Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Hard lekko umocnił złotego, ale to dane z USA zdecydują o jego losach

Hard lekko umocnił złotego, ale to dane z USA zdecydują o jego losach

Warszawa, 15.11.2017 (ISBnews/ Waluteo) - W środę nastroje na krajowym rynku walutowym ponownie będą w głównej mierze kształtowane przez nastroje na rynkach globalnych. Oznacza to, że wczorajsze świetne dane o PKB powoli będą odchodzić w zapomnienie, a złoty będzie reagował głównie na wahania EUR/USD, dane z USA i zmiany klimatu inwestycyjnego na świecie.

Dzisiejszy poranek przynosi niewielkie umocnienia złotego do euro i dolara. O godzinie 08:40 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2447 zł, a USD/PLN 3,5936 zł i jest najniżej od 26 października br.

Te poranne zmiany można wiązać z wywiadem jaki Łukasz Hard z Rady Polityki Pieniężnej (RPP) udzielił dla Rzeczypospolitej. Powiedział on, że jakkolwiek obecnie jest zbyt wcześnie na podwyżkę stóp procentowych, to Rada może rozważyć taki krok w lutym lub marcu 2018 roku. Słowa Hardta pomimo, że obecnie wspierają złotego, nie powinny jednak wpłynąć na zmianę rynkowych oczekiwań odnośnie terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych w Polsce. Nie można zapominać, że jest on jednym z zaledwie trzech tzw. jastrzębi w RPP, którzy i tak nie są zbyt aktywni. Dlatego wciąż wzrostu kosztu pieniądza należy oczekiwać w ostatnim kwartale 2018 roku.

Wczoraj złoty umocnił się do koszyka walut, wsparty przed lepszy od oczekiwań odczyt wstępnych danych nt. dynamiki polskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB). W III kwartale wzrost gospodarczy w Polsce przyspieszył do 4,7 proc. w relacji rocznej z poziomu 4 proc. kwartał wcześniej, przekraczając rynkowe oczekiwania na poziomie 4,5-4,6 proc. R/R. Tym samym Polska znalazła się w czwórce najszybciej rozwijających się gospodarek Unii Europejskiej. Wyniki III kwartału, a także korekta w górę odczytów za pierwsze półrocze sprawiają, że w całym 2017 roku gospodarka może rozwijać się w tempie 4,3 proc.

We wtorek istotnym wyjątkiem, który nieco rzutował na postrzeganie aprecjacji złotego w następstwie publikacji PKB, była para EUR/PLN. Jej notowania wzrosły o 0,3 proc. do 4,2485 zł na koniec dnia. Ruch ten był pochodną silnej aprecjacji euro na rynkach globalnych. W tym do dolara, któremu to wzrostowi nie przeszkodziła nawet wyższa od prognoz inflacja producencka w USA. W efekcie kurs EUR/USD wzrósł o 1,15 proc. do 1,1798, testując najwyższe poziomy od ostatniego posiedzenia ECB.

Dziś złoty będzie pozostawał pod głównym wpływem rynków globalnych. To oznacza, że kluczowym momentem dla niego, momentem gdy rozstrzygną się losy całego dnia, będzie godzina 14:30. Wówczas zostaną opublikowane październikowe dane o inflacji konsumenckiej i sprzedaży detalicznej w USA. Wyższe od prognoz odczyty tych danych mogłyby wesprzeć dolara, stając się jednocześnie impulsem do realizacji zysków na EUR/USD, a więc i lekkiego osłabienia złotego do euro i dolara. I odwrotnie.

Gorąco dziś może być również na GBP/PLN. A to za sprawą publikowanych o godzinie 10:30 danych z brytyjskiego rynku pracy nt. bezrobocia, zasiłków dla bezrobotnych i wynagrodzeń.

Wczorajszy spadek USD/PLN, podobnie jak i analogiczny wzrost na EUR/USD, zmienia układ sił na wykresie dziennym tej pary. Oznacza bowiem definitywne zakończenie konsolidacji wokół 4,6450 zł i powrót w kierunku październikowego dołka poniżej 3,57 zł.

Sytuacja nie uległa zmianie natomiast na wykresie dziennym EUR/PLN. Para ta od miesiąca już pozostaje w trendzie bocznym w przedziale 4,22-4,2550 zł i póki co nic nie wskazuje na szybkie jego zakończenie.

Marcin Kiepas

Główny Analityk Waluteo

 

forex
ISB
Czytaj także
Polecane galerie