Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|
aktualizacja

"Absurdalna interpretacja RODO". Węgierski "Forbes" zmuszony do wycofania nakładu

16
Podziel się

Sąd na Węgrzech nakazał wycofanie najnowszego wydania magazynu "Forbes". Powód? Właściciele węgierskiego koncernu Hell Energy nie wyrazili zgody na umieszczanie na liście 50 najbogatszych nazwiska jednego z prezesów. - To kuriozum na skalę europejską - komentuje mec. dr Paweł Litwiński z kancelarii Barta Litwiński.

Wydawca węgierskiego "Forbesa" musiał wycofać numer z rankingiem najbogatszych.
Wydawca węgierskiego "Forbesa" musiał wycofać numer z rankingiem najbogatszych. (forbes.hu, forbes.hu)
bEgCiIzp

Cały numer węgierskiego "Forbesa" musiał zostać wycofany po tym, jak w sądzie w Budapeszcie właściciele Hell Energy złożyli pozew przeciwko wydawcy o przetwarzanie ich danych osobowych. Koncern powołał się na przepisy RODO, gdy w najnowszym numerze umieszczono na liście 50 najbogatszych Węgrów jednego z właścicieli Hell Energy. Sąd wydał decyzję o wstrzymaniu nakładu, którą określił jako tymczasowe zabezpieczenie - informował "The New York Times".

Choć właściwa sprawa przed sądem dopiero ruszy, wydawca musiał również usunąć z listy nazwisko jednego z właścicieli Hell Energy, którego majątek szacowany na 158 mln dol. magazyn sklasyfikował na 26. pozycji listy 50 najbogatszych Węgrów. "Forbes" zauważył też, że koncern otrzymał potężne dotacje państwowe.

- To kuriozum na skalę europejską - komentuje mec. dr Paweł Litwiński z kancelarii Barta Litwiński, który na swoim Twitterze odniósł się do stanowiska International Press Institute. IPI na początku lutego skrytykowało decyzję sądu na Węgrzech, uznając ją za "niepokojący precedens w relacjach media a biznes".

bEgCiIzr

Jak podkreślił zastępca dyrektora IPI, Scott Griffen "jest to absurdalna interpretacja RODO", która "zagraża wolności mediów i może poważnie ograniczać dostęp do niezależnych informacji w kwestiach interesu publicznego".

Również zdaniem dr Pawła Litwińskiego wykorzystywanie przepisów o RODO w odniesieniu do mediów to próby wpływania na niezależność prasy. Jak podkreśla, przy stosowaniu RODO celowo wprowadzona została tzw. klauzula prasowa.

bEgCiIzx

- To zapis nakazujący pogodzenie RODO z wolnością wypowiedzi. Klauzula zakłada niestosowanie podstaw prawnych dotyczących danych osobowych w stosunku do mediów. W Polsce na przykład w odniesieniu do prasy wyłączony został art 6. i art. 9 przepisów o RODO - tłumaczy money.pl.

Jak dodaje mec. Litwiński, kto się czuje dotknięty taką publikacją, powinien wytoczyć sprawę przed Sądem Cywilnymi, a nie wykorzystywać przepisy o RODO. Zauważa jednak, że sądy nie mogą nałożyć 20 mln euro kary np. na gazetę czy 4 proc. dochodów koncernu medialnego, ale sankcje wynikające z RODO już tak.

Zobacz także: Obejrzyj także: Gigantyczne kary za złamanie RODO. British Airways i Mariott na celowniku:
bEgCiIzy

- Podobny przypadek jak na Węgrzech miał miejsce w Rumuni. Tam próbowano wymusić na prasie podanie nazwisk informatorów, powodując się na przepisy RODO, co jest już skrajnym absurdem uderzającym w prawo do ochrony informatorów - przypomina dr Litwiński.

- Podobne sytuacje zdarzają się w Polsce. Choćby zarzuty z powołaniem na RODO w przypadku publikacji zdjęć z monitoringu przez "Gazetę Wyborczą" przedstawiających panią Julię Przyłębską z Jarosławem Kaczyńskim oraz kary nałożone na wspólnotę i firmę ochroniarską za udostępnienie tych nagrań. Podobny casus to listy poparcia do KRS. Nie chcę być złym prorokiem, ale kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają problem z naginaniem przepisów prawa i wykorzystywaniem go do gry politycznej - konkluduje Litwiński.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEgCiIzS
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(16)
ekspert
rok temu
o ile nawet była to niewygodna informacja, przeszłaby ona niezauważona. Tak teraz tą informacja zainteresują się nie tylko ci nie zorientowani - spoza branży biznesu, branży, ale zwykli ludzie, lub ludzie do których z jakiegoś powodu miała nie trafić ta informacja. co z całą pewnością nie było intencją skarżących.
OfenBach
rok temu
Niedługo będziemy decydowali, co napiszą w szmatławcach. A Jaro będzie królem. I co nam zrobicie?
Chochoł
rok temu
Za granicą UE ten przepis nie obowiązuje.
bEgCiIzT
Unijny gniot
rok temu
RODO -SRODO.
...
rok temu
Ideał prasy, sądów i państwa według małego.