Facebook na "czarnej liście". Duży bank nie będzie kupował akcji

Już trzeci dzień z rzędu w dół lecą notowania akcji Facebooka.

Wizerunek Facebooka mocno podupadł po wybuchu afery z Cambridge Analytica.
Źródło zdjęć: © mkhmarketing / Flickr (CC BY 2.0)
Damian Słomski

Przez to wartość rynkowa firmy spadła o kilkadziesiąt miliardów dolarów. Do czasu wyjaśnienia afery z Cambridge Analytica, z inwestycji w akcje spółki Marka Zuckerberga rezygnują niektóre fundusze Nordea Banku.

Największy bank w Skandynawii i jedna z największych grup finansowych w Europie zdecydowała o umieszczeniu akcji Facebooka na "czarnej liście". Władze Nordea Banku ogłosiły, że m.in. należące do niego fundusze inwestycyjne o zrównoważonym profilu ryzyka nie będą mogły aż do odwołania kupować udziałów w w Facebooku.

Jak donosi agencja Bloomberg, jest to rodzaj "kwarantanny", jaki bank nałożył na akcje. Potrwa ona do momentu, aż opadną emocje wśród inwestorów i popularny serwis społecznościowy wyjaśni wszystkie wątpliwości w związku z aferą odkrytą przez dziennikarzy śledczych "New York Timesa" oraz "Observera".

Przypomnijmy, że dane blisko 50 mln użytkowników Facebooka miały zostać nielegalnie użyte przez firmę Cambridge Analytica w kampanii wyborczej w 2016 roku. Posłużyły do "promowania" Donalda Trumpa lub jak mówią niektórzy - do zmanipulowania wyborców. Firma miała za to zainkasować niemal 9 mln dolarów.

Tak wygląda centrum danych Facebooka

Sprawa wyszła na jaw w weekend. Akcje Facebooka tylko w poniedziałek poleciały w dół aż o 7 proc. Tak panicznej reakcji inwestorów posiadających papiery firmy nie widzieliśmy od września 2012 roku. W jeden dzień wartość spółki zmalała aż o 40 mld dolarów.

Sytuacja ciągle jest napięta. Również we wtorek notowania firmy były pod presją, tracąc ostatecznie 2,5 proc. Początek środowej sesji również przynosi delikatne spadki. Władze Nordei widząc to, stwierdziły, że bezpieczniej będzie wstrzymać się na razie z inwestycjami w akcje Facebooka.

Emocje starają się tonować przedstawiciele Facebooka, którzy odrzucają zarzuty o niedopełnienie obowiązków i luki w systemie ochrony danych użytkowników. Wkrótkim oświadczeniu wskazują, że zostali oszukani przez Cambridge Analytica. To jednak nie przekonuje inwestorów.

Wybrane dla Ciebie
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?