Brak dwutlenku węgla na rynku. Coca-Cola mówi o "poważnych skutkach"

Przemysław Ciszak
Coca-Cola będzie naciskać w sprawie przywrócenia dostaw CO2 na rynek Coca-Cola będzie apelować o natychmiastowe rozwiązanie tego problemu bezpośrednio i poprzez organizacje branżowe
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Melizabethi123 CC BY-SA 3.0 Wikimedia

Wstrzymanie produkcji nawozów azotowych przez należącą do PKN Orlen włocławską spółkę Anwil oraz Azoty odbiły się na branży spożywczej w tym również napojów gazowanych, które odcięte zostały od ciągłych dostaw dwutlenku węgla. - Brak jego dostaw może mieć bardzo poważne skutki dla całego przemysłu żywnościowego i napojowego - przekazała money.pl przedstawicielka Coca-Coli w Polsce.

Są to między innymi tzw. surowy CO2, z którego wytwarza się płynny dwutlenek węgla, o czym pisaliśmy w money.pl w czwartek.

Ponieważ żadna firma nie robi zapasów dwutlenku węgla, zaledwie kilkudniowe braki dostawach mogą wpłynąć na produkcję.

Coca-Cola zabiera głos

Głos w sprawie zabrał również koncern Coca-Cola największy producent napojów gazowanych. Jak przekazała nam Katarzyna Borucka, dyrektor ds. korporacyjnych i zrównoważonego rozwoju, Coca-Cola HBC Polska, obecnie nie ma problemów z produkcją, ale koncern trzyma rękę na pulsie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

"W obecnej chwili nasza produkcja nie jest zagrożona, ale cały czas ściśle monitorujemy sytuację związaną z niedostępnością CO2. Brak jego dostaw może mieć bardzo poważne skutki dla całego przemysłu żywnościowego i napojowego, dlatego będziemy apelować o natychmiastowe rozwiązanie tego problemu bezpośrednio i poprzez organizacje branżowe" - poinformowała nas Coca-Cola.

Branża spożywcza alarmuje

Organizacje sektorowe i branżowe już napisały list do premiera Mateusza Morawickiego o natychmiastowe wznowienie przez Grupę Azoty S.A., jak i firmę Anwil S.A. produkcji nawozów sztucznych, dwutlenku węgla, suchego lodu i kwasu azotowego.

O konsekwencjach dla kolejnych branż pisaliśmy w money.pl w piątek. A problem dotknąć może zarówno przemysł mleczarski, mięsny, piekarniczy, mrożonek czy przetworów owocowo-warzywnych, jak i całość dystrybucji żywności w Polsce.

- To skrajnie trudne do wyobrażenia, że decyzja o ograniczeniu produkcji w zakładach azotowych została podjęta świadomie - mówił money.pl Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. - Niefrasobliwość decyzji jest porażająca - oburzał się.

Wybrane dla Ciebie