływa też fizyczna blokada na morzu. Vortexa Ltd. szacuje, że w tym miesiącu przez Cieśninę Ormuz nie przepłynęła żadna ropa z Iranu.

Handel ropą naftową między Iranem a Chinami stoi przed największą jak dotąd próbą - powiedział Bloombergowi John Driscoll, główny strateg w JTD Energy Services Pte. w Singapurze.

Scholz, Merkel, Macron. Krytykuje liderów UE. Mówi o skutkach ich polityki

Z danych Kplera wynika, że na tankowcach w Zatoce Perskiej i poza nią znajduje się ok. 132 mln baryłek, z czego co najmniej 57 mln na jednostkach stojących w miejscu lub w tranzycie u wybrzeży Chin i przy cieśninie Singapur-Malakka (spadek o prawie 55 proc. od czasu blokady). W Iranie produkcja ropy spadła w ostatnim miesiącu o 19 proc., a przychody z eksportu pozostają pod presją.

Kluczowym terminalem dla Iranu pozostaje wyspa Chark. Odpoawiada on za 90 proc. eksportu irańskiej ropy naftowej, napędzając znaczną część gospodarki Iranu, co ma kluczowe znaczenie dla finansowania jego zdolności obronnych, bo pozwala mu kupować broń u swoich sojuszników - Rosji i Chin.

Wybrane dla Ciebie