Notowania

forex
16.08.2017 08:03

Złoty czeka na dane o polskim PKB

Podziel się
Dodaj komentarz

Warszawa, 16.08.2017 (ISBnews/ FxCuffs) - Wydarzeniem środy na krajowym rynku walutowym będzie publikacja wstępnych szacunków polskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) za II kwartał br. To one, wespół z nastrojami na rynkach globalnych i wieczorną publikacją protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, zdecydują dziś o losach złotego.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje dane o PKB o godzinie 10:00. Należy oczekiwać, że gospodarka wyhamowała w okresie kwiecień-czerwiec do 3,7-3,8 proc. w relacji rocznej z poziomu 4 proc. w I kwartale roku. Tym samym wynik byłby nieco poniżej rynkowego konsensusu na poziomie 3,8 proc. Ten słabszy wzrost to wspólny efekt nieco mniejszej konsumpcji, niedostatecznego odbicia inwestycji, a także niekorzystnego układu dni kalendarzowych (z uwagi na święta wielkanocne dni roboczych w II kwartale było o 2 mniej niż w II kwartale 2016 roku i o 3 mniej niż w pierwszych 3. miesiącach tego roku).

Ewentualne lepsze od prognoz dane o PKB byłyby sporą niespodzianką, stając się silnym popytowym impulsem do kupna złotego, który w ostatnich dniach znalazł się pod presją sprzedających.

Gorsze dane wywołają odwrotną reakcję. Będzie ona jednakże statystycznie mniejsza niż w przypadku potencjalnie słabszych danych. Wynika to z faktu, że negatywną ich interpretację będzie ograniczało oczekiwane w III i IV kwartale przyspieszenie wzrostu gospodarczego w Polsce, co jak się zakłada, będzie mieć swe źródła w rozpędzających się inwestycjach.

O losach złotego decydować będą też czynniki globalne. Dziś ten wpływ będzie raczej pozytywny. Napięcie geopolityczne na linii USA - Korea Północno nieco zmalało, co poprawia klimat inwestycyjny i ogranicza awersję do ryzyka, stanowiąc tym samym bodziec do kupna złotego. Zwłaszcza w relacji do szwajcarskiego franka. Jednocześnie kolejny już raz realizacja zysków na EUR/USD została powstrzymana na poziomie 1,17 dolara, a potencjalny powrót tej pary do wzrostów, może wspierać notowania polskiej waluty.

Finalnie jednak, jeżeli chodzi o rynki globalne, o wszystkim zdecyduje publikowany o godzinie 20:00 protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Będzie on analizowany w kontekście przyszłych decyzji Fed. Zarówno decyzji o ograniczeniu sumy bilansowej banku centralnego, jak i kolejnych podwyżek stóp procentowych. Protokół ten ponownie zaczął się liczyć po serii wczorajszych danych z USA, które m.in. pokazały mocny skok lipcowej sprzedaży detalicznej i najlepszą od prawie 8 lat koniunkturę w sektorze przemysłowym wokół Nowego Jorku.

O ile w przypadku EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN wpływ na notowania będzie miał mix krajowych danych i nastrojów na rynkach globalnych, o tyle w przypadku GBP/PLN istotnym elementem będą też publikowane o godzinie 10:30 dane z brytyjskiego rynku pracy. Inwestorzy wówczas dowiedzą się, jak w czerwcu kształtowały się wynagrodzenia i bezrobocie, a w lipcu zasiłki dla bezrobotnych. Gorsze od prognoz raporty dodatkowo odsuną oczekiwania na podwyżki stóp procentowych przez Bank Anglii, zwiększając obawy przed brexitem i tym samym przecenią funta. Lepsze dane spotkają się z odwrotną reakcją.

W środę rano za euro trzeba było zapłacić niespełna 4,29 zł, dolar kosztował 3,6530 zł, szwajcarski frank 3,7550 zł, a funt 4,70 zł. Ostatnie dni to okres słabszego zachowania złotego do euro i dolara, korygowania jego słabości z początku miesiąca wobec franka i wahań GBP/PLN w przedziale 4,68-4,74 zł. Zwraca też uwagę, że w tym okresie złoty zachowuje się dużo słabiej niż np. węgierski forint, który do złotego jest najmocniejszy od 7. miesięcy. To sugeruje, że polska waluta bardzo potrzebuje dobrych danych o PKB żeby odzyskać wigor.

Marcin Kiepas

główny analityk Fundacji FxCuffs

Tagi: forex, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz