"Absurdalny zarzut". Afera wokół odejścia szefa rządowego instytutu

Zarzut, że IDEAS NCBR przynosi straty jest absurdalny, z założenia to miał być ośrodek badawczy. I biznesplan, i strategia to właśnie zakładały - ocenił prof. Dariusz Jemielniak, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, na antenie RMF FM.

Piotr Sankowski, twórca i pierwszy prezes IDEAS NCBRPiotr Sankowski, twórca i pierwszy prezes IDEAS NCBR
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | IDEAS NCBR

Przypomnijmy: badacze napisali do premiera Donalda Tuska list z prośbą o pilną interwencję. Są zaniepokojeni zmianą prezesa ośrodka naukowego IDEAS NCBR, który zajmował się sztuczną inteligencją. Stają w obronie jego twórcy i dotychczasowego szefa prof. Piotra Sankowskiego. Minister Wieczorek powiedział money.pl krótko: sprawa będzie wyjaśniona.

Prof. Jemielniak podkreślił we wtorkowej rozmowie na antenie radia RMF FM, że prof. Piotr Sankowski, założyciel i były szef ośrodka, to jest "nieprawdopodobny mózg, (…) osoba, która jest absolutnym światowym liderem w swojej dyscyplinie".

Został zapytany, dlaczego prof. Sankowski został usunięty ze stanowiska. - Sprawa jest bardzo skomplikowana, ale wydaje mi się, że clou polega na tym, że rada nadzorcza, która nawiasem mówiąc bardzo szybko się zmieniła - tuż przed tym konkursem - wybrała w ramach konkursu (…) kogoś innego. I to jest duże zaskoczenie. (…) to jest dla mnie zupełnie niepojęte - stwierdził.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zarabiał 75 tys. dol. rzucił pracę i zbudował firmę w Polsce - Przemek Żebrowski w Biznes Klasie

Jemielniak: IDEAS NCBR miał przynosić straty

Jemielniak odniósł się też do wyjaśnień wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Macieja Gduli. - Przez weekend przetoczyła się dyskusja na X i minister Gdula tam zaczął tłumaczenie od tego, że IDEAS przynosi straty. (…) Nie jestem pewien, czy cele IDEAS, które są na stronach rządowych ciągle dostępne, są panu ministrowi znane - powiedział prof. Jemielniak. I uściślił:

Zarzut, że ta organizacja przynosi straty, o tyle jest absurdalny, że już z założenia to miał być ośrodek badawczy. (…) Kompletnie nie rozumiem argumentacji, że to przynosiło straty w momencie, kiedy i biznesplan, i strategia to właśnie zakładały - podkreślił Jemielniak.

Jak ocenił, prof. Sankowski "sobie poradzi" - ze stratą dla polskiej nauki i gospodarki, gdyż nie będzie już tworzył "takiego ogromnego hubu", kształcił młodszych kadr, przygotowywał doktorantów ani nawiązywał sieci współpracy.

Na pytanie, co to znaczy, że "polska nauka tonie" (takie hasło przewija się m.in. w internetowych w dyskusjach dotyczących polskiego systemu nauki, i jak napisano w mediach społecznościowych PAN), prof. Jemielniak odpowiedział:

Środki, które są przeznaczane na polską naukę, nie są alokowane właściwie. NCN po raz kolejny nie dostał właściwego finansowania, instytuty naukowe PAN, najbardziej udane de facto ośrodki naukowe w Polsce, (…) mają stały deficyt. Co roku minister z wielką łaską musi dosypać parę milionów. Jak dosypie, to jest na światło, jak nie dosypie, to nie ma.

prof. Dariusz Jemielniak

"Leśne dziadki do zaroania"? Naukowiec broni PAN

Dlatego - zdaniem wiceprezesa PAN - w projekcie ustawy o tej instytucji (przygotowywanym przez resort nauki) powinno być zapisane m.in., żeby instytuty naukowe PAN były finansowane według takiego systemu jak uczelnie, "żeby to było z algorytmu, a nie z łaski pańskiej".

Podkreślił, że w tym projekcie ustawy są "rzeczy głupie, nonsensowne, niespotykane na świecie", jak chociażby pomysł, żeby członków akademii wybierali "nie członkowie". Jego zdaniem jeszcze gorsza propozycja legislacyjna dotyczy instytutów PAN: "Widzimy, że nadzór ministra (ministra nauki i szkolnictwa wyższego Dariusza Wieczorka – PAP) bezpośredni nad instytutami może mieć katastrofalne skutki".

Jego zdaniem minister Wieczorek "oddał stery tego, co się dzieje w nauce, wiceministrowi Gduli, który ma specyficzną wizję". - Myślę, że ma przekonanie, że PAN to są leśne dziadki do zaorania - zasugerował wiceprezes PAN. Zaznaczył, że w kontaktach z ministerstwem brakuje dialogu "o tym, jakie są cele, a dopiero potem, jakie są rozwiązania". Zapytany, czy minister Gdula powinien się podać do dymisji, odpowiedział: "Myślę, że potrzebne są radykalne zmiany, być może także personalne. Nie jestem ani ministrem nauki, ani premierem, żeby o tym decydować, ale coś się musi zmienić".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy