Notowania

Jak długo atmosfera wokół OFE będzie psuć rynek?

W analizie Money.pl przeczytasz, co mogą przynieść najbliższe tygodnie na warszawskiej giełdzie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Tomasz Gzell)

Reforma OFE wciąż psuje nerwy inwestorom. Coraz więcej wskazuje na to, że po spadkowym grudniu na GPW, o wzrosty w styczniu również będzie bardzo trudno. Zdaniem analityków, hossa powróci na rynek dopiero w lutym.

Ponad 2-procentowy zjazd głównego indeksu WIG20, wyraźna wyprzedaż akcji małych i średnich spółek. To efekt wczorajszej sesji na warszawskim parkiecie. Co bardzo istotne i jednocześnie niepokojące, tak dużej przecenie towarzyszyły zwiększone obroty. A to oznacza, że do wyprzedawania akcji rzucili się duzi inwestorzy instytucjonalni. W rezultacie od początku grudnia wskaźnik blue chipów stracił już około 10 procent.

Zmiana wartości indeksów na GPW podczas wtorkowej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

- Nie takiego początku roku oczekiwałem - przyznaje Marcin Kiepas, analityk firmy Admiral Markets. - Liczyłem na powiew większego optymizmu, tym bardziej, że grudzień był już wystarczająco trudny dla giełdy - podkreśla. Bo rzeczywiście, w ostatnim miesiącu ubiegłego roku indeks WIG20 stracił ponad 7 procent, WIG poszedł w dół o ponad 6 procent, a wskaźniki małych i średnich spółek o około 4,5 procent. To najgorsze rezultaty od grudnia 1994 roku.

Inwestorzy zagraniczni przestraszyli się reformy OFE?

Trzeba przyznać, że obserwatorom rynku niezwykle trudno było wczoraj wskazać przyczyny tak głębokich spadków. Nie były one przecież poparte ani negatywnymi komunikatami ze spółek, ani słabymi danymi makroekonomicznymi. Tak wyraźnej przeceny nie uzasadnia też spadkowa sesja na Wall Street z poniedziałku.

- Gdy nie ma innych, negatywnych czynników, to mówiąc o przyczynach spadków, wciąż możemy wskazywać przede wszystkim na reformę systemu emerytalnego - twierdzi Tomasz Manowiec, analityk z Noble Funds TFI.

Zauważa jednocześnie, że tym razem w dużej mierze za wyprzedaż akcji, głównie dużych spółek, mogą odpowiadać inwestorzy zagraniczni. - Mamy za sobą praktycznie dwa tygodnie przerwy w regularnym handlu. W tym czasie prezydent podpisał ustawę zmieniającą zasady funkcjonowania OFE. Gracze zagraniczni dopiero teraz dostali więc jasny sygnał, że do reformy dojdzie i dlatego wyprzedają akcje - uważa Tomasz Manowiec.

Analitycy są jednocześnie zgodni, że wpływ samych OFE na spadki jest już coraz bardziej ograniczony. Jak podaje spółka Analizy Online, tylko w grudniu wartość aktywów zgromadzonych w OFE spadła już o 6,5 miliarda złotych, co ma oczywiście ścisły związek z giełdą - niższa wycena akcji powoduje również spadek wartości jednostek funduszy emerytalnych, bo te trzymają papiery spółek w swoich portfelach.

- Jeszcze do końca stycznia wpływ OFE na giełdę będzie umiarkowanie negatywny - mówi w rozmowie z Money.pl Kamil Artyszuk, analityk z DM Banku BPS, który w grudniu szacował, że fundusze muszą pozbyć się akcji wartych około miliarda złotych, by sprostać wymaganiom stawianym przez nowe przepisy.

Zgodnie z nimi już na początku lutego OFE będą musiały przekazać do ZUS dokładnie 51,5 procent aktywów. Teoretycznie miały to być środki zgromadzone w obligacjach Skarbu Państwa i infrastrukturalnych, ale okazało się, że fundusze - by zdobyć środki - muszą pozbyć się również części depozytów i akcji. W sumie o wartości prawie 13 miliardów złotych.

Podział aktywów zgromadzonych w OFE (w mld zł)
Akcje 129,0
Obligacje SP* 123,4
Obligacje infrastrukturalne* 16,6
Depozyty 14,0
Pozostałe 11,9
Obligacje JST 1,4
Gotówka 0,6
SUMA AKTYWÓW 296,7
Aktywa przekazywane do ZUS (51,5% sumy aktywów) 152,8
Tyle OFE muszą "dołożyć" do części obligacyjnej 12,9

Źródło: Money.pl na podstawie danych DM BPS, MF, KNF, aktualnych na koniec listopada 2013 roku. *Część obligacyjna przekazywana do ZUS.

Według Kamila Artyszuka fundusze emerytalne w większości dostosowały już strukturę swoich aktywów do nadchodzących zmian, więc nie można spodziewać się po nich dużej podaży akcji.

Podobnego zdania jest Marcin Kiepas: - Jednocześnie trzeba jednak pamiętać o tym, że przynajmniej do czasu przekazania środków do ZUS OFE będą wstrzymywały się z nowymi zakupami akcji. Dodatkowo nie sprzyja nam sytuacja techniczna na WIG20, co w tym miesiącu może przynieść dodatkowe spadki - uważa Marcin Kiepas.

Według niego, gdyby sugerować się tylko analizą techniczną, to można by prognozować spadek wskaźnika blue chipów nawet do wrześniowego dołka na poziomie około 2,2 tysiąca punktów, czyli jeszcze o około 6 procent.

