Wysłali do Rosji sprzęt za 30 mln euro. Zatrzymania w Niemczech

Federalna Prokuratura w Karlsruhe poinformowała o zatrzymaniu pięciu osób podejrzanych o łamanie embarga wobec Rosji. Centralną rolę miała odgrywać firma z Lubeki, która organizowała "konspiracyjne" dostawy dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.

Zatrzymani złamali embargo na eksport sprzętu podwójnego zastosowania, który może przydać się rosyjskiej armiiZatrzymani złamali embargo na eksport sprzętu podwójnego zastosowania, który może przydać się rosyjskiej armii
Źródło zdjęć: © Anadolu via Getty Images | Sefa Karacan
Tomasz Sąsiada
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Jak podaje w poniedziałek portal Deutsche Welle, śledczy przekazali, że odbiorcami nielegalnie wywożonych towarów były rosyjskie firmy zbrojeniowe objęte sankcjami. Wątkiem wiodącym jest działalność spółki z Lubeki. Jej właściciel i dyrektor generalny miał wykorzystywać sieć podmiotów w UE i poza nią, by ukrywać faktycznych nabywców.

Według prokuratury po stronie rosyjskiej w łańcuch dostaw miały być włączone instytucje państwowe. Do końcowych odbiorców zaliczono co najmniej 24 przedsiębiorstwa zbrojeniowe w Rosji, objęte embargiem UE. To element szerokiego dochodzenia w sprawie omijania ograniczeń eksportowych.

"To się nie wydarzyło". Ekonomista: dlatego trwa dziś walka cenowa

Dostarczyli Rosjanom sprzęt wart 30 mln euro

Śledczy mówią o dostawach do Rosji o łącznej wartości co najmniej 30 mln euro. Aresztowano właściciela firmy z Lubeki, Rosjanina niemieckiego pochodzenia Nikitę S. Zatrzymano także dwóch obywateli Niemiec, Borisa M. i Eugena R., a także Niemca pochodzenia ukraińskiego, Artema I. Tymczasowo aresztowano kolejnego Rosjanina niemieckiego pochodzenia, Daniela A.

Pięciu podejrzanych ma trafić we wtorek przed Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe. Jego sędzia zdecyduje o areszcie śledczym. Zarzuty obejmują działanie w zorganizowanej grupie przestępczej oraz naruszenie ustawy o handlu zagranicznym.

Równolegle przeprowadzono rewizje m.in. we Frankfurcie nad Menem, w powiecie Nordwestmecklenburg, w Norymberdze oraz w powiecie Ostholstein. Działania objęły pięć innych osób, które pozostają na wolności. Dochodzenie prowadzi kryminalny urząd celny we współpracy z Federalnym Urzędem Ochrony Konstytucji.

Embargo UE, wprowadzone po ataku Rosji na Ukrainę, obejmuje nie tylko sprzęt wojskowy, ale też towary podwójnego zastosowania, które mogą przydać się rosyjskiej armii - jak silniki i oprogramowanie dla dronów, elementy elektroniczne czy komponenty optyczne. Zakaz dotyczy ponadto technologii dla energetyki, żeglugi, lotnictwa i kosmosu oraz luksusowych dóbr, takich jak drogie auta, zegarki i biżuteria.

Źródło: dw.com

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl