Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Natalia Kurpiewska
Natalia Kurpiewska
|

Biedronka i Lidl rosną w siłę. Małe sklepy padają hurtowo

134
Podziel się:

Gazetka Biedronki, Lidla czy Dino w skrzynce kusi dużym wyborem i niskimi cenami. Małym osiedlowym biznesom ciężko się przez to przebić. I widać to w statystykach. Za nami kolejny rok, w którym zniknęły setki małych sklepów i kiosków. Przybyło za to dyskontów i supermarketów.

Biedronka i Lidl rosną w siłę. Małe sklepy padają hurtowo
Promocje w dyskontach są nie do przeskoczenia dla małych sprzedawców (money.pl, Rafał Parczewski)
bEJRVUwR

W 2020 roku z polskich ulic zniknęło 1670 małych sklepów spożywczych (max. powierzchnia 40 m kw.). O tyle mniej jest ich niż rok wcześniej. Jak czytamy w raporcie NielsenIQ, jest to i tak mniejszy spadek niż 12 miesięcy wstecz. W 2019 roku zlikwidowano w kraju ponad 2,7 tys. małych sklepów.

Najbardziej natomiast ucierpiały kioski. Według raportu w 2020 roku zlikwidowano 930 budek z prasą. Jest to spadek o 11 proc. w porównaniu do roku wcześniejszego. Co jednak istotne – spadek liczby kiosków na polskich ulicach jest już dostrzegalny od kilku lat. Jak wskazuje NielsenIQ – pod koniec 2019 bilans zlikwidowanych kiosków był jeszcze większy, bo wynosił 1034.

bEJRVUwT

Rozmawialiśmy z kilkoma osobami, które na serwisach sprzedażowych umieściły ofertę sprzedaży budki z prasą. Nie w każdym przypadku pandemia była głównym czynnikiem decyzji o zamknięciu punktu. Natomiast rozmówcy wspominali, że zmniejszony ruch tylko przyspieszył ich decyzje.

Zobacz także: Nie stać nas na kolejne lockdowny? Rzecznik MŚP: każda rodzina musi dać 20 tys.

- Mama przechodziła na emeryturę, dlatego chciała już zamknąć kiosk. Natomiast gdyby nie wybuch pandemii, pewnie pracowałaby dłużej. Niestety miała coraz mniej klientów - mówi pani Martyna. Mama naszej rozmówczyni pracowała za okienkiem w kiosku w Chorzowie.

bEJRVUwZ

Jak szacuje rozmówczyni, od pierwszego marcowego lockdownu średnie obroty, jakie generował kiosk, zmniejszyły się o około 60 proc.

Dyskonty rosną jak grzyby po deszczu

Jak słyszmy w innej rozmowie, z problemem musiały się zmierzyć też np. niewielkie sklepy spożywcze w stolicy. Jak wskazuje właścicielka jednego z nich z warszawskiego Bemowa, naprzeciwko jej biznesu była Żabka i to częściej tam zaglądali klienci, bo markę po prostu rozpoznawali.

- Na początku [pandemii, w marcu 2020 r. - red.] było jeszcze w porządku. Klienci robili zapasy i często odwiedzali sklep. Później było już tylko gorzej - ocenia pani Natalia, która w internecie zamieściła ogłoszenie z niewielkim sklepem spożywczym na sprzedaż.

bEJRVUxa

Jak dodaje, od września tak naprawdę nie było już poprawy. Ogłoszenie pojawiło się w internecie na początku lutego.

Małych sklepów pandemia nie oszczędziła, natomiast okazała się bardziej łaskawa dla dyskontów. Tych w Polsce przybyło 195 i rok 2020 zakończył się z liczbą 4335 takich punktów w kraju.

Przykładowo Biedronka zakończyła rok ze 129 nowymi placówkami. W samym grudniu spółka Jeronimo Martins Polska postawiła 37 sklepów. Z końcem ostatniego miesiąca Polacy mogli zaopatrywać domowe lodówki w 3115 Biedronkach w kraju. Nowe sklepy otwierał też Lidl czy Dino.

Warto zwrócić uwagę, że wśród dyskontów tendencja jest rosnąca. W 2019 roku było ich o 137 więcej niż rok wcześniej. W 2020 przybyło kolejnych blisko 200 sklepów różnych sieci.

bEJRVUxb

Wzrost liczby dyskontów był determinowany wyborami zakupowymi Polaków. W minionym roku sklepy odwiedzaliśmy rzadziej, natomiast koszyki były wypełnione po brzegi. Z uwagi na utratę pracy lub zmniejszenie pensji, gdy pojawiła się pandemia, zaczęliśmy częściej zwracać uwagę na atrakcyjne ceny – a te również oferują dyskonty. Dlatego jest ich więcej o około 5 proc. w porównaniu do 2019 roku.

