Ceny ropy rosną czwartą sesję z rzędu. Wzrok skupiony na cieśninie Ormuz
Ropa WTI i Brent kontynuują wzrosty już czwartą sesję z rzędu. Rynek reaguje m.in. na spór Stanów Zjednoczonych i Iranu o kontrolę nad cieśniną Ormuz. W tle druga runda rozmów pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem, do której nie doszło.
Ceny ropy naftowej utrzymują trend wzrostowy. Inwestorzy reagują na napięcia wokół cieśniny Ormuz oraz na najnowsze dane amerykańskiego Departamentu Energii (DoE) o zapasach i eksporcie surowca oraz paliw.
WTI w dostawach na czerwiec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 94,12 dol. za baryłkę, co oznacza wzrost o 1,25 proc.
Z kolei Brent na ICE na czerwiec jest wyceniana na 103,07 dol. za baryłkę, czyli o 1,14 proc. wyżej, po wcześniejszym wzroście na początku sesji o 4,2 proc.
Polska bierze od nich ponad połowę ropy. Tak podnieśli ceny po wybuchu wojny
Benchmark Brent zyskał w ciągu poprzednich trzech sesji prawie 13 proc. Rynkowe napięcie podbija obawy o dostępność surowca i możliwe skutki ekonomiczne dla gospodarek na świecie.
Cieśnina Ormuz, rozejm i blokada portów Iranu
W tle notowań pozostaje spór USA i Iranu o kontrolę nad cieśniną Ormuz po tym, jak nie doszło do drugiej rundy rozmów między stronami.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek, tuż przed wygaśnięciem rozejmu, iż przedłuży zawieszenie broni z Iranem do czasu złożenia przez Teheran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów w tej sprawie, zapowiadając jednocześnie utrzymanie blokady irańskich portów.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt mówiła w środę, że w Iranie trwa spór pragmatystów i radykałów, a Donald Trump czeka na wspólne stanowisko. Zaznaczyła też, że USA żądają przekazania przez Teheran wzbogaconego uranu.
Leavitt zaprzeczyła w rozmowie z dziennikarzami doniesieniom m.in. "Wall Street Journal" i Axiosa o tym, że Trump dał Iranowi 3-5 dni na przedstawienie stanowiska w sprawie porozumienia pokojowego.
Odpowiedź Iranu
Po stronie irańskiej przewodniczący parlamentu Mohammad Ghaber Ghalibaf oświadczył w środę, że otwarcie cieśniny Ormuz jest niemożliwe, ponieważ USA "rażąco naruszają" rozejm przez blokowanie irańskich portów.
Prezydent Masud Pezeszkian dodał, że "hipokryzja" Waszyngtonu uniemożliwia zakończenie wojny.
Analitycy, na których powołuje się PAP, wskazują, że poziom napięcia między USA a Iranem pozostaje bardzo wysoki, a oba państwa nie mogą dojść do porozumienia w kilku kluczowych kwestiach, m.in. dotyczących potencjału nuklearnego Iranu i inwazji Izraela na Liban.
- To oczywiste, że im dłużej ropa nie będzie przepływać przez cieśninę Ormuz, tym jej ceny będą wyższe - dodał Dennis Kissler, starszy wiceprezes ds. handlu w BOK Financial Securities Inc.
W tej sytuacji inwestorzy śledzą również dane o zapasach surowca i produktów naftowych w USA.
Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 1,93 mln baryłek, czyli o 0,42 proc., do 465,73 mln baryłek, jak poinformował amerykański Departament Energii (DoE). To najwyższy poziom tych zapasów od 2023 r., ale - jak wskazują analitycy - wkrótce zapasy te mogą zacząć maleć ze względu na rosnący popyt eksportowy.
Zapasy benzyny spadły jednak w tym czasie o 4,57 mln baryłek, czyli o 1,96 proc., do 228,37 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły z kolei o 3,43 mln baryłek, czyli o 3,07 proc., do 108,13 mln baryłek - podał DoE.
Departament podał też, że całkowity eksport ropy naftowej z USA, uwzględniający paliwa i surową ropę, wzrósł do nowego rekordowego poziomu 12,9 mln baryłek dziennie, co ma wynikać głównie z eksportu produktów rafinowanych. Amerykański eksport paliwa lotniczego wzrósł z kolei do 370 tys. baryłek dziennie.
Jak podaje PAP, rynki na świecie liczą na dostawy ropy z USA, aby częściowo zrekompensować zakłócenia w transporcie surowca z Zatoki Perskiej.
Źródło: PAP