Bruksela rozważa zmianę podejścia do wydobycia ropy i gazu w Arktyce
Unia Europejska rozważa odejście od zakazu wykonywania nowych odwiertów ropy i gazu w Arktyce - informuje "Financial Times". Dziennik wskazuje, że zwrot wynika z rosnących obaw o bezpieczeństwo energetyczne po ostatnich napięciach geopolitycznych. Chodzi m.in. o wojnę na Bliskim Wschodzie.
Unia Europejska przegląda swoją politykę wobec Arktyki i bierze pod uwagę zmianę dotychczasowego stanowiska wobec nowych projektów wydobycia ropy i gazu. Jak podaje "Financial Times", dyskusja toczy się przede wszystkim w kontekście bezpieczeństwa energetycznego oraz odporności gospodarczej wspólnoty.
Jeszcze w strategii z 2021 r. UE opowiadała się za tym, by ropa, węgiel i gaz pozostały nietknięte w złożach, co miało pomagać w ograniczaniu zmian klimatu. Obecny przegląd tego dokumentu pokazuje jednak, że unijne priorytety przesuwają się w stronę bezpieczeństwa dostaw energii.
Według "Financial Times" za zmianą stanowiska mocno opowiada się branża naftowa i gazowa. Firmy, w tym norweski Equinor, przekonują podczas konsultacji, że Europa potrzebuje stałego dostępu do węglowodorów, jeśli chce utrzymać stabilność energetyczną.
Inflacja zerwała się z łańcucha. Zdaniem eksperta: nie na długo
Priorytety
Przedstawiciele sektora argumentują, że bez energii z Arktyki trudno mówić o bezpieczeństwie energetycznym Europy. Z kolei obserwatorzy polityki klimatycznej oceniają te działania jako próbę wykorzystania napięć geopolitycznych do promowania dalszego rozwoju rynku paliw kopalnych.
Przeciwko takiemu kierunkowi nadal występują organizacje ekologiczne i naukowcy. Zwracają uwagę, że arktyczny ekosystem jest wyjątkowo kruchy, a ewentualne wycieki ropy w zimnych warunkach bardzo trudno usunąć.
Obawy dotyczą też szerszych skutków wydobycia. W materiale "FT" wskazano na wzrost emisji gazów cieplarnianych, uwalnianie zanieczyszczeń, zakłócanie siedlisk dzikich zwierząt oraz zagrożenie dla źródeł utrzymania społeczności rdzennych, które są związane ze środowiskiem morskim.
Blokada cieśniny Ormuz
Możliwe zielone światło dla arktycznych odwiertów to efekt m.in. agresji USA i Izraela na Iran, w której wyniku Teheran zablokował kluczową dla światowego handlu ropą oraz gazem cieśninę Ormuz.
Od 28 lutego, gdy wybuchła wojna USA i Izraela z Iranem, żegluga na Bliskim Wschodzie pozostaje mocno ograniczona. Zakłócenia uderzają w transport ropy i gazu z regionu, a ceny obu surowców rosną.
Obie strony oskarżają się o łamanie rozejmu, który obowiązuje od dwóch tygodni. We wtorek prezydent USA Donald Trump bezterminowo go przedłużył i zadeklarował, że daje Teheranowi czas na przedstawienie własnej propozycji pokojowej. Nadal nie wiadomo, czy odbędzie się zapowiadana druga tura rozmów z udziałem Pakistanu jako pośrednika.
Źródło: Reuters