Wysłali do Rosji sprzęt za 30 mln euro. Zatrzymania w Niemczech
Federalna Prokuratura w Karlsruhe poinformowała o zatrzymaniu pięciu osób podejrzanych o łamanie embarga wobec Rosji. Centralną rolę miała odgrywać firma z Lubeki, która organizowała "konspiracyjne" dostawy dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.
Jak podaje w poniedziałek portal Deutsche Welle, śledczy przekazali, że odbiorcami nielegalnie wywożonych towarów były rosyjskie firmy zbrojeniowe objęte sankcjami. Wątkiem wiodącym jest działalność spółki z Lubeki. Jej właściciel i dyrektor generalny miał wykorzystywać sieć podmiotów w UE i poza nią, by ukrywać faktycznych nabywców.
Według prokuratury po stronie rosyjskiej w łańcuch dostaw miały być włączone instytucje państwowe. Do końcowych odbiorców zaliczono co najmniej 24 przedsiębiorstwa zbrojeniowe w Rosji, objęte embargiem UE. To element szerokiego dochodzenia w sprawie omijania ograniczeń eksportowych.
"To się nie wydarzyło". Ekonomista: dlatego trwa dziś walka cenowa
Dostarczyli Rosjanom sprzęt wart 30 mln euro
Śledczy mówią o dostawach do Rosji o łącznej wartości co najmniej 30 mln euro. Aresztowano właściciela firmy z Lubeki, Rosjanina niemieckiego pochodzenia Nikitę S. Zatrzymano także dwóch obywateli Niemiec, Borisa M. i Eugena R., a także Niemca pochodzenia ukraińskiego, Artema I. Tymczasowo aresztowano kolejnego Rosjanina niemieckiego pochodzenia, Daniela A.
Pięciu podejrzanych ma trafić we wtorek przed Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe. Jego sędzia zdecyduje o areszcie śledczym. Zarzuty obejmują działanie w zorganizowanej grupie przestępczej oraz naruszenie ustawy o handlu zagranicznym.
Równolegle przeprowadzono rewizje m.in. we Frankfurcie nad Menem, w powiecie Nordwestmecklenburg, w Norymberdze oraz w powiecie Ostholstein. Działania objęły pięć innych osób, które pozostają na wolności. Dochodzenie prowadzi kryminalny urząd celny we współpracy z Federalnym Urzędem Ochrony Konstytucji.
Embargo UE, wprowadzone po ataku Rosji na Ukrainę, obejmuje nie tylko sprzęt wojskowy, ale też towary podwójnego zastosowania, które mogą przydać się rosyjskiej armii - jak silniki i oprogramowanie dla dronów, elementy elektroniczne czy komponenty optyczne. Zakaz dotyczy ponadto technologii dla energetyki, żeglugi, lotnictwa i kosmosu oraz luksusowych dóbr, takich jak drogie auta, zegarki i biżuteria.
Źródło: dw.com