Autobusy na wodór przegrały z mrozami. Prezydent miasta przeprasza
W Chełmie wodorowe autobusy przestały działać, gdy temperatury spadły poniżej –20 stopni Celsjusza. Problemy techniczne ujawniły poważne wyzwania dla ekologicznej wizji miasta - podaje dziennikwschodni.pl. Prezydent miasta przeprosił mieszkańców "za niedogodności".
Baterie wodorowe oraz systemy ogrzewania zawiodły w czasie największych mrozów na Lubelszczyźnie - zdradził prezydent Chełma Jakub Banaszek. Dodał, że po prostu przestały działać w wyniku ujemnych temperatur.
"Na wstępie w imieniu swoim, jak i władz spółki przepraszam Państwa za niedogodności związane z występującymi awariami wodorowych autobusów" - napisał Banaszek we wpisie opublikowanym 2 lutego na Facebooku. Polityk podkreślił, żeby "nie mieć jakichkolwiek pretensji do pracowników, a w szczególności kierowców CLA (Chełmskie Linie Autobusowe - przyp. red.). Nie mają z tymi awariami nic wspólnego, a swoją pracę wykonują profesjonalnie".
Sprawdziliśmy, jak działa system kaucyjny w Lidlu. Tyle dostaliśmy zwrotu
"Dziennik Wschodni" podkreśla, że w wyniku awarii autobusów wielu pasażerów spóźniło się do pracy i szkoły. Zdesperowani mieszkańcy zamawiali taksówki, które tego dnia miały trzykrotnie podnieść ceny.
Niestety, ale w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z dwoma rodzajami awarii. Pierwszy dotyczył baterii wodorowej, a drugi, który wystąpił dzisiaj, dotyczył ogrzewania. Przy niższej temperaturze ogrzewanie przestało działać - czytamy wpis Banaszka 2 lutego.
Prezydent zapowiedział jednocześnie, że wszelkie usterki zgłoszono producentowi, który miał "na bieżąco serwisować autobusy". Jednocześnie magistrat zapowiedział złożenie wniosków o zapłatę kar umownych.
"Oczywiście wiem, że spóźnienie do pracy czy szkoły nie rekompensuje kara umowna, ale podaje publicznie tą informację. Jednocześnie cały czas trwa budowa nowej bazy CLA, której powstanie ograniczyłoby ewentualne awarie, które są wynikiem niskich temperatur. Autobusy wodorowe to nowość na polskim rynku, a w ostatnich latach nie wystąpiły tak ujemne temperatury, co zakładam uniemożliwiło weryfikację przez producenta. Nie piszę tego jako wytłumaczenie, a informację. Cały czas uważamy, że to docelowo dobre rozwiązanie dla Chełma - wysoki procent dotacji, środki na budowę nowej infrastruktury, w 100 procent ekologia" - zakończył swój wpis prezydent miasta.
Inwestycja za blisko 100 mln złotych
Chełm kupił 26 autobosów wodorowych, które dostarczyła firma Polski Autobus Wodorowy. Produkowane w Świdniku pojazdy wyjechały na ulice w 2025 r. Koszt zakupu NesoBusów wyniósł 97 mln zł.
"Dziennik Wschodni" zwraca uwagę, że miejski radny Sebastian Bielecki ujawnił szczegóły dotyczące odpowiedzi miasta na interpelację, które wskazują na wysoką wrażliwość technologii wodorowej na niskie temperatury. Do tego brak lokalnej bazy powoduje, że niesprawne autobusy muszą być transportowane do oddalonego o 60 km Świdnika.
Źródło: dziennikwschodni.pl