Notowania

forex
28.06.2017 10:48

Na rynku FX nerwowo, uwaga skupiona na wypowiedziach bankierów centralnych

Podziel się
Dodaj komentarz

Warszawa, 28.06.2017 (ISBnews/ FxCuffs) - Środowy poranek przynosi odreagowanie wczorajszego silnego, bo sięgającego prawie 4 gr, wzrostu notowań EUR/PLN. Złoty jednocześnie umacnia się też do dolara, szwajcarskiego franka i funta, co owszem jest przejawem jego siły, ale na rynkach finansowych zrobiło się na tyle nerwowo, że układ sił w każdej chwili może się zmienić.

O godzinie 10:35 kurs EUR/PLN testował poziom 4,23 zł, USD/PLN 3,7190 zł, CHF/PLN 3,8730 zł, a GBP/PLN 4,7650 zł. W przypadku dolara jest to już 6. kolejny dzień jego przeceny, a notowania USD/PLN wróciły w pobliże wsparcia na poziomie 3,70 zł, gdzie na początku miesiąca miało miejsce wyhamowanie półrocznej tendencji spadkowej, co następnie zaowocowało wzrostem powyżej 3,82 zł w połowie czerwca.

Dzisiejsze zachowanie złotego, podobnie zresztą jak i analogiczne zachowanie węgierskiego forinta, należy uznać za przejaw jego siły. Na rynkach finansowych zrobiło się bowiem ostatnio bardzo nerwowo, co nie zachęca do kupna aktywów ryzykownych.

Jednym z kluczowych czynników wpływających na notowania złotego jest zachowanie EUR/USD. We wtorek para ta dynamicznie wybiła się górą z 1,5-miesięcznej konsolidacji w przedziale 1,11-1,1285. Była to reakcja na utrzymaną w jastrzębim tonie wypowiedź prezesa Europejskiego Banku Centralnego (ECB), który wprawdzie podkreślił konieczność dalszego utrzymywania luźnej polityki monetarnej, ale też wyraźnie zwrócił uwagę na poprawę sytuacji gospodarczej w Europie. Zostało to odebrane jako zapowiedź zmiany polityki w przyszłości. To dla złotego zła wiadomość, bo był on jednym z większych beneficjentów taniego pieniądza z ECB. Fakt, że inwestorzy nie zareagowali ogólną wyprzedażą polskiej waluty, a jedynie jego osłabieniem do euro, można wiązać z odebranymi nieco mniej jastrzębio wczorajszymi wypowiedziami szefowej Fed, które postawiły pod znakiem zapytania 3. w tym roku podwyżkę stóp procentowych w USA.

Silny wzrost notowań EUR/USD, która to para obecnie zmierza do 1,1470, to nie jedyny czynnik wpływający na notowania złotego. Innym czynnikiem, tym razem już jednoznacznie negatywnym, jest pogorszenie klimatu inwestycyjnego na globalnych rynkach akcji. W większości przypadków taki wzrost awersji do ryzyka prędzej czy później przekłada się negatywnie na złotego. Szczególnie, że jego osłabienie w takim przypadku napędzają też inwestorzy zagraniczni realizujący zyski na warszawskiej giełdzie.

Potencjalnie negatywny wpływ na złotego będzie też miało przyspieszenie korekty na krajowym rynku długu, gdzie w ciągu 2. dni rentowność 10-letnich obligacji podskoczyła z 3,195 proc. do ponad 3,30 proc. obecnie. Również tu zagranica realizująca zyski, będzie kupowała waluty i osłabiała złotego.

Mając powyższe na uwadze należy powiedzieć, że pomimo obserwowanego dobrego zachowania polskiej waluty, mogącego świadczyć o jej sile, pojawienie się tylu czynników ryzyka, nie zachęca do kupna. Wręcz przeciwnie. Są to mocne powody do jej sprzedaży i kupna "twardych" walut. Zwłaszcza euro i szwajcarskiego franka.

Dziś o dalszych losach złotego, o tym czy obecne umocnienie jeszcze się pogłębi, czy wręcz przeciwnie i zacznie on w późniejszych godzinach tracić na wartości, zdecydują przede wszystkim rynki globalne. Te zaś będą niezmiennie wpatrzone w wypowiedzi bankierów centralnych. Kluczowym punktem dnia będzie godzina 15:30 polskiego czasu, gdy w portugalskiej Sintrze na panelu dyskusyjnym zorganizowanym w ramach Forum Bankowości Centralnej, głos zabierze Mario Draghi (szef ECB), Mark Carney (szef Banku Anglii), Haruhiko Kuroda (szef Banku Anglii) i Stephen Poloz (szef Banku Kanady).

Marcin Kiepas

główny analityk Fundacji FxCuffs

Tagi: forex, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz