13 kwietnia Stany Zjednoczone zaczęły blokować w Zatoce Omańskiej żeglugę do i z portów w Iranie. Amerykanie, po fiasku rozmów pokojowych w Pakistanie, chcą wywrzeć presję na Teheran, który blokuje swobodę przepływu przez cieśninę Ormuz. Dowództwo Centralne USA oświadczyło, że blokada została "w pełni wdrożona", wstrzymując morską wymianę handlową z Iranem. Nie obejmuje statków pływających dla innych państw regionu Zatoki Perskiej.
Iran testowany przez USA. Tyle mogą wytrzymać z blokadą?
"Financial Times" donosi, że jeśli amerykańska blokada morska skutecznie odetnie irański eksport ropy naftowej, Teheran będzie musiał rozpocząć ograniczanie produkcji ropy w ciągu dwóch tygodni. Z danych satelitarnych firmy Kayrros wynika, że irańskie zbiorniki magazynowe są wypełnione w ponad 51 proc. W odróżnieniu od państw regionu, którym zablokowano eksport ropy, Iran handlował surowcem w ostatnich tygodniach.
Firma Energy Aspects ocenia, że nawet jeśli eksport ropy z Iranu zostanie wstrzymany, to Teheran mógłby kontynuować produkcję przez kolejne 10, a nawet 15 dni, zanim zacznie ograniczać wydobycie na polach naftowych. Około połowa irańskiej produkcji wynoszącej 3,5 mln baryłek dziennie jest zużywana w kraju.
"Błagam, dogadajcie się". Apel milionera do polityków
Iran może być skłonny kontynuować blokadę przez dłuższy czas, szczególnie jeśli uzna, że dyplomacja może stosunkowo szybko zakończyć blokadę – powiedział "FT" Richard Bronze, z firmy konsultingowej Energy Aspects. Ocenił, że nie spodziewa się żadnych "głębokich cięć" w dostawach z Iranu.
Analitycy firmy podkreślili, że Iran ma też grupę tankowców wypełnionych ropą, które pozostają w Zatoce Perskiej. Szacują, że załadowane są w 150 mln baryłek ropy, co może pozwolić mu na utrzymanie sprzedaży przez kilka tygodni. Skuteczna blokada przez Amerykanów mogłaby powodować dzienne straty dla Teheranu przekraczające 400 milionów dolarów, poważnie obciążając irańską gospodarkę.
źródła: Reuters, "FT"