Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Wojas z mniejszą liczbą salonów i niższą sprzedażą. Biznes przynosi straty

Wojas z mniejszą liczbą salonów i niższą sprzedażą. Biznes przynosi straty

W pierwszym półroczu ubyło kilka salonów Wojasa. Fot. Wojas / materiały prasowe
W pierwszym półroczu ubyło kilka salonów Wojasa.

Buty popularnej polskiej marki obuwia Wojas sprzedają się gorzej niż rok temu. Po pierwszym półroczu firma jest na minusie. Gorsze wyniki to efekt ograniczenia handlu w niedziele i mniejsze zainteresowanie kolekcją wiosenną i całoroczną.

Spółka Wojas opublikowała raport finansowy za pierwsze sześć miesięcy tego roku. Okazuje się, że podobnie jak rok temu, na czysto nie zarobiła ani złotówki. Zamiast zysku netto miała stratę w wysokości 1,6 mln zł.

Wyjść na plus lub choćby znacząco zmniejszyć straty nie udało się przede wszystkim ze względu na niższą sprzedaż. W porównaniu z pierwszym półroczem 2017 spadła ze 108 do niecałych 105 mln zł.

Na spadek sprzedaży w salonach Wojasa - jak przyznaje zarząd - wpływ miała m.in. bardzo ciepła wiosna i lato 2018, co spowodowało mniejsze zainteresowanie klientów na kolekcję wiosenną i całoroczną, a wzrost zainteresowania na kolekcję letnią. Poza tym widoczny był spadek ruchu w centrach handlowych, na co wpływ miało wprowadzenie częściowego zakazu handlu w niedziele. Choć władze spółki podkreślają, że sam ten fakt nie miał kluczowego znaczenia.

Czytaj więcej: Ubrania i buty w internecie sprzedają się jak świeże bułki

"Umiejętnie wprowadzane na bieżąco działania prosprzedażowe niwelowały ujemny wpływ tych czynników, niemniej jednak ich kumulacja spowodowała spadek skonsolidowanej sprzedaży detalicznej i wzrost zapasów na koniec pierwszego półrocza 2018 co do kolekcji wiosennej i całorocznej" - czytamy w raporcie.

Pomysł na biznes: Renowacja i czyszczenie obuwia


 

Spadek całkowitych przychodów ze sprzedaży wynosi w skali roku 3,1 proc. Sama sprzedaż detaliczna zmniejszyła się jeszcze bardziej, bo o 5,7 proc. Wzrosła za to sprzedaż hurtowa o 3,8 proc. oraz sprzedaż materiałów i półproduktów do kooperantów o 22,3 proc.

Udział sprzedaży detalicznej Wojasa w sprzedaży ogółem szacuje się na około 83 proc.

Negatywny wpływ na sprzedaż firmy miało też ograniczenie liczebności salonów. W pół roku ubyły 3 punkty. Na koniec czerwca cała sieć liczyła 174 sklepy.

Wojas to jeden z największych producentów obuwia w Polsce, notowany na warszawskiej giełdzie od 2008 roku. Akcje spółki w reakcji na najnowsze doniesienia tracą na wartości. W południe były pod kreską ponad 3 proc.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Już 19 września premiera książki pt. Łowcy z kotłowni. Dziki świat finansowych naciągaczy. Książka dostępna jest w przedsprzedaży w księgarniach internetowych

wyniki, sprzedaż, buty, wojas, niedziele, salony
ISB
Czytaj także
Polecane galerie
Danuta
2018-09-14 12:22
Kobiece buty są okropnie brzydkie.Zawsze coś wybrać można było a teraz nie da się.
jan
2018-09-14 11:09
Powodem jest bardzo słaba jakość obuwia i bardzo zła obsługa klienta. A to wszystko zapewne ma swoje źródło w zarządzaniu firmą.
No cóż, wszystko się kiedyś kończy, kończą się i takie firmy.
Czasy w których za psi grosz miało się pracownika, nie było w zasadzie konkurencji skończyły się.
wojasy pewnie przechodzą w związku z tym swoisty szok

Dla mnie to dramatyczny spadek jakości produktów i nieadekwatne ceny do tej jakości.
Osobiście nie kupię już nigdy obuwia tej firmy, to dla mnie osobiście zwykła strata.
ara44
2018-09-14 09:10
Jak nie zmienili polityki gwarancyjnej to wcale się nie dziwię. Z 8-9 lat temu kupiłem synowi pare butów w sklepie Wojas. Podeszwa się odkleiła po kilku dniach. O zwrocie nie było mowy!!! Przyjęli do naprawy co zajęło z 2 tygodnie. Pomijając moją frudtrację u dziecka byłą o wiele większa. Jeżeli chodzi o mnie to była pierwsza i ostatnia para jaką kupiłem w tej marki. Podobnie z PZU, kiedyś wykorzytali pewien przepis, który już nie obowiązuje i naciągnęli mnie na drobną kwotę. Już nigdy niczego nie ubezpieczę w tej firmie, a na skutek tej głupiej decyzji od wielu lat tracą tysiące złotych... Ponieważ jestem zaangażowny w działalność sporego dealera nowych aut i nie ubezpieczamy w PZU, chyba, że klient się uprze.
Pokaż wszystkie komentarze (172)