Europoseł Daniel Obajtek 9 lipca starał się wejść do budynku IKS "Solino" w Inowrocławiu i dołączyć do kilku związkowców prowadzących protest głodowy w biurze Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność". Nie zgodził się na to prezes spółki Wojciech Kotlarek, który zagrodził drogę parlamentarzyście. Obajtek twierdził, że chce przeprowadzić interwencję poselską, chociaż zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu senatora uprawnienia takie przysługują wyłącznie posłom na Sejm i senatorom. Pomiędzy europosłem a prezesem spółki doszło do przepychanek.
Obajtek chciał wejść do budynku kopalni. Oto skutki
Jak poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska śledztwo prowadzone przez inowrocławską prokuraturę dotyczy zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw przez osoby reprezentujące firmę, a postępowanie prowadzone przez prokuraturę okręgową - ewentualnego dopuszczenia się przestępstwa przez europosła.
WIDEOZaczął pchać Obajtka. "Nie jest pan posłem"
Prokuratura w Inowrocławiu zajmuje możliwością naruszenia nietykalności cielesnej Obajtka jako funkcjonariusza publicznego na podstawie jego zawiadomienia złożonego bezpośrednio po incydencie w inowrocławskiej komendzie policji oraz podobnego zawiadomienia posła Dariusza Mateckiego w imieniu fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu.
Drugi wątek tego postępowania dotyczy zawiadomienia zakładowej Solidarności IKS "Solino" o utrudnianiu przez władze firmy działalności związkowej - uniemożliwianiu wyłącznego korzystania z pomieszczeń związkowych oraz złośliwym i uporczywym naruszaniu praw pracowników.
Z kolei prokuratura w Bydgoszczy prowadzi śledztwo wszczęte na podstawie zawiadomień europosła Krzysztofa Brejzy i pełnomocnika IKS "Solino". Dotyczą one przekroczenia uprawnień Obajtka jako funkcjonariusza publicznego, nieuprawnionego powoływania się na prowadzenie interwencji poselskiej oraz naruszenia nietykalności cielesnej prezesa spółki w czasie próby wtargnięcia do budynku firmy.