- Supermarkety, dyskonty oraz duże i średnie sklepy spożywcze (powyżej 40m2) zwiększały swoją liczebność oraz znaczenie w sprzedaży. Te formaty świetnie odpowiedziały na potrzebę dokonywania zakupów blisko domu, przy okazji oferując szeroki asortyment. Były to bardzo ważne cechy w ciągu roku, w którym decyzje zakupowe były podejmowane przez pryzmat pandemii - komentuje Konrad Wacławik, szef sprzedaży detalicznej w Polsce z NielsenIQ.

- Na mojej ulicy zamykają kolejny mały sklep. No nie dziwię się. Takie sklepy nie mogą zapewnić tak dobrych cen, jakie oferują nam dyskonty - komentuje przedsiębiorca z Gniezna. Mężczyzna też umieścił w internecie ogłoszenie sprzedaży swojego sklepu. Jak mówi, dostał po prostu lepszą pracę i nie było sensu dalej ciągnąć dotychczasowego biznesu.

bEJRVUxc

Sklepów mniej, ale oferta bardziej różnorodna

Natomiast to nie tylko dyskonty radzą sobie dobrze. W trakcie pandemii najlepiej przybyło też supermarketów. Ich liczba w Polsce wzrosła o 6 proc. - rok 2020 zakończył się z 256 nowymi placówkami, dając sumę 4335 sklepów w kraju.

I tak jak w przypadku dyskontów, tutaj też można zaobserwować trend rosnący, bo w 2019 roku postawiono 194 nowe supermarkety.

Przyrost liczby supermarketów i dyskontów nie pozwolił jednak zakończyć 2020 roku nad kreską. Po 12 miesiącach bilans jest ujemny i na polskich ulicach jest mniej o blisko 1900 sklepów. Rok wcześniej sklepów ubyło jednak ponad dwa razy więcej, bo zniknęły 4662 placówki.

- Obserwujemy nadal optymalizację liczby sklepów w Polsce. Widać, że jest miejsce na formaty sklepów odpowiadające aktualnym potrzebom społeczeństwa, żyjącego szybko i wygodnie, ale również dbającego o bezpieczeństwo sanitarne, a ogólne tempo spadku liczby sklepów znacznie wyhamowało, choć nie dla wszystkich kanałów sprzedaży - komentuje Konrad Wacławik.

Co nas czeka w najbliższych latach? Jak wskazują eksperci z branży, z którymi rozmawiał money.pl, rynek będzie dalej przejmowany przez rozpoznawalne sieci oferujące różnorodne produkty. Małe sklepy niezrzeszone w znanych sieciach będą natomiast powoli znikać z polskich miast.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEJRVUxu
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(134)
Dziad
8 miesięcy temu
Prosze porownac polskiego Lewiatana czy Spolem do zagranicznego chocby Lidla. Lewiata/Spolem - lodowki starego typu, produkty nabialowe czesto zespute, pelno produktow "napchanych" cukrem. W Lidlu... zamykane lodowki, dziki losos, jogurty bez cukru...mozna? mozna. Jest roznica w sposobie zarzadzania... i to jest problem roznic narodowych
yxyxy
8 miesięcy temu
mi nie żal małych sklepów. są otwarte od pon do pt w godz 10-18 to jak ludzie pracujący mają tam kupować ?
aswed
8 miesięcy temu
Biedra i Lidl mają sie dobrze, bo w 4 literach maja obostrzenia! Tam klient klientowi na łeb wchodzi i wszyscy, zwłaszcza ochroniarze maja to gdzieś.
bEJRVUxv
guru66
8 miesięcy temu
Mądry i dobry rząd dba o to,aby Polacy mogli kupować taniej,dlatego dyskonty nie płacą podatków.Podatki muszą płacić krwiopijcy,kapitaliści z małych sklepów.
tezeusz
8 miesięcy temu
Nie znam się na handlu, ale realia są różne. Na osiedlu gdzie mieszkam jest od lat niewielki sklep (właściwie sklepik). Obecnie ze względu na ograniczenia może w nim być jedna osoba, ponieważ rozmiar jest niewielki. Czynny od 7 do 20 w dni powszednie, w soboty i niedziele krócej. Oczywiście asortyment nie jest tak bogaty, jak w dyskontach. Natomiast rozsądne ceny, dobrej jakości wędliny, świeże owoce i warzywa powodują iż właściciele nie narzekają na klientów. Pomimo, iż dość blisko są dwie Biedronki, 2 przystanki tramwajowe do Lidla, niewiele dalej do Auchana. Przed świętami można sobie zamówić mnóstwo gotowych potraw, ciasta, wędliny. Nawet przy złejk pogodzie klienci czekają na swoją kolej, aby wejść do sklepu.
...
Następna strona