Tak kształtował się indeks WIG20 w ciągu ostatnich 12 miesięcy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej Odbicie w lutym jest bardzo prawdopodobne

- Styczeń będzie ostatnim miesiącem spadków - prognozuje Tomasz Manowiec. - Od lutego OFE będą mogły kupować już właściwie tylko akcje, więc nowe środki będą trafiać w największej mierze na giełdę, co powinno sprzyjać wzrostom - tłumaczy.

I właśnie w takim podejściu funduszy emerytalnych do obecnej sytuacji możemy doszukiwać się szans na nadejście lepszych czasów na GPW. Przynajmniej krótkoterminowo. Dlaczego? Otóż OFE będzie zależało na tym, by zachęcić jak największą liczbę klientów do tego, żeby zostali w drugim filarze i nie przechodzili do ZUS. A nie ma na to lepszego sposobu niż pokazanie wysokich stóp zwrotu.

Zgodnie z nowymi przepisami przyszli emeryci będą mieli czas na wybór między OFE a ZUS do końca czerwca. - W tym czasie OFE z pewnością będą chciały wypracować jak najlepsze wyniki, a to pozwala mieć nadzieję na wzrosty na giełdzie - ocenia Łukasz Bugaj, analityk z DM BOŚ. Dodaje jednocześnie, że pomimo tak wyraźnych spadków na GPW od początku grudnia na razie nie można przesądzać o końcu hossy. Tak mogłoby się stać, gdyby indeks WIG spadł poniżej poziomu 48 tysięcy punktów, czyli jeszcze o ponad 5 procent.

Tak kształtował się indeks WIG w ciągu ostatnich 12 miesięcy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Właśnie koniec półrocza, gdy minie czas wyboru między OFE a ZUS, będzie kluczowy dla giełdy. Najprościej mówiąc, im więcej ludzi zrezygnuje z drugiego filaru, tym gorzej dla inwestorów. A to dlatego, że mniejsza liczba klientów OFE oznacza też spadek wpływu nowych składek na giełdę, przy jednoczesnym zwiększeniu odpływów z tytułu tzw. suwaka . Zmiany przepisów spowodują bowiem, że już na 10 lat przed emeryturą OFE będą miały obowiązek zacząć przekazywanie na konto ZUS 1/120 części aktywów klienta miesięcznie. Tym samym im więcej osób zrezygnuje z OFE tym większa będzie różnica pomiędzy odpływami a napływami pieniędzy, co spowoduje konieczność wyprzedaży akcji.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/236/m36588.jpg ) ] (http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/11;procent;zyskow;radzimy;jak;zarobic;na;gieldzie;w;2014;roku,187,0,1444539.html) 11 procent zysków? Radzimy, jak zarobić na giełdzie w 2014 roku Optymiści przewidują nawet 3000 punktów na WIG20. Zobacz, na kogo postawić, a kogo omijać na GPW. Niemniej jednak analitycy są optymistami, jeżeli chodzi o ten rok na warszawskim parkiecie. - Biorąc pod uwagę kilka nierozstrzygniętych jeszcze kwestii, wskazywanie tego gdzie będzie WIG20 na koniec pierwszego kwartału 2014 roku lub w połowie roku, jest obarczone bardzo dużym błędem - zastrzegł w rozmowie z Money.pl Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Banku. - Z większym prawdopodobieństwem można szacować poziom indeksu na koniec roku. Cel jaki stawiałbym przed WIG20 to 2800 punktów, a w sprzyjających
okolicznościach, czyli głównie przy spodziewanym przeze mnie jeszcze bardziej dynamicznym ożywieniu w naszej gospodarce niż prognozuje to rząd, nawet do 3000 punktów
.

Nie tylko fundusze mają wpływ na giełdę

Reforma OFE to właściwie jedyny krajowy czynnik, który od wielu tygodni wpływa na nastroje wśród inwestorów. Zdecydowanie mniejsze znaczenie mają perspektywy poprawy sytuacji gospodarczej w Polsce, czy też lepsze wyniki spółek. Inwestorzy nie powinni jednak zapominać o informacjach napływających z zagranicznych rynków, które w najbliższym czasie również będą mogły zdecydować o kursach akcji.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/145/m277137.jpg ) ] (http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/koniec;qe3;ben;bernanke;pomogl;gospodarce;usa,14,0,1367054.html) Koniec QE3. Ben Bernanke pomógł gospodarce USA? Szef banku centralnego USA zamierza skończyć z drukowaniem dolarów. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie związane z przyszłością programu skupu obligacji QE3, w ramach którego amerykański bank centralny od września 2012 roku pompuje na rynek kilkadziesiąt miliardów dolarów miesięcznie. Ostatnio Fed zmniejszył skalę działania z 85 do 75 miliardów dolarów miesięcznie. Wiele wskazuje na to, że ten rok upłynie pod znakiem dalszego zmniejszania skali QE3, nawet do całkowitego wygaszenia programu. Do najbliższego cięcia może dojść już podczas styczniowego posiedzenia banku, zaplanowanego na 29 stycznia.

Kluczowe w tym kontekście pozostaje pytanie o reakcję inwestorów na takie doniesienia. Jeszcze kilka miesięcy temu spekulacje na temat zakończenia QE3 budziły duży niepokój i spadki. Teraz jednak indeksy na nowojorskiej giełdzie wahają się w okolicach historycznych rekordów, co wskazuje na to, że inwestorzy powoli oswajają się z myślą o zbliżającym się końcu działań Fed, w którym stery po Benie Bernanke lada dzień przejmie Janet Yellen.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: prognoza dla gpw, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, raport, porady, raporty giełdowe, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
WP Money
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie