Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rosnący popyt krajowy i zagr. wesprze prod. przemysłową w kolejnych miesiącach

Rosnący popyt krajowy i zagr. wesprze prod. przemysłową w kolejnych miesiącach

Kwietniowe dane dane o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej okazały się znacząco poniżej konsensusu rynkowego, pomimo oczekiwanego negatywnego efektu kalendarzowego i mniejszej liczby dni roboczych w stosunku do roku ubiegłego z uwagi na święta wielkanocne. Jednakże większość analityków spodziewa się, że obniżenie dynamiki produkcji przemysłowej i budowlanej jest przejściowe, a rosnący popyt krajowy i zagraniczny wesprze produkcję przemysłową w kolejnych miesiącach.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych spadła w kwietniu o 0,6% r/r (w cenach bieżących), zaś produkcja sprzedana przedsiębiorstw budowlanych wzrosła w kwietniu br. o 4,3% r/r. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 2,1% w tej kategorii. Sprzedaż detaliczna (w cenach bieżących) wzrosła o 8,1% r/r w kwietniu 2017 r., jak podał GUS. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 1,2%. 

Część ekonomistów uważa, że utrzymanie tempa wzrostu PKB w 2017 r. blisko 4% wydaje bardzo prawdopodobne. Ich zdaniem, wskazują na to wskaźniki wyprzedzające koniunktury, PMI sygnalizujące silne wzrosty w przemyśle, do czego przyczynia się popyt wewnętrzny i lepsze wyniki w strefie euro.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych wzrost produkcji budowlanej wyniósł 9,2% r/r, co - zdaniem ekonomistów - wpisuje się to w scenariusz stopniowej odbudowy budownictwa i inwestycji, współfinansowanych ze środków unijnych.

Wyhamowała również dynamika sprzedaży detalicznej, jednakże większość analityków uważa, że perspektywy konsumpcji w kolejnych miesiącach pozostają dobre z uwagi na bardzo dobrą sytuację na rynku pracy, poprawę nastrojów konsumentów oraz wzrost dochodów realnych.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

Opublikowane dane o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej w kwietniu stanowią wsparcie dla naszej prognozy dynamiki PKB w II kw. 2017 r. (spadek do 3,7% r/r wobec 4,0% r/r w I kw.). Sumaryczny wpływ opublikowanych dziś danych jest w naszej ocenie neutralny dla złotego i rentowności polskich obligacji" - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski. 

"Po wyraźnej poprawie koniunktury w 1Q tego roku kolejne miesiące powinny przynieść jej utrzymanie, choć przy braku nowych impulsów popytowych dalsze wyraźne przyspieszenie dynamiki PKB będzie trudne. Nieznaczne spowolnienie dynamiki PKB, ze względu na czynniki bazowe możliwe jest w drugiej połowie tego roku. Niemniej jednak utrzymanie wzrost PKB w całym roku na poziomie zbliżonym do 4% wydaje wysoce prawdopodobne. Dane te nie zmieniają oczekiwań co do perspektyw polityki pieniężnej" - ekonomiści Banku Millennium.

"Choć czynnik liczby dni roboczych będzie ponownie podbijał wyniki produkcji majowej, to nie sądzimy, aby te wyniki mogły okazać się tak dobre jak dane za marzec. Te efekty oraz wyraźne przesunięcia w zakresie ścieżki dochodów (odmienne niż przed rokiem terminy wypłat dopłat bezpośrednich dla rolników) są przesłanką oczekiwanego przez nas spadku dynamiki PKB w II kw. poniżej 4,0% r/r., pomimo utrzymującej się korzystnej sytuacji cyklicznej" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"W ostatnich miesiącach w danych z przemysłu uwidocznił się wyraźny wpływ układu kalendarza, a zwłaszcza terminu Świąt Wielkanocnych i towarzyszących im urlopów. W efekcie dynamika produkcji przemysłowej spowolniła w kwietniu do poziomu minus 0,6 proc. rdr, z 11,1 proc. rdr w marcu. Skala wpływu efektów kalendarzowych jest jednym ze znaczących czynników niepewności przy konstrukcji prognoz i tym też tłumaczymy odchylenie dzisiejszego wyniku od mediany prognoz (1,9 proc. rdr). Kolejny miesiąc przyniesie zapewne ponowne przyspieszenie tempa wzrostu produkcji. Trzeba podkreślić, że wskaźniki wyprzedzające koniunktury (GUS-owski SI, czy PMI) zgodnie sygnalizują silne wzrosty w przemyśle, do czego przyczynia się nie tylko popyt wewnętrzny, lecz także coraz lepsze wyniki w strefie euro. Uważamy, że o ile nie nastąpi globalne osłabienie koniunktury (czynnikiem ryzyka jest kondycja chińskiego przemysłu), to druga połowa roku może okazać się jednym z najlepszych okresów w krajowym sektorze przemysłowym w ostatniej dekadzie. Odnotować można także normalizację wyników produkcji budowlano-montażowej - osłabienie rocznej dynamiki do 4,3 proc. z 17,2 proc. (mediana prognoz zakładała 6,8 proc. rdr). Jeszcze nie tak dawno wyniki budownictwa straszyły głębokimi spadkami. Dzisiejsze dane pokazują, że ten okres należy do przeszłości. Natomiast perspektywy wzrostu są bardzo dobre. Spodziewamy się, że szybko nastąpi powrót rocznych wzrostów do dwucyfrowych poziomów nie tylko ze względu na większe ożywienie w inwestycjach publicznych, lecz także ze względu na niższe bazy odniesienia sprzed roku. Osłabieniu wzrostu w przemyśle (wywołanemu efektami kalendarza) towarzyszy nieco niższy poziom inflacji cen producentów. Roczny indeks PPI obniżył się do 4,3 proc. z 4,8 proc. w marcu po korekcie (mediana prognoz zakładała 4,5 proc.). Tu oddziałują przede wszystkim ceny paliw, których dynamika osłabła w ubiegłym miesiącu. Uważamy, że choć impuls związany z cenami paliw będzie słabł, to jednak inflacja producentów może wciąż pozostawać relatywnie silna, ze względu na dobrą globalną koniunkturę w sektorze, co nie pozostanie bez wpływu na wzrost cen konsumpcyjnych. Mniej podatny na efekty kalendarza był w kwietniu wzrost sprzedaży detalicznej. Jej dynamika (8,1 proc. rdr) tylko nieznacznie różniła się od tej odnotowywanej miesiąc wcześniej (9,7 proc.), jak i konsensusu rynkowego (9,0 proc. rdr). Można dodać, że w ujęciu realnym sprzedaż detaliczna wzrosła o 6,7 proc. rdr, wobec 7,9 proc. rdr miesiąc wcześniej, przy prognozach zakładających wzrost o 7,2 proc. rdr. Wyniki te pasują do wysokich poziomów wskaźników koniunktury gospodarstw domowych. Jednocześnie też dobrze korespondują z wczorajszymi odczytami z krajowego rynku pracy - silny wzrost realnego funduszu płac napędza wydatki konsumpcyjne. Ponadto oddziałują efekty polityki fiskalnej (500 plus). Zważywszy na dobre perspektywy rynku pracy, przynajmniej do stopniowego wygasania efektów programu 500 plus szybki wzrost konsumpcji pozostanie niezagrożony" - analityk banku BGK Piotr Dmitrowski

"Produkcja przemysłowa obniżyła się w kwietniu o 0,6% r/r, wobec oczekiwanego przez rynek wzrostu o 1,9% r/r i wzrostu o 11,1% r/r w marcu. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja wzrosła o 4,0% r/r (wobec 8,1% r/r w marcu). Produkcja w przetwórstwie przemysłowym spadła o 0,8% r/r, wobec wzrostu o 12,7% r/r w marcu. W górnictwie produkcja spadła o 5,9% r/r po wzroście o 0,4% r/r w marcu. Nadspodziewanie mocny spadek dynamiki produkcji przemysłowej w kwietniu po bardzo wysokim odczycie za marzec związany jest w dużej mierze z negatywnym wpływem różnicy w liczbie dni roboczych (o 2 dni mniej niż przed rokiem), co wyraźnie ograniczyło dynamikę produkcji w sektorze przetwórczym. W kolejnych miesiącach oczekujemy wyraźnego odbicia dynamiki produkcji, czemu będzie sprzyjać stopniowe ożywienie w krajowych inwestycjach, jak również dobra koniunktura w handlu zagranicznym.Produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 4,3% r/r (sezonowo oczyszczona wzrosła o 9,2% r/r). Sprzedaż detaliczna wzrosła w ujęciu realnym o 6,7% r/r, po wzroście o 7,9% r/r w marcu. Rynek oczekiwał wzrostu o 7,2% r/r. Wyraźnie niższe dynamiki roczne niż przed miesiącem zanotowano m.in. w handlu pojazdami samochodowymi (-5,4% r/r wobec 11,7% r/r w marcu) oraz kategorii ,,meble, RTV i AGD" (7,0% r/r wobec 17,7% r/r w marcu). Z kolei czynnikiem wspierającym wysokie tempo wzrostu sprzedaży żywności w kwietniu (9,4% r/r) była zwiększona sprzedaż żywności w okolicy Świąt Wielkanocnych (w zeszłym roku święta przypadły na marzec wobec kwietnia w roku bieżącym). Wsparciem dla krajowej konsumpcji pozostaje bardzo dobra sytuacja na krajowym rynku pracy, jak również wypłaty z programu Rodzina 500+.Indeks PPI wzrósł w kwietniu o 4,3% r/r, wobec wzrostu o 4,8% r/r w marcu (po korekcie), co jest wynikiem niższym od mediany prognoz rynkowych (4,5% r/r). Ceny w górnictwie wzrosły o 27,0% r/r, a ceny w przetwórstwie przemysłowym o 3,6% r/r. Wolniejszy wzrost cen producenckich był pochodną spadków cen metali na światowych rynkach i umocnienia PLN do USD" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Piątkowy zestaw danych z gospodarki nieco rozczarowuje. Wzrost sprzedaży spowolnił do 6,7% r/r z 9,7% w marcu, pomimo korzystnego układu Świąt Wielkanocnych. Przy nadal dobrych danych z rynku pracy nie uważamy jednak, aby fundamenty do wzrostu popytu konsumpcyjnego ulegały pogorszeniu. Stopniowe wygasanie statystycznych efektów programu 500+ może stopniowo obniżać roczne dynamiki sprzedaży, co być może miało miejsce już w kwietniu. Większym rozczarowaniem są jednak dane o produkcji przemysłowej, która spadła aż o 0,6% r/r wobec wzrostu o 11,1% w marcu. To wynik znacznie gorszy niż można było zakładać nawet po uwzględnieniu niekorzystnego w kwietniu układu kalendarza. Po wyeliminowaniu czynników sezonowych dynamika produkcji była wprawdzie wyższa i sięgnęła 4,0% r/r, jednak oznacza to zaledwie stabilizację na poziomach zbliżonych do ostatnich miesięcy. Na tym tle dobrze wyróżnia się produkcja budowlana, która wzrosła o tylko 4,3% r/r a po wyeliminowaniu czynników sezonowych wzrost sięgnął 9,2%. Głównym wnioskiem z dzisiejszych danych jest kontynuacja poprawy koniunktury w inwestycjach przy pierwszych sygnałach spowalniania rocznej dynamiki konsumpcji. Wpisuje się to w nasz scenariusz na ten rok, w którym wzrost PKB stopniowo będzie coraz bardziej oparty na inwestycjach kosztem spożycia gospodarstw domowych" - analitycy Raiffeisen Polbanku.

"Kwietniowe dane z polskiej gospodarki okazały się nieco słabsze od oczekiwań. Produkcja przemysłu spadła w kwietniu o 0,6% r/r wobec wzrostu o 11,1% r/r w marcu. Słabsze wyniki kwietnia nie są zaskoczeniem, ponieważ niekorzystnie na koniunkturę w minionym miesiącu oddziaływał negatywny efekt kalendarzowy i mniejsza liczba dni roboczych w stosunku do roku ubiegłego. W danych za marzec efekt kalendarzowy działał natomiast pozytywnie. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w solidnym tempie 4,0% r/r, choć wyhamowała wyraźnie w stosunku do marca, kiedy ten wzrost wyniósł 8,1% r/r. Początek drugiego kwartału przyniósł zatem nieznaczne wyhamowanie koniunktury, choć w dalszym ciągu utrzymuje się ona na wysokim poziomie. Kolejne miesiące powinny przynieść poprawę wyników przemysłu, co sugerują odczyty indeksu PMI za ostatnie miesiące. Rosnący popyt krajowy, a także zagraniczny powinny wspierać odbudowę produkcji przemysłowej. Szczególnie, że nowe zamówienia, w tym eksportowe utrzymują się w trendzie wzrostowym. Nieco słabsze od oczekiwań były także wyniki produkcji budowlano-montażowej, która wyhamowała do 4,3% r/r z 17,2% r/r w marcu. Także w tym wypadku niekorzystnie działał czynnik kalendarzowy, a eliminując wpływ czynników sezonowych wzrost produkcji budowlanej wyniósł solidne 9,2% r/r. Wpisuje się to w scenariusz stopniowej odbudowy budownictwa i inwestycji, współfinansowanych ze środków unijnych.  Tezę tę potwierdza też fakt, iż najsilniejsze wzrosty produkcji zanotowały przedsiębiorstwa dla których podstawowym rodzajem działalności są roboty budowlane specjalistyczne (+ 14,0% r/r) oraz budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej (+7,8%). Biorąc pod uwagę dane o absorpcji środków unijnych w ostatnich miesiącach, oczekiwać należy kontynuacji tych trendów i dalszej odbudowy inwestycji publicznych. Wyhamowała też dynamika sprzedaży detalicznej, która w kwietniu wyniosła w ujęciu realnym do 6,7% r/r z 7,9% r/r w marcu. Mniejsza liczba dni handlowych zneutralizowała korzystny efekt Świąt Wielkanocnych, które w tym roku przypadały na kwiecień powodując silny wzrost sprzedaży żywności. Nieco wyhamowała sprzedaż dóbr trwałych, szczególnie samochodów (jej dynamika była ujemna i wyniosła -5,54% r/r realnie). Perspektywy konsumpcji pozostają dobre. Spadające bezrobocie, poprawa nastrojów konsumentów oraz wzrost dochodów realnych wspierać będą konsumpcję w kolejnych kwartałach. Dane za kwiecień potwierdzają dobrą koniunkturę, choć zaburzone były przez czynniki statystyczne i kalendarzowe. Po wyraźnej poprawie koniunktury w 1Q tego roku kolejne miesiące powinny przynieść jej utrzymanie, choć przy braku nowych impulsów popytowych dalsze wyraźne przyspieszenie dynamiki PKB będzie trudne. Nieznaczne spowolnienie dynamiki PKB, ze względu na czynniki bazowe możliwe jest w drugiej połowie tego roku. Niemniej jednak utrzymanie wzrost PKB w całym roku na poziomie zbliżonym do 4% wydaje wysoce prawdopodobne. Dane te nie zmieniają oczekiwań co do perspektyw polityki pieniężnej" - ekonomiści Banku Millennium.

"Pomimo efektu Świąt Wielkanocnych, roczna dynamika sprzedaży detalicznej w cenach stałych wyhamowała w kwietniu br. do 6,7% r/r wobec 7,9% r/r w marcu. To spowolnienie wynikało jednak głównie z niekorzystnego układu kalendarza: w kwietniu br. liczba dni roboczych była o dwa mniejsza niż przed rokiem, z kolei w marcu br. ta liczba było o jeden większa niż w analogicznym miesiącu 2016 r. Pozytywny efekt Świąt Wielkanocnych znalazł potwierdzenie w zwiększeniu tempa wzrostu sprzedaży żywności i napojów do 9,4% r/r w kwietniu wobec spadku o 3,4% r/r w marcu, a także sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach, czyli marketach, do 9,1% r/r wobec 3,7% r/r w marcu. Jednocześnie bardzo silnie obniżyła się dynamika sprzedaży samochodów: spadek o 5,4% r/r wobec wzrostu o 11,7% r/r w marcu. Także głównie z powodu niekorzystnego układu liczby ni roboczych, wielkość produkcji przemysłowej w kwietniu spadła o 0,6% r/r wobec jej wzrostu o 11,1% r/r w marcu. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym dynamika produkcji sprzedanej przemysłu obniżyła się w kwietniu do 4,0% r/r wobec 8,1% r/r w marcu. Biorąc pod uwagę wyśmienite nastroje przedsiębiorców w przemyśle, deklarowane przez nich w badaniach PMI, wskaźnikach koniunktury gospodarczej GUS czy wskaźnikach ESI publikowanych przez Komisję Europejską, można było oczekiwać mniejszej skali hamowania aktywności w przemyśle. Analizując jednak bliżej strukturę zmian produkcji według działów wydaje się, że ten nieco rozczarowujący wynik w kwietniu nie jest aż tak bardzo pesymistyczny. Najgłębsze spadki produkcji odnotowano bowiem w wydobyciu węgla (o 13,7% r/r) czy produkcji koksu i rafinacji ropy naftowej (o 12,1% r/r), czyli działach o relatywnie małej wartości dodanej. Jednocześnie, pomimo niekorzystnego efektu dni roboczych, produkcja pozostałego sprzętu transportowego zwiększyła się o 14,2% r/r, a produkcja maszyn i urządzeń o 3,3% r/r. To sugeruje utrzymanie wysokiego tempa wzrostu aktywności firm eksportowych, ale także rosnący popyt inwestycyjny.  Również z powodu kalendarza dynamika produkcji budowlanej obniżyła się w kwietniu do 4,3% wobec rekordowych 17,2% r/r w marcu. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlana wzrosła w kwietniu o 9,2% r/r wobec 10,2% r/r w marcu. To pokazuje, że wyhamowanie aktywności w budownictwie w kwietniu było słabsze niż w przemyśle. To wspiera naszą prognozę sukcesywnego wzrostu inwestycji w kolejnych kwartałach br." - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.  

"Lekki spadek dynamiki sprzedaży detalicznej w kwietniu W kwietniu sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym wzrosła o 6,7% r/r wobec wzrostu o 7,9% r/r w marcu. Wynik sprzedaży w ujęciu realnym był wyższy od naszej prognozy (5,4%) oraz nieznacznie niższy od mediany prognoz rynkowych (7,1% r/r wg ankiety Parkietu).W kwietniu czynnikiem negatywnie wpływającym na wyniki sprzedaży detalicznej był efekt niższej liczby dni roboczych, podczas gdy w marcu ten efekt silnie podbijał wyniki sprzedaży. Jednocześnie czynnikiem łagodzącym skalę tego spadku był późniejszy termin Świąt Wielkanocnych, który w kwietniu silnie zawyżał wyniki sprzedaży żywności oraz sprzedaży w supermarketach (kategoria pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach), podczas gdy w marcu odwrotnie, te kategorie zaniżały wyniki sprzedaży.Skala wybicia dynamiki sprzedaży żywności zaskoczyła in plus, co przełożyło się na wyższy wobec naszej prognozy wynik sprzedaży ogółem w kwietniu. Wysoka zmienność danych i mniej (np. w porównaniu do danych dot. produkcji) informacji dot. struktury danych utrudniają jednoznaczne wnioski dot. trendu sprzedaży detalicznej. W naszej ocenie w II kw. powoli następuje stopniowe wyhamowanie solidnych dotychczas wzrostów, choć jest jeszcze zbyt wcześnie, aby jednoznacznie weryfikować taką tezę i dopiero dane z maja oraz z czerwca dadzą więcej jasności w tej kwestii.Pozostajemy ostrożni co do oceny, czy takie dane oznaczają większe opóźnienie silnego impulsu dochodowego (wypłata świadczeń w ramach programu ,,Rodzina 500+") na konsumpcję prywatną (w 2016 r. dynamika konsumpcji nieco rozczarowała jak na siłę wzrostu dochodów) i tym samym potencjał dla wyższej, od obecnie oczekiwanej, skali wzrostu konsumpcji w całym 2017 r., gdyby faktycznie efekt ten utrzymał się w trakcie bieżącego roku. Należy bowiem pamiętać o niedoskonałym dopasowaniu szeregów czasowych sprzedaży detalicznej do wyników spożycia gospodarstw domowych wg rachunków narodowych, jak również okresowej bardzo silnej kumulacji dochodów gospodarstw domowych z tytułu przesunięć wypłat dopłat bezpośrednich dla rolników z I poł. 2017 r. na koniec 2016 r. oraz ogólne ożywienie aktywności gospodarki z przełomu roku. Nie mamy pewności, czy bardzo dobre dane dot. sprzedaży detalicznej w I kw. 2017 r. to przede wszystkim opóźniony efekt generalnej poprawy sytuacji dochodowej gospodarstw domowych z 2016 r. (w takim scenariuszu trwalszy efekt poprawy konsumpcji), czy też w dużym stopniu efekt krótkookresowej silnej kumulacji dochodów na przełomie 2016 r. i 2017 r. (w takim scenariuszu mniej trwały wpływ na spożycie). Wskaźniki koniunktury konsumenckiej GUS w zakresie planów gospodarstw domowych dokonywania ważnych zakupów wskazują raczej na ich stabilizację na silniejszych poziomach niż dalsze przyspieszenie wydatków.W naszych prognozach zakładamy wyhamowanie wzrostu dynamiki sprzedaży od II kw. z uwagi na wyhamowanie dynamiki dochodów (głównie silne przesunięcia dochodów rolników, ograniczenie dalszego wzrostu dynamiki dochodów z tytułu świadczeń społecznych oraz rosnąca inflacja ograniczająca siłę nabywczą dochodów). W II poł. br. oczekujemy silniejszego spadku dynamiki sprzedaży detalicznej z uwagi na dużo wyższe bazy odniesienia, w tym dynamiczne przyspieszenie dynamiki sprzedaży paliw (efekt związany ze zmianą przepisów podatkowych i z ograniczeniem szarej strefy). W kwietniu odwrotnie niż w marcu, efekty sezonowe silnie negatywne dla przemysłu i budownictwa. W kwietniu dynamika produkcji sprzedanej przemysłu silnie obniżyła się do -0,6% r/r wobec 11,1% r/r w marcu. Dynamika produkcji ukształtowała się na poziomie niższym od naszej prognozy (+0,5%), oraz wyraźnie poniżej mediany oczekiwań rynkowych (+2,2% r/r). Dynamika produkcji budowlano-montażowej obniżyła się w kwietniu do 4,3% r/r z 17,2% r/r odnotowanych w marcu. Dynamika produkcji w budownictwie ukształtowała się pomiędzy naszą prognozą (+2,3%) oraz medianą prognoz rynkowych (6,8% r/r) wg ankiety Parkietu. Indeks cen produkcji PPI wyniósł w kwietniu obniżył się do 4,3% r/r wobec 4,8% r/r w marcu. Choć skokowe spadki dynamiki produkcji w przemyśle i budownictwie na pierwszy rzut oka wyglądają niepokojąco, to nie implikują one ryzyka silnego spowolnienia aktywności gospodarczej. Taka zmienność dynamik pomiędzy marcem a kwietniem wynika z czynników sezonowych oraz baz odniesienia, które zawyżały wyniki produkcji w marcu i jednocześnie zaniżają je w kwietniu. W marcu pozytywnie na wyniki produkcji (zarówno w przemyśle jak i budownictwie) oddziaływały efekty wyższej liczby dni roboczych, podczas gdy w kwietniu odnotowano niższą aż o 2 dni liczbę dni roboczych. Wyniki produkcji oczyszczonej z wahań sezonowych wskazują na dużo mniejszą różnicę dynamik pomiędzy tymi miesiącami. Ponadto fakt odmiennego układu kalendarzowego Świąt Wielkanocnych mógł dodatkowo, poprzez efekt urlopów, podbijać efekty stricte dni roboczych. Jednocześnie, szczególnie w przypadku produkcji w ujęciu danych oczyszczonych z sezonowości w kwietniu odnotowano także wyhamowanie dynamiki, co z kolei było pochodną bardzo wysokiej bazy odniesienia dla danych kwietniowych sprzed roku (przy z kolei bardzo sprzyjającej bazie dla danych marcowych) i jednocześnie efektem pewnego odreagowania produkcji bieżącej (analizując dynamiki miesięczne oczyszczone z wahań sezonowych), po naprawdę silnym przyspieszeniu produkcji w marcu. Tak silny wpływ efektów o charakterze sezonowym oraz baz odniesienia może utrudniać ocenę sytuacji w krajowym przemyśle. Analizując dane uśrednione, w ujęciu miesięcznych dynamik oczyszczonych z sezonowości możemy nadal wskazywać na solidny wzrost produkcji przemysłowej, nieznacznie tylko niższy niż po marcu. Natomiast w przypadku produkcji budowlano-montażowej wciąż możemy mówić o coraz silniejszym ożywieniu aktywności w sektorze. Najprawdopodobniej ma to związek z ożywieniem inwestycji publicznych, na co wskazują dane dot. wydatków inwestycyjnych SFP oraz struktura danych dot. produkcji budowlano-montażowej (wyraźnie lepsze wyniki produkcji w firmach zajmujących się głównie budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej).Biorąc pod uwagę nasze ostrożne założenia dot. ożywienia gospodarki globalnej i tym samym założenia stabilizowania się wyników krajowego eksportu i jednocześnie lekkiego hamowania dynamiki konsumpcji prywatnej nie oczekujemy w średnim okresie ponownego silnego przyspieszenia wyników produkcji przemysłowej (w ujęciu danych oczyszczonych z wahań sezonowych). Utrzymuje się jednak przestrzeń do dalszej poprawy wyników produkcji budowlano-montażowej, przy stabilnych perspektywach dla inwestycji mieszkaniowych i zdecydowanie lepszych niż w 2016 r. inwestycji publicznych. Choć dane za jeden miesiąc, to zdecydowanie za mało dla weryfikacji prognoz wzrostu PKB w całym kwartale, to opublikowane dane, a przede wszystkim ich bardzo wysoka zmienność obrazują nasze założenia dot. czynników okresowych wspierających dodatkowo (poza trwałym efektem poprawy aktywności) wyniki aktywności krajowej gospodarki na początku br. Choć czynnik liczby dni roboczych będzie ponownie podbijał wyniki produkcji majowej, to nie sądzimy, aby te wyniki mogły okazać się tak dobre jak dane za marzec. Te efekty oraz wyraźne przesunięcia w zakresie ścieżki dochodów (odmienne niż przed rokiem terminy wypłat dopłat bezpośrednich dla rolników) są przesłanką oczekiwanego przez nas spadku dynamiki PKB w II kw. poniżej 4,0% r/r., pomimo utrzymującej się korzystnej sytuacji cyklicznej" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

"Produkcja przemysłowa spadła w kwietniu o 0,6% r/r wobec naszej prognozy spadku o 0,2% r/r i konsensusu rynkowego na +1,9% r/r, choć w marcu zanotowano wzrost o 11,1% r/r. Tak gwałtowne wyhamowanie to przede wszystkim efekt dni roboczych. Dane oczyszczone z tego typu zaburzeń pokazały wzrost o 4,0% r/r - czyli dużo mniejszy niż w marcu (+8,1% r/r), ale zbliżony do dynamiki ze stycznia i lutego. Choć proeksportowe sektory produkcji tym razem wypadły pokazały spadki, to wobec braku sygnałów pogorszenia koniunktury w strefie euro należy zakładać, że mamy do czynienia z chwilową słabością w tych danych. Podobnie było w przypadku produkcji budowlano-montażowej również była niższa od oczekiwań (4,3% r/r, nasza prognoza 6,6% r/r, rynek 6,8% r/r), ale oczyszczone dane pokazały wzrost prawie tak solidny jak w marcu i skupiony na sektorach kojarzonych z inwestycjami publicznymi. Sprzedaż detaliczna wrosła w kwietniu o 6,7% r/r w ujęciu realnym, co oznacza spowolnienie wobec marca (7,9%) i gorszy wynik niż zakładał rynek (7,3%) i my (8,8%). Dochody gospodarstw domowych wciąż rosną w wysokim tempie, co pozwala nam spodziewać się dobrych odczytów w kolejnych miesiącach" - ekonomiści Banku Zachodniego WBK.

