Google i Facebook mogą dostać po kieszeni. Brytyjski rząd szykuje podatek

Brytyjski minister bezpieczeństwa zasugerował, że złote czasy dla Googla i Facebooka w Wielkiej Brytanii się kończą. Oficjalnie zarabiają tyle co spółdzielnie, a do tego są za mało skuteczne w zwalczaniu wykorzystania swoich serwisów przez ekstremistów i terrorystów.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jon Russell / Flickr (CC BY-ND 2.0)
Jacek Frączyk

Brytyjski minister bezpieczeństwa zasugerował, że złote czasy dla Googla i Facebooka w Wielkiej Brytanii się kończą. Oficjalnie zarabiają tyle co spółdzielnie, a do tego są za mało skuteczne w zwalczaniu wykorzystania swoich serwisów przez ekstremistów i terrorystów.

- Jeśli nadal będą zarabiać mniej niż spółdzielnie pracy, powinniśmy przyjrzeć się takim rzeczom jak podatki, jako sposób na zachęcenie ich lub rekompensatę za brak działań - powiedział brytyjski minister bezpieczeństwa Ben Wallace w wywiadzie dla Sunday Times.

Wallace oskarżył gigantów internetowych, jak Google, czy Facebook, że priorytetem dla nic są zyski, a nie bezpieczeństwo publiczne. Wskazuje, że korporacje internetowe są bardzo szybkie, jeśli chodzi o sprzedaż danych użytkowników do innych firm, ale zasłaniają się prywatnością, jeśli jakieś dane chce pozyskać rząd.

Zobacz również: 2017 rok w wyszukiwarce. Oto, co wpisują polscy internauci

Według niego firmy z Doliny Krzemowej robią olbrzymie pieniądze, podczas gdy rząd Wielkiej Brytanii w związku z ich działalnością musi wykładać wielkie kwoty na nadzór, programy de-radykalizacji i inne środki zwalczania terroryzmu.

- Powinniśmy przestać udawać, że skoro oni siedzą w t-shirtach na workach fasoli, to nie są bezwartościowymi spekulantami - powiedział Wallace. - Bezlitośnie sprzedadzą nasze dane kredytom i firmom z miękkim porno, ale nie dadzą ich demokratycznie wybranemu rządowi - dodał.

Facebook i Google nie zgadzają się oczywiście ze stanowiskiem Wallace'a.

- Pan Wallace myli się, twierdząc, że stawiamy wyżej zyski nad bezpieczeństwo publiczne, szczególnie w walce z terroryzmem - powiedział agencji Reuters Simon Milner, dyrektor Facebooka na Europę. - Zainwestowaliśmy miliony funtów w ludzi i technologie, co pozwala identyfikować i usuwać kontent terrorystyczny - zauważa.

Rzecznik prasowa YouTube powiedziała, że jej firma zrobiła duży postęp dzięki inwestowaniu w maszynowo uczącą się technologię, rekrutując więcej osób recenzujących informacje, budując współpracę z ekspertami i z innymi firmami.

Według danych gigantów technologicznych, w ostatnim roku zatrudnili tysiące ludzi do moderowania treści, w tym terrorystycznych i ekstremistycznych oraz treści przesyłanych mejlem. Facebook i Google podają, że bardzo szybko wychwytują 83 proc. przypadków, usuwając terrorystów z listy swoich użytkowników.

Wybrane dla Ciebie