Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. MIW
|
aktualizacja

Branża mięsna alarmuje. Produkcja może stanąć, jeśli "rząd nic z tym nie zrobi"

393
Podziel się:

Z powodu wysokich cen gazu, zakłady produkujące nawozy wstrzymują swoją działalność. To powoduje, że na rynku zaczyna brakować dwutlenku węgla (CO2), który jest produktem ubocznym nawozów. To z kolei odbija się na branży spożywczej. Producenci mięsa alarmują, że jeśli "rząd nic z tym nie zrobi", to być może dojść do zawieszenia ich pracy, a w konsekwencji - do strat liczonych w miliardach złotych.

Branża mięsna alarmuje. Produkcja może stanąć, jeśli "rząd nic z tym nie zrobi"
Branża mięsna ostrzega, że grozi jej wstrzymanie produkcji z powodu braków dwutlenku węgla (East News, PIOTR KAMIONKA/REPORTER)

O wstrzymaniu produkcji nawozów poinformowały m.in. Grupa Azoty i Anwil. W efekcie zakłady te nie produkują również CO2, niezbędnego chociażby w produkcji mięsa czy napojów gazowanych. W związku z tym, o możliwym zawieszeniu wyrobu piwa poinformował Carlsberg Polska.

Branża mięsna ostrzega. Brakuje jej dwutlenku węgla

Tego samego dnia, w czwartek 25 sierpnia, swoje stanowisko w tej sprawie wydała też branża mięsna. Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso, ostrzega w rozmowie z serwisem BI Polska, że "zakłady mięsne mają zapasy dwutlenku węgla na pięć lub sześć dni". Jego zdaniem, po tym czasie ubój trzody czy drobiu zwyczajnie stanie w miejscu.

W branży mięsnej zamrożony dwutlenek węgla, nazywany "suchym lodem", wykorzystywany jest m.in. w transporcie, a także do utrzymania wymaganej temperatury w procesie przetwórstwa.

Choiński podkreśla, że obecnie "nie ma alternatywy", a firmy szukają CO2 za granicą, ale "nigdzie nie jest dostępny". "Jeśli rząd nic z tym nie zrobi, to 80-90 proc. uboju wieprzowiny i drobiu może stanąć" - twierdzi Choiński. Jego zdaniem, może to przełożyć się na straty wielkości miliardów złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Szykuje się katastrofa w gospodarce. "Ceny za energię nami wstrząsną"

W tych samych dniach organizacja Hodowcy Razem, zrzeszająca m.in. producentów mięsa czy mleka, wystosowała apel do premiera, w którym wzywa do interwencji ws. cen energii. Branża postuluje "pilne podjęcie działań mających na celu wprowadzenie niezbędnych zmian legislacyjnych gwarantujących producentom żywności, rolnikom dostęp do energii elektrycznej, gazu i węgla w ilościach niezbędnych do utrzymania ciągłości produkcji żywności".

Przypomnijmy przy tym, że ceny żywności w porównaniu do ubiegłego roku są o ok. 25 proc. wyższe. Według najnowszych badań, ponad połowa Polaków obawia się obecnie pustych półek w sklepach po panice związanej z brakami cukru.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(393)
biza
4 miesiące temu
miesa sie najedzą I danie mączne bez jajek jedzą,
Gość
rok temu
Już limity produkcji mleka pokazały, że nie ma to nic wspólnego z wolnym rynkiem.
WkorwionyObyw...
2 lata temu
Piątka nie przeszła, to robimy inaczej
Stary
2 lata temu
Dopuściliście chorych z nienawiści oszołomów do rządzenia, to wkrótce z kraju zostanie kamieni kupa. I exodus ludności na Zachód Europy.
Fakt
2 lata temu
RZĄD CZAS POŚWIĘCA NA PROPAGANDE TO NIE MA KIEDY PRACOWAC
...
Następna strona