"Zgodnie z danymi GUS produkcja sprzedana przemysłu w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zmniejszyła się w kwietniu o 0,6% r/r wobec wzrostu o 11,1% w marcu, co było znacząco poniżej naszej prognozy (2,8%) i konsensusu rynkowego (2,4%). Główną przyczyną silnego obniżenia dynamiki produkcji pomiędzy marcem a kwietniem była niekorzystna różnica w liczbie dni roboczych (w marcu br. liczba dni roboczych była o 1 większa niż w 2016 r., podczas gdy w kwietniu br. była ona o 2 niższa niż przed rokiem). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja przemysłowa zmniejszyła się w kwietniu o 1,2% m/m, co oznacza wyhamowanie obserwowanego od listopada 2016 r. trendu wzrostowego dla aktywności w przemyśle. W ujęciu rocznym wzrost odsezonowanej produkcji wyniósł 4,0%. Podobnie jak w marcu, w kwietniu odnotowano wysoką na tle innych kategorii dynamikę produkcji w branżach ze znaczącym udziałem eksportu w przychodach ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów: "pozostały sprzęt transportowy" (14,2%), "wyroby z metali" (6,5%) i "maszyny i urządzenia" (3,3% r/r). Dane te są zgodne z naszym scenariuszem, zgodnie z którym ożywienie w światowej wymianie handlowej oddziałuje w kierunku zwiększenia popytu na polski eksport do strefy euro i wzrostu aktywności w przetwórstwie przemysłowym. Taką tendencję potwierdzają kwietniowe wyniki badań koniunktury PMI, wskazujące na szybki wzrost nowych zamówień eksportowych w przetwórstwie przemysłowym w strefie euro (tempo wzrostu zamówień najwyższe od kwietnia 2011 r.). Biorąc pod uwagę utrzymujący się wzrost popytu zewnętrznego, silne wyhamowanie aktywności w przemyśle w kwietniu jest sporą niespodzianką. Naszym zdaniem mogło ono wynikać z anomalii pogodowych w okresie marzec-kwiecień, które przyczyniły się do przesunięcia popytu na towary wytwarzane w działach zaopatrujących branżę budowlaną z kwietnia na marzec. W konsekwencji, oczekujemy, że w maju produkcja przemysłowa, wspierana przez popyt zewnętrzny i ożywienie w inwestycjach, znajdzie się ponownie w trendzie wzrostowym. Według danych GUS produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się w kwietniu o 4,3% r/r wobec wzrostu o 17,2% w marcu. Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja w budownictwie spadła o 1,2% m/m. Do zmniejszenia aktywności w budownictwie przyczyniły się wspomniana wyżej różnica w liczbie dni roboczych i anomalie pogodowe. Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach produkcja budowlano-montażowa znajdzie się w trendzie wzrostowym, co będzie związane z oczekiwaną przez nas rosnącą absorpcją środków unijnych, znaczącym zwiększeniem publicznych nakładów na infrastrukturę oraz ożywieniem w budownictwie mieszkaniowym. Wsparciem dla naszego scenariusza jest odnotowany w I kw. br. bardzo silny wzrost inwestycji realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego (o 735% r/r wobec spadku o 22% r/r w IV kw. 2016 r.). Na korzystne perspektywy branży budowlanej wskazuje odnotowany w kwietniu kolejny wzrost odsezonowanego wskaźnika dotyczącego bieżącego portfela zamówień w budownictwie na rynku krajowym (do poziomu najwyższego od listopada 2008 r.). Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS liczona w cenach bieżących sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób wzrosła w kwietniu o 8,1% r/r wobec 9,7% w marcu, co było nieznacznie powyżej naszej prognozy (8,0%) i poniżej konsensusu rynkowego (8,9%). Liczona w cenach stałych sprzedaż zwiększyła się w kwietniu o 6,7% r/r wobec 7,9% w marcu. W kierunku zwiększenia dynamiki sprzedaży w kwietniu oddziaływały efekty kalendarzowe związane z późniejszymi niż przed rokiem świętami Wielkiejnocy (silny wzrost sprzedaży w kategorii "żywność, napoje i wyroby tytoniowe" z -3,4% r/r w marcu do 9,4% r/r). W przeciwnym kierunku oddziaływały anomalie pogodowe w okresie marzec-kwiecień br., które sprzyjały wcześniejszym (realizowanym w marcu) zakupom ubrań i obuwia z kolekcji wiosenno-letniej (spadek dynamiki sprzedaży w kategorii "włókno, odzież, obuwie" z 26,9% r/r do 12,0% r/r). Anomalie te spowodowały również - naszym zdaniem przejściowe - ograniczenie popytu na samochody (spadek sprzedaży o 5,4% r/r wobec wzrostu o 11,7% w marcu). Kwietniowe dane o sprzedaży są spójne z naszym scenariuszem obniżenia tempa wzrostu konsumpcji prywatnej w II kw. do 3,6% r/r wobec 4,1% r/r w I kw. br. Opublikowane dane o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej w kwietniu stanowią wsparcie dla naszej prognozy dynamiki PKB w II kw. 2017 r. (spadek do 3,7% r/r wobec 4,0% r/r w I kw.). Sumaryczny wpływ opublikowanych dziś danych jest w naszej ocenie neutralny dla złotego i rentowności polskich obligacji" - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

 

forex
ISB
Czytaj także
Polecane